Brytyjski premier Keir Starmer powiedział w poniedziałek, że nie sądzi, by amerykański prezydent Donald Trump rozważał działania militarne wobec Grenlandii. W sobotę Trump zagroził nałożeniem ceł na kraje sprzeciwiające się planom USA dotyczącym kontroli nad duńską wyspą.


Cła nie powinny być stosowane wobec sojuszników, a wojna celna między USA a Europą może uderzyć w przedsiębiorstwa, pracowników i rodziny po obu stronach Atlantyku – powiedział Starmer na konferencji prasowej poświęconej możliwym dodatkowym amerykańskim cłom wobec krajów europejskich.
– Sojusze trwają, bo są budowane na szacunku i partnerstwie. Dlatego powiedziałem, że stosowanie ceł jest całkowicie niewłaściwe – dodał brytyjski premier, odwołując się do swej niedzielnej rozmowy telefonicznej z Trumpem.
Zdaniem Starmera groźby amerykańskiego prezydenta dotyczące wprowadzenia dodatkowych 10-procentowych ceł wobec ośmiu krajów europejskich, w tym Wielkiej Brytanii i Danii, sprzeciwiających się jego planom wobec Grenlandii były błędem. Krok ten to odpowiedź USA na wysłanie przez te państwa na wyspę niewielkich kontyngentów wojskowych.
– To nie jest właściwy sposób rozwiązywania różnic w ramach sojuszu – powiedział brytyjski premier.
Przyszły status Grenlandii, która jest autonomicznym terytorium Danii, musi być decyzją „Grenlandczyków i Królestwa Danii” - zaznaczył Starmer.
Trump po raz pierwszy mówił o możliwych planach przejęcia kontroli nad Grenlandią w 2019 roku w czasie swej pierwszej kadencji prezydenckiej. Wówczas jego retoryka była łagodniejsza i ograniczała się do możliwego zakupu wyspy, ale propozycje te szybko odrzuciły duńskie i grenlandzkie władze.
Prezydent zaostrzył swoje podejście do tej kwestii po inauguracji swej drugiej prezydenckiej w 2025 roku. Wówczas zaczął argumentować, że wyspa jest Stanom Zjednoczonym potrzebna ze względów strategicznych i bezpieczeństwa narodowego, wskazując na rosnącą obecność Rosji i Chin w Arktyce.
Takie stwierdzenia Trumpa padły mimo obecności wojsk amerykańskich na Grenlandii, gdzie Waszyngton może też znacząco zwiększyć ich liczbę w ramach obowiązujących umów z Kopenhagą. PAP)
yb/ ap/























































