Po wczorajszych doniesieniach na temat bankrutujących banków, kolejnym hitem są olbrzymie problemy finansowe największego amerykańskiego ubezpieczyciela, firmy American International Group, w Polsce lepiej znane jako AIG.
AIG jest bliski utracenia płynności i na gwałt potrzebuje pieniędzy. W niedzielę zaapelował do FED o pożyczkę w wysokości 40 miliardów dolarów. Jednak FED nakazał grupie AIG poszukać pieniędzy na rynku, a nie u amerykańskich podatników. Być może za tym stoi gwałtowny skok dolarowej stopy pożyczkowej overnight z 3,11% do 6,44%.
Aktualnie specjaliści z JPMorgan Stanley i Goldman Sachs próbują oszacować ile pieniędzy potrzebuje dokładnie AIG oraz skąd taką pożyczkę wziąć. Na razie wszystkie informacje dotyczące tej sprawy są ściśle tajne i nikt z trzech instytucji nie komentuje bieżącej sytuacji.
Zobacz także
Tymczasem FED wraz Morgan Stanley zamierza głęboko przeanalizować sytuację przed dokonaniem jakiejś pomocy finansowej, jeśli w ogóle do takiej dojdzie. Wygląda na to, że FED nie chce stać się instytucją która będzie teraz pomagać wszystkim bankrutom. Decyzja taka jest racjonalna, jednak na pewno na rynku będzie z tego powodu bardzo nerwowo.
Agencje ratingowe Moody's oraz Standard&Poor's obniżyły odpowiednio do A2 z maksymalnej A1+ i do A- z AA+ stopnie w swych ratingach względem AIG.
O godzinie 15.30 otworzyły się notowania na amerykańskiej giełdzie.
AIG, które przed weekendem kosztowało jeszcze 12,24$ za akcję, a wczoraj już tylko 5,09$, aktualnie wyceniane jest około 2$
Piotr Wroński
pw@efixpolska.com
EFIX POLSKA


























































