Dziś o godzinie 14:30 czasu polskiego Departament Handlu poinformował, że amerykański deficyt na rachunku bieżącym wzrósł w III kwartale tego roku do rekordowej w historii kwoty 225.6 mld USD. Poprzednie maksimum ustanowione zostało w IV kwartale 2005 roku i wynosiło 223.11 mld USD. Prognozy analityków mówiły o poziomie 225 mld USD, a w drugim kwartale tego roku deficyt na rachunku bieżącym zamknął się kwotą 217.1 mld USD.
Wyższy poziom deficytu na rachunku bieżącym oznacza, że gospodarka amerykańska musi przyciągać coraz więcej kapitału zagranicznego po to, aby równoważyć w ten sposób różnicę wynikającą z rosnących kosztów importu dóbr zagranicznych. Alan Greenspan, były szef Banku Rezerwy Federalnej stwierdził w zeszłym tygodniu, że jego zdaniem dolar może tracić na wartości dopóty, dopóki nie uda się zmniejszyć poziomu deficytu na rachunku bieżącym.
O godzinie 14:55 waluta europejska drożała w stosunku do dolara o 0.08% do poziomu 1.3094. Kurs dolara względem jena stracił 0.02% i przyjął wartość 117.94. Euro podrożało w stosunku do jena o 0.13% sięgając wartości 154.54.
Tymczasem jen przerwał trzydniową passę utraty wartości względem dolara na skutek spekulacji, że gubernator Banku Japonii, Toshihiko Fukui zapowie w swoim jutrzejszym przemówieniu, ze stopy procentowe zostaną podniesione już w styczniu. Ostatnie w tym roku posiedzenie sterników polityki monetarnej w Kraju Kwitnącej Wiśni będzie miało miejsce 19 grudnia i według powszechnej opinii rynków przyniesie ono utrzymanie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie.
S.R.


























































