Banki po brexicie - dokąd przeniosą swoich pracowników?

Przenosiny, redukcje etatów i ciągłe niewiadome - banki mające swoje oddziały w Wielkiej Brytanii powoli przedstawiają, jak będzie wyglądać sytuacja kadrowa w ich firmach po brexicie. 

(fot. Yves Herman / Reuters)

CNBC podsumował ostatnie informacje związane z decyzjami kadrowymi banków w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że sytuacja nie jest dramatyczna, jednak nadal część przedsiębiorstw nie podaje jeszcze informacji na temat planów, które zostaną wdrożone w związku z brexitem. Wciąż oczekuje się na wyniki rozmów między Brukselą a Londynem. 

Życie banków "po brexicie"
Bank Liczba osób zatrudnionych w Wielkiej Brytanii Szacunkowa liczba pracowników, którzy zostaną przeniesieni Kraje, do których najprawdopodobniej zostaną przeniesieni
Barclays 60 000 Brak dokładnej informacji Dublin
Bank of America Merrill Lynch 6500 Brak dokładnej informacji, bank podaje, że będą to setki pracowników Dublin
Citigroup 9000 Utworzenie 150 nowych stanowisk Frankfurt, Madryt, Dublin, Amsterdam, Luksemburg, Paryż
Credit Suisse 5000 Brak informacji Brak informacji
Deutsche Bank 9000  4000 Frankfurt
Goldman Sachs 4000 200 Frankfurt
HSBC 43 000 1000 Paryż
JP Morgan 16 000 Brak dokładnej informacji, bank podaje, że będą to setki pracowników Frankfurt, Dublin, Luksemburg
Royal Bank of Scotland (RBS) 57 000 150 Amsterdam
Standard Chartered 2300 Brak dokładnej informacji, bank podaje, że będzie to kilkadziesiąt pracowników Frankfurt
UBS 5200 1000 Frankfurt, Madryt, Amsterdam
Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie zestawienia przygotowanego przez serwis CNBC

Według zestawienia przygotowanego przez CNBC "zwycięzcami" okazały się następujące miasta: Frankfurt oraz Dublin, ponieważ to tam lwia część banków przeniesie swoje oddziały. 

WSZ

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 9 niewierzacyateusz

"bank inwestycyjny JP Morgan Chase otworzy centrum operacyjne w Warszawie, które przejmie obowiązki realizowane do tej pory przez siedzibę w Londynie. W ten sposób powstanie 2,5 tys. nowych miejsc pracy – podał portal innpoland.pl"

! Odpowiedz
1 7 trooper

To już chyba nie aktualne

! Odpowiedz
6 15 synteticfrn

Widzicie gdzieś Warszawę? :-)

Nikt nie rozważa przeprowadzkę bankowości do kraju wspaniałej i nieskrępowanej prosperity? :-)
hahaha
PowerPoint wszystko przyjmie - gorzej z rzeczywistością, a ta skrzeczy.

! Odpowiedz
12 16 trooper

Pamiętasz jak się Morawiecki chwalił jakiś rok temu, że w przeciągu 2 lat z UK do Polski przeniesie się 40 tys miejsc pracy? Rok minął i jaki bilans? ZERO?
Wszystko zgarnia Frankfurt, Dublin, Paryż, Berlin, Wiedeń i inne kraje przyjazne biznesowi. Kto by inwestował w kraju zeschizowanych homofobów gdzie demokracja zamiast się rozwijać, to się cofa, biznes zamiast prywatyzować to się nacjonalizuje a wolność gospodarczą zamiast wzmacniać to się pręży muskuły a ministrowie otwarcie popierają tortury i karę śmierci.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 synteticfrn odpowiada trooper

Nie jest jasne (z perspektywy zachodniej granicy patrząc) po jakiej stronie cywilizacji białego człowieka będziemy za czas jakiś, więc nie dziwię się, mamy dobrych fachowcó ale oni albo wyjeżdżają, albo muszą celować w oferty pracy back office.
Poważne i odpowiedzialne miejsca pracy będa na kontynentalnej Europie poza UK (te miejsca pracy przeniesione z CITY), a do nas trafią te "niedecyzyjne".
:-)
To oczywiście niespecjalnie pozytywnie działa na potencjalny rozwój naszego społeczeństwa, rozwój wykuwa się tam gdzie jest ryzyko i odpowiedzialność.

Właśnie jeden z moich znajomych wyjechał - na razie na kontrakt 4lata, jest specjalistą w swojej dziedzinie. Na razie z planem i myślą: "nikt mi nie zapłaci tu tyle co oni". :-)
Tylko przy okazji: zabiera żonę 2 swoich dzieci, a na moje po 4 latach i przedłużeniu kontraktu po prostu zostanie. I tak wygląda to ze specjalistami u nas. :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 19 trooper

Bo Frankfurt to centrum finansowe, a Dublin jest przyjazny biznesowi i bankom, a w Polsce co najwyżej dostaniemy jakieś wakaty back-office. Podatek bankowy, nacjonalizacja banków, nieprzychylność rządu zagranicznemu kapitałowi i takie tam. A mogliśmy też coś zgarnąć. No trudno się mówi, może następnym razem, za innych rządów.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne