Na sesji amerykańskiej mieliśmy uspokojenie nastrojów: indeks S&P500 -0.7%, Nasdaq100 +1%, banki -0.7%, a półprzewodniki +0.5%, obroty wzrosły. Na rynku złota - spadki, na rynku obligacji - nieznaczne wzrosty, a na walutach - szansa na umocnienie dolara.
Na ustach wszystkich był wczoraj pakiet gospodarczy Busha - analitycy skrupulatnie wyliczyli, że w pierwszych latach może on przyspieszyć wzrost PKB nawet o 1 p.p. - jest to więc bardzo dobra informacja dla rynku akcji. Jest jednak jeden minus - jak zauważyli niektórzy - faktyczne oszczędności dla konsumentów zaczną się dopiero w 2004 roku, w roku bieżącym konsument może więc tylko "psychologicznie" odczuć obniżkę podatków.
Na froncie Irackim już kolejny krok ku wojnie - mobilizacja w W. Brytanii oraz USA.
Z rynku informacje raczej negatywne: Gateway obniżył prognozy, sieć sklepów Circuit City słabe wyniki sprzedaży, Nowy Jork - możliwa obniżka ratingu, GE - realny ogólnokrajowy strajk dwóch największych central związkowych.
Z gospodarki również nieciekawie: spadły bardziej od oczekiwań zamówienia w przemyśle, spadła również nieznacznie tygodniowa sprzedaż sieci sklepów, niepokoi również spadek ruchu kontenerów w zachodnich portach USA oraz rekordowa ilość przewłaszczeń nieruchomości na banki w trzecim kwartale ub. roku.
Indeksy nadal w formacjach konsolidacji, Nasdaq100 doszedł 5-falową strukturą do poziomu docelowego, na S&P500 brakuje tego piątego impulsu oraz nieudanego testu oporów.
Z gospodarki nie ma dzisiaj dużo informacji poza kredytem konsumenckim, nad ranem kontrakty terminowe notowane są bez większych zmian, Nikkei w dół, HangSeng w górę.
R. Brzoza
Źródło:BDM PKO BP


























































