Pracownicy drukarni są przerażeni. Mają milczeć. W przeciwnym razie zostaną wyrzuceni na bruk.
- Wszystko odbyło się jak w szpiegowskim filmie. Agora nie podpisała żadnej umowy z Samoobroną na druk tej gazety. Na wydrukowane gazety czekały już, podstawione przez Samoobronę, samochody.
- Na partii Leppera zarobiliśmy ponad milion złotych. Nie liczyły się przekonania polityczne. Najważniejsza była kasa - powiedziała osoba związana z kierownictwem Agory.
Marcin Domagała, redaktor naczelny "Głosu Samoobrony", nie zaprzeczył, że jego gazeta została wydrukowana przez Agorę. - Z tą spółką nie podpisaliśmy umowy na druk gazety. Możliwe jednak, że to w drukarni Agory powstał nasz ostatni numer, który wydaliśmy w nakładzie sześciu milionów egzemplarzy - podkreśla.
Dzień po wydrukowaniu tego pisma "Gazeta Wyborcza" zamieściła obszerny artykuł poświęcony "Głosowi Samoobrony". "GW" skrytykowała Leppera, że za pieniądze podatników drukuje swoje pismo.
W sobotę nie udało się nam uzyskać komentarza rzeczniczki spółki Agora co do informacji współpracy z Samoobroną.


























































