Biznes na „Pegasusach” wciąż się kręci. Ich ceny sięgają nawet 500 zł

Gra telewizyjna, pegasus – jedna z pierwszych konsol do gier na polskim rynku miała niejedno imię, ale zna ją każdy. Charakterystyczna szara bryła i komplet żółtych kartridżów był na wyposażeniu niemal każdego domu w latach 90., a w przygody wąsatego hydraulika Mario zagrywały się nie tylko dzieci, ale i ich rodzice. Wbrew pozorom, dziś ta polska kopia oryginalnej konsoli ma niemal status dobra inwestycyjnego.

W rzeczywistości Pegasus nie był oryginalną konsolą, a jedynie klonem japońskiego Family Computer produkowanego przez Nintendo (zwanego w skrócie Famicom). Produkt w Stanach Zjednoczonych i Europie był z kolei znany w nieco innej formie i pod nazwą Nintendo Entertainment System. To właśnie Pegasus spopularyzował w Polsce rozrywkę domową i gry rozpowszechniane na żółtych kartridżach z Super Mario Bros. na czele.

Przykładowy "famiklon" - klon oryginalnej konsoli Nintendo
Przykładowy "famiklon" - klon oryginalnej konsoli Nintendo (fot. fot. Darek Golik / FORUM)

Ściągnięciem Pegasusa z Tajwanu do Polski zajęła się w latach 90. firma BobMark International, założona przez Marka Jutkiewicza i Dariusza Wojdygę, którzy w ostatnich latach okupowali miejsca na liście najbogatszych Polaków magazynu Forbes. Pegasus był klonem japońskiej wersji konsoli Nintendo – stąd znane w Polsce kartridże nie są kompatybilne z amerykańskim NES-em. Niemal w każdym kraju na świecie kopie Famicoma funkcjonują pod inną nazwą zwyczajową.

35-letnia konsola, która łączy pokolenia

Wydawałoby się, że pierwsza generacja konsol domowych to już zamierzchła historia, ale interes na tzw. famiklonach (klonach oryginalnego Famicoma) kręci się do dziś. Na portalach aukcyjnych czy Aliexpress, a także z pewnością na miejskich targowiskach i bazarach, można nabyć świeżo wyprodukowane kopie. Dla tych, którzy uważają design Pegasusa/Famicoma za przestarzały, sprzedawcy zaproponują nawet coś bardziej „nowoczesnego”.

Wybrane marki klonów japońskiego Famicoma i NES-a (Nintendo) według krajów

Kraj

Najpopularniejsze marki famiklonów

Polska

Pegasus, Polystation

Rumunia

Terminator, Polystation

Rosja

The Dendy

Hiszpania

NASA

Kraje byłej Jugosławii

Terminator (wyglądem miał przypominać konsolę Mega Drive produkcji firmy SEGA)

Brazylia

Electrolab

Źródło: Wikipedia

Bez problemu można natrafić na imitacje nowych konsol PlayStation (PolyStation) czy samego Nintendo działających na układach graficznych starutkiego Famicoma, który w przyszłym roku będzie świętował 35. urodziny. Również i w Polsce dystrybutor Pegasusa wypuścił na rynek po kilku latach nowszy model, który swoim wyglądem miał sugerować kolejną generację konsol Nintendo – Super Nintendo Entertainment System.

Pomimo swojego wieku, układ się nie zestarzał – można stwierdzić to po tym, jakie ceny osiągają coraz to nowsze klony na Allegro i innych serwisach aukcyjnych.

Stara technologia w zawrotnej cenie

Nie brakuje oczywiście ofert, gdzie cena coraz to zmyślniejszych konstrukcji nie przekracza 50 zł, ale pojawiają się i takie, w których sprzedawcy chcą wystawić paragon na kwoty wyższe niż 100 zł. Zdarzają się również egzemplarze za ponad 200 zł, ale w zamian za większe pieniądze, doposażone są w nowsze technologie – m.in. wyjście HDMI czy bezprzewodowe kontrolery – w latach 90. nie do pomyślenia.

Przykładowa oferta sprzedaży Pegasusa (Allegro) i nowych kartridży kompilacyjnych (AliExpess)
Przykładowa oferta sprzedaży Pegasusa (Allegro) i nowych kartridży kompilacyjnych (AliExpess) (Allegro/Aliexpress)

Co może zaskakiwać jeszcze bardziej, przedmiotem obrotu są wciąż działające egzemplarze starych Pegasusów. Te, niczym dobra kolekcjonerskie, osiągają zawrotne ceny opiewające na dobre kilkaset złotych. W momencie pisania tego artykułu, modele MT-777DX (klon Famicoma – "tradycyjny" Pegasus) i IQ-502 (klon SNES-a) w ofercie „kup teraz” dostępne są na Allegro za 500 zł. To znacznie więcej niż trzeba dzisiaj wydać za używane egzemplarze konsoli Nintendo Wii, Microsoft Xbox 360 czy Sony PlayStation 3, czyli sprzętu znacznie bardziej zaawansowanego o kilka dobrych generacji. Kopie gier można do dziś z powodzeniem kupować niemal wszędzie.

Popyt na tyle duży, że korzystają z niego wszyscy

Poza chińskimi kopiami, popyt generowany przez retrograczy na stare systemy realizują także zewnętrzne firmy, opracowujące multikonsole – Retron, Retro Bit czy Retro Freak to tylko kilka z urządzeń, które umożliwiają odtwarzanie gier z pierwszych generacji konsol telewizyjnych.

Takie konstrukcje z reguły budowane są na nowych podzespołach, działających pod kontrolą dostosowanych wersji systemu operacyjnego Android. Wyróżniającą cechą jest także zaimplementowanie gniazd na wiele rodzajów kartridży znanych z pierwszych konsol Nintendo i Segi. Zastosowanie nowych układów pozwala doposażyć przestarzałe rozwiązania o szereg nowych funkcji, jak zapisywanie gier w dowolnym momencie rozgrywki czy stosowanie nakładek i patchów na legendarne tytuły.

Część rynku zajmują również producenci akcesoriów komputerowych – nietrudno znaleźć nowe kontrolery imitujące wyglądem te znane z Famicoma czy Super Nintendo Entertainment System. Popyt na takie gadżety jest o tyle duży, że ostatecznie postanowiło z niego skorzystać samo Nintendo.

Do walki o sentyment graczy stanęło samo Nintendo

Twórca kopiowanego na potęgę układu sam chciał zarobić na własnej legendzie, a nie stać w cieniu jako ofiara własnego sukcesu i pod koniec ubiegłego roku rozpoczął sprzedaż urządzenia NES Classic (Famicom Mini w Japonii). Miniaturowa edycja ponad 30-letniej konsoli umożliwiała podłączenie przez współczesne złącze HDMI i miała wgrane we wbudowaną pamięć kilkadziesiąt największych hitów z tej konsoli. Urządzenie zostało przyjęte z takim entuzjazmem, że w ciągu kilku miesięcy wyprzedało się praktycznie na pniu i dzisiaj znaleźć można już tylko ostatnie sztuki. 

Warto dodać, że dziś walka z przedsiębiorstwami kopiującymi starą konsolę nie ma już sensu, bo umowy patentowe wygasły kilkanaście lat temu. Jeszcze w latach 90. Nintendo starało się kontrolować sytuację – w sieci można znaleźć film jednej z duńskich stacji telewizyjnych, na którym walec wynajęty przez Nintendo rozgniata nielegalną dostawę famiklonów do Danii.

Prezentacja konsoli Famicom Mini

Pomimo gigantycznego sukcesu, Nintendo poinformowało ostatnio o zaniechaniu produkcji gadżetu, przez co ceny używanych egzemplarzy osiągają dziś na aukcjach jeszcze bardziej zawrotne ceny niż stare Pegasusy. Sytuacja najprawdopodobniej niedługo się powtórzy, bo Nintendo już zapowiedziało na otarcie łez tych, którzy nie zdążyli nabyć swojego egzemplarza NES Classic, miniaturową wersję SNES-a. Gracze już dziś na forach internetowych piszą, że zamierzają kupić dwa egzemplarze – jeden dla siebie, a drugi jako inwestycję, żeby w przypadku wygaszenia produkcji sprzedać po znacznie wyższej cenie.

Na NES-a/Famicoma wyprodukowano ponad 700 gier – tak pokaźna biblioteka dziś już nie szokuje, bo konsole kolejnych generacji mogły się pochwalić ponad 1000 tytułów, ale najwyraźniej sentyment jest tak wielki, że do dziś klony i uwspółcześnione systemy, na których można je uruchomić, wciąż są dostępne na rynku, a popyt na takie produkty nie słabnie. Na aukcjach internetowych nie brakuje osób sprzedających kolekcjonerskie kartridże, a nowe kopie wciąż są produkowane jako kartridże kompilacyjne – oczywiście byłoby to nielegalne, ale system jest tak stary, że od ponad 10 lat niektóre prawa licencyjne dotyczące technologii są martwe – w 2003 roku wygasły patenty sprzętowe na konsolę Famicom, a w 2005 roku na NES. Taka sytuacja umożliwiła także firmom technologicznym produkcję wspomnianych multikonsol, obsługujących gry z kilku różnych urządzeń, które święciły triumfy w latach 80. i 90.

Być może trwająca majówka jest dobrą okazją, żeby poszukać zakurzonego Pegasusa na strychu lub w piwnicy, bo z pewnością znajdą się chętni nabywcy, którzy zapłacą za taki egzemplarz niemałe pieniądze.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~rttyuiop

ludzie w wieku 35-50 lat warcają do dzieciństwa, i nic w tym złego, sam myślę o mydelniczce C 64....

! Odpowiedz
0 10 ~hfdh

A ja pracowałem wtedy w Eltors Electronic i naprawiałem z kumplami tysiące tych gier dla BobMark-a. No i oczywiście po naprawie trzeba było dobrze przetestować na Contrze :)

! Odpowiedz
0 2 ~Zgred

Stare komputery mają się całkiem przyzwoicie. Do Atari, Amigi czy C64 do dziś produkuje się ciekawe gadżety. Ja jak mam ochotę pograć w starym stylu to biorę C64, kartridż SD-BOX w złącze i wrzucam gry z karty SD którą wcześniej doładowania softem via net.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 1 ~aaa

Sprzedalem iq502 za 450zl. Na sentymentach mozna zarobic...

! Odpowiedz
1 3 ~dfsfsfs

A po ile były kiedyś te pegasusy, że 500zł teraz to zawrotna cena za konsolę?

! Odpowiedz
0 4 ~Kuku

około 95r zapłaciłem 180zł. Wtedy to było może 1/3 wypłaty. Także dzis musiałyby kosztować tyle co np PS4 zeby jej realna wartość była taka sama. Wydaje mi się więc, ze słaby to biznes skoro w stosunku do zarobków jest tańsza niż kupowana 25lat temu nówka. Cały zarobek jest pozorny.

! Odpowiedz
2 8 ~Gdzie_moje_comodore

A kto pamieta comodore C-64 na kasety ? I to regulowanie srubokretem by dwa paski na ekranie sie ze sobą zgraly... niezapomniane!

! Odpowiedz
0 5 ~Takietam

Pamiętam C-64 to było coś. Ja zaczynałem od Spectrum:)

! Odpowiedz
1 4 ~C64

Atari ST ? Jejejej. Mozliwosci ma spektruma lecz to atarowcow duma !

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.