Sekretarz stanu USA Scott Bessent poradził państwom europejskim we wtorek, by „wzięły głęboki oddech” i nie odpowiadały odwetem na zapowiedź nałożenia nowych ceł przez USA. Minister uzasadniał też chęć pozyskania Grenlandii, wskazując na oddanie przez Wielką Brytanię wysp Czagos Mauritiusowi.


- Weźcie głęboki oddech. Nie odpowiadajcie odwetem (...). Prezydent będzie tu jutro i przekaże swoje przesłanie. Myślę, że będzie miał tu spotkania i - jeszcze raz - miejcie otwarte umysły - apelował Bessent podczas rozmowy z dziennikarką Fox Business Marią Bartiromo na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
Ostrzeżenie przed eskalacją konfliktu USA - UE
Bessent wcześniej we wtorek ostrzegał, że eskalacja w wojnie celnej byłaby najgorszym scenariuszem, przywołując wojnę handlową z Chinami, która spowodowała wywindowanie ceł do poziomu 145 proc.
Odnosząc się do sprawy ambicji Donalda Trumpa dotyczących pozyskania Grenlandii, Bessent wskazał na przykład porozumienia, jakie Wielka Brytania zawarła w sprawie zwrotu Mauritiusowi wysp Czagos na Oceanie Indyjskim, w skład których wchodzi ważna brytyjsko-amerykańska baza wojskowa na wyspie Diego Garcia.
- Wielka Brytania przepisuje wyspę Mauritiusowi. Więc rozumiem, dlaczego prezydent uważa, że dla zaangażowania USA nie chcemy kolejnego przypadku Diego Garcii - powiedział minister. Wcześniej tego samego argumentu użył we wpisie w mediach społecznościowych sam Trump, choć jeszcze w lutym ub.r. Trump poparł porozumienie zawarte przez Londyn, które gwarantuje dalszą 99-letnią dzierżawę bazy na wyspie.
Przeczytaj także
Co dalej z umową handlową USA-UE?
Bessent radził też Europie, by nie odchodziła od umowy handlowej z USA, twierdząc, że jest ona korzystna dla obu stron, a sprawa ceł dotyczących Grenlandii stanowi osobną kwestię. W podobny sposób do sprawy odnosił się przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer, który dodatkowo oskarżył UE o niewdrażanie umowy - która wciąż czeka na unijną ratyfikację.
Odpowiadając na pytanie o możliwe uznanie przez Sąd Najwyższy większości ceł Trumpa za nielegalne - w tym tych zapowiadanych w sprawie Grenlandii (wyrok w sprawie może zapaść jeszcze we wtorek) - Bessent zbył te obawy, twierdząc, że Sąd nie unieważni kluczowego elementu polityki prezydenta, tak jak nie zdecydował się unieważnić systemu Obamacare.
Macron oskarża Stany Zjednoczone o nieczystą grę: Celem USA jest osłabienie Europy i jej wasalizacja
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że Francja i Europa są przywiązane do suwerenności narodowej i Karty Narodów Zjednoczonych. Broniąc multilateralizmu, podkreślił, że ze względu na te zasady kraje europejskie dołączyły do ćwiczeń na Grenlandii.
USA uderzy w rosyjskie surowce
Bessent zaznaczył też, że prezydent ma uprawnienia już teraz, by nakładać cła na państwa kupujące rosyjskie surowce i nie potrzebuje do tego ustawy Kongresu. Odniósł się w ten sposób do projektu ustawy zakładającego możliwość wprowadzenia 500 proc. ceł na towary z państw sprowadzających rosyjską ropę naftową. Zapewnił też, że po nałożeniu 25 proc. ceł na Indie z tego powodu indyjskie władze zaprzestały zakupów tego surowca.
Minister finansów nie wierzy, że UE zastosuje instrument przeciw przymusowi gospodarczemu
Minister finansów (skarbu) USA Scott Bessent odrzucił we wtorek możliwość zastosowania przez UE nieużywanego dotąd mechanizmu przeciwdziałania przymusowi gospodarczemu (ACI) wobec gróźb prezydenta Donalda Trumpa w sprawie ceł wobec krajów europejskich przeciwnych przejęciu Grenlandii przez USA.
W wywiadzie dla stacji CNBC Bessent powiedział, że jego zdaniem kolejnym krokiem UE w tej sprawie będzie utworzenie specjalnej grupy roboczej, której zadaniem będą kontakty z amerykańską administracją. - Sądząc po kontaktach z Europejczykami, uważam, że stworzą teraz grupę roboczą. Widzieliśmy już wiele grup roboczych - dodał.
- Jestem przekonany, że przywódcy europejscy nie będą eskalować konfliktu i wszystko zakończy się w sposób korzystny dla każdej strony - przekonywał.
O unijnym instrumencie przeciwdziałania przymusowi gospodarczemu (Anti-Coercion Instrument, ACI) napisał we wtorek „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem niemieckiego dziennika UE mogłaby wykorzystać ten mechanizm, stworzony w 2023 roku z myślą o Rosji i Chinach, po raz pierwszy właśnie w odpowiedzi na grożenie cłami przez USA. Mechanizm ten umożliwia podejmowanie działań odwetowych, takich jak nakładanie ceł i ograniczeń inwestycyjnych, w odpowiedzi na presję ekonomiczną państw trzecich. Jak zauważa gazeta, narzędzie stworzone z myślą o Rosji i Chinach mogłoby zostać zastosowane także wobec USA.
W wywiadzie dla CNBC Bessent podkreślił też, że kontrola USA nad Grenlandią jest ważna, bowiem „powstrzyma każda wojnę kinetyczną”. - Dlaczego nie uprzedzić problemu, zanim powstanie? - mówił.
Dodał, że kraje europejskie powinny wnieść „sprawiedliwy udział” w obronę. - Podczas gdy Europejczycy budują szkoły, mają opiekę zdrowotną, my bronimy świata - podkreślił.
Wcześniej we wtorek podczas briefingu Bessent odrzucił także spekulacje, jakoby kraje europejskie mogły sprzedać obligacje skarbowe USA. - Dług publiczny USA jest najbardziej płynnym rynkiem, stanowi podstawę wszystkich transakcji finansowych i jestem pewien, że rządy europejskie nadal będą go utrzymywać - mówił.
- Uważam, że mamy tu do czynienia z całkowicie mylną narracją, przeczącą wszelkiej logice. Myślę, że wszyscy powinni wziąć głęboki oddech i nie słuchać histerycznych mediów - dodał.
Na czwartek Rada Europejska zapowiedziała nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców w sprawie odpowiedzi na działania USA. Według mediów wśród możliwości jest nałożenie ceł na amerykański import wart 93 mld euro rocznie.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała we wtorek w Davos, że zapowiedź dodatkowych ceł przez prezydenta USA Donalda Trumpa jest błędem. Zapewniła, że Europa podziela cele USA, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Arktyki, ale podkreśliła, że można je osiągnąć tylko razem.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kar/


























































