REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

AfD organizacją ekstremistyczną. Rubio wezwał Niemcy do odwołania decyzji

2025-05-02 10:20, akt.2025-05-02 20:30
publikacja
2025-05-02 10:20
aktualizacja
2025-05-02 20:30

Niemiecki kontrwywiad (BfV) zaklasyfikował w piątek prawicowo-populistyczną partię Alternatywa dla Niemiec (AfD) jako organizację ekstremistyczną, która zagraża demokracji.

AfD organizacją ekstremistyczną. Rubio wezwał Niemcy do odwołania decyzji
AfD organizacją ekstremistyczną. Rubio wezwał Niemcy do odwołania decyzji
fot. Wolfgang Rattay / Reuters / / FORUM

Potwierdziło się podejrzenie, że AfD działa przeciwko wolnościowemu, demokratycznemu porządkowi państwa - oświadczył Urząd Ochrony Konstytucji, cytowany przez agencję dpa.

BfV podjął decyzję na podstawie wewnętrznej ekspertyzy liczącej ok. 1,1 tys. stron. W dokumencie podkreślono, że ocena AfD bazuje przede wszystkim na dominującym w tej partii rozumieniu narodu, które opiera się nie na obywatelstwie, a przede wszystkim na pochodzeniu.

Urząd podkreślił, że dominująca w partii koncepcja oparta na kategoriach etnicznych „ma na celu wykluczenie niektórych grup ludności z równoprawnego udziału w społeczeństwie i traktowanie ich w sposób naruszający konstytucję, a przez to nadanie im prawnie podrzędnego statusu”.

Wypowiedzi i poglądy AfD oraz jej wiodących przedstawicieli naruszają zasadę poszanowania godności ludzkiej - oświadczyli wiceszefowie BfV, Sinan Selen i Silke Willems.

Ministra spraw wewnętrznych Nancy Faeser oznajmiła w oświadczeniu, że „AfD reprezentuje rozumienie narodu, które dyskryminuje całe grupy ludności i traktuje obywateli z doświadczeniem migracji jako Niemców drugiej kategorii”. Jak zaznaczyła, ta "idea etniczna" wyraża się w „rasistowskich wypowiedziach, zwłaszcza pod adresem imigrantów i muzułmanów”.

Zapewniła przy tym, że "nie było żadnych politycznych nacisków" w sprawie ekspertyzy sporządzonej przez BfV.

Deputowany landtagu Badenii-Wirtembergii z AFD Anton Baron określił nową klasyfikację swojego ugrupowania jako "politycznie wątpliwą". "Smutno jest obserwować stan demokracji w naszym kraju, gdy stare partie używają najbardziej wątpliwych politycznie metod wobec najsilniejszego ugrupowania opozycji" - powiedział.

Zaklasyfikowanie AfD jako organizacji ekstremistycznej umożliwi władzom stosowanie niejawnych metod monitorowania działalności tego ugrupowania, które w lutowych wyborach parlamentarnych zajęło drugie miejsce.

Stygmat wiążący się z nadaniem takiego statusu oraz wynikające z niego ograniczenia w zajmowaniu posad w służbie publicznej sprawią, że AfD będzie też trudniej przyciągać nowych członków - zauważył Reuters.

Wcześniej za ekstremistyczną uznano młodzieżówkę AfD oraz jej struktury w trzech landach: Turyngii, Saksonii i Saksonii-Anhalcie.

Klasyfikacja AfD jako podmiotu ekstremistycznego nie oznacza delegalizacji ugrupowania. Zdecydować może o niej tylko Trybunał Konstytucyjny na wniosek jednej z dwóch izb parlamentu (Bundestagu lub Bundesratu) lub rządu.

Ustępujący kanclerz Olaf Scholz z socjaldemokratycznej SPD podkreślił, że BfV bardzo wyczerpująco umotywowała swoją decyzję. Dodał, że nie należy śpieszyć się z ewentualną procedurą delegalizacyjną.

AfD: Nadanie nam statusu organizacji ekstremistycznej ciosem dla demokracji

Współprzewodniczący prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) oznajmili w piątek, że podejmą działania prawne przeciwko zaklasyfikowaniu jej przez kontrwywiad (BfV) jako organizacji ekstremistycznej. Nazwali tę decyzję „potężnym ciosem dla niemieckiej demokracji”.

„AfD jest publicznie dyskredytowania i kryminalizowana tuż przed zmianą rządu” – oznajmili Alice Weidel i Tino Chrupalla w oświadczeniu.

Partia „będzie się nadal bronić prawnie przed tymi oszczerczymi twierdzeniami, które zagrażają demokracji” – napisano w oświadczeniu. Oceniono, że decyzja BfV była motywowana politycznie.

Rubio wezwał Niemcy do odwołania decyzji o uznaniu AfD za grupę ekstremistyczną

Sekretarz stanu USA Marco Rubio wezwał w piątek Niemcy do odwołania decyzji o zaklasyfikowaniu Alternatywy dla Niemiec jako organizacji ekstremistycznej, nazywając tę decyzję "tyranią w przebraniu". Ocenił, że prawdziwym ekstremizmem jest polityka imigracyjna Niemiec, której AfD się sprzeciwia.

„Niemcy właśnie przyznały swojej agencji szpiegowskiej nowe uprawnienia do inwigilowania opozycji. To nie jest demokracja — to tyrania w przebraniu” - napisał Rubio na platformie X, odnosząc się do decyzji niemieckiego kontrwywiadu, Urzędu Ochrony Konstytucji.

„Prawdziwym ekstremizmem nie jest popularna AfD — która zajęła drugie miejsce w ostatnich wyborach — ale raczej zabójcza polityka imigracyjna otwartych granic, której sprzeciwia się AfD. Niemcy powinny zmienić kurs” - dodał.

Niemiecki kontrwywiad (BfV) zaklasyfikował w piątek prawicowo-populistyczną Alternatywę dla Niemiec (AfD) jako organizację ekstremistyczną, która zagraża demokracji. Urząd oświadczył, że AfD "działa przeciwko wolnościowemu, demokratycznemu porządkowi państwa".

BfV podjął decyzję na podstawie wewnętrznej ekspertyzy liczącej ok. 1,1 tys. stron. W dokumencie podkreślono, że ocena AfD bazuje przede wszystkim na dominującym w tej partii rozumieniu narodu, które opiera się nie na obywatelstwie, a przede wszystkim na pochodzeniu.

Zaklasyfikowanie AfD jako organizacji ekstremistycznej umożliwi władzom stosowanie niejawnych metod monitorowania działalności tego ugrupowania, które w lutowych wyborach parlamentarnych zajęło drugie miejsce.

Stygmat wiążący się z nadaniem takiego statusu oraz wynikające z niego ograniczenia w zajmowaniu posad w służbie publicznej sprawią, że AfD będzie też trudniej przyciągać nowych członków - zauważył Reuters.

Wcześniej za ekstremistyczną uznano młodzieżówkę AfD oraz jej struktury w trzech landach: Turyngii, Saksonii i Saksonii-Anhalcie.

Klasyfikacja AfD jako podmiotu ekstremistycznego nie oznacza delegalizacji ugrupowania. Zdecydować może o niej tylko Trybunał Konstytucyjny na wniosek jednej z dwóch izb parlamentu (Bundestagu lub Bundesratu) lub rządu.

Interwencja Rubio jest już kolejnym działaniem nowej amerykańskiej administracji w obronie AfD. Wcześniej wiceprezydent J.D. Vance wzywał Niemców, by nie wykluczali z rządzenia organizacji i nie budowali wokół niej „zapór ogniowych”. W minionych wyborach partię wprost poparł również doradca prezydenta, miliarder Elon Musk.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

mw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (52)

dodaj komentarz
aureus_
A podobno pluralizm polityczny jest podstawą funkcjonowania państw demokratycznych.
vacarius
Gdy AFD wygra wybory w Niemczech to wtedy Polska będzie musiała płacić odszkodowanie za zabranie niemcom Szczecina, Wroławia. Opola i Gdanska!
jjmm2u
PiSowska wizja suwerennego państwa, Wielki brat każe, brat bliźniak wykonuje.
to_i_owo
"BfV podjął decyzję na podstawie wewnętrznej ekspertyzy"
"Zaklasyfikowanie AfD jako organizacji ekstremistycznej umożliwi władzom stosowanie niejawnych metod monitorowania działalności tego ugrupowania"

Wyobrażacie sobie że jakaś służba specjalna sama sobie zakwalifikowała jaką partię jako ekstremistyczną
"BfV podjął decyzję na podstawie wewnętrznej ekspertyzy"
"Zaklasyfikowanie AfD jako organizacji ekstremistycznej umożliwi władzom stosowanie niejawnych metod monitorowania działalności tego ugrupowania"

Wyobrażacie sobie że jakaś służba specjalna sama sobie zakwalifikowała jaką partię jako ekstremistyczną i dzięki temu można ją legalnie inwigilować???

"rozumieniu narodu, które opiera się nie na obywatelstwie, a przede wszystkim na pochodzeniu"
A na czy ma być oparta koncepcja narodu? No bo na obywatelstwie to w obecnej UE jakiś irracjonalny absurd
po_co
Rumunia, Francja, teraz Niemcy :)
Wszyscy bronią demokracji, usuwając swoich przeciwników politycznych na których głos chce oddać naród.

To są dopiero wartości europejskie i praworządne państwa :)
einstachu
Czas przyznać, że nie żyjemy już w demokracji (wg dawnego rozumienia ustroju)?
po_co
Bo demokracja jaką mieliśmy po wojnie w Europie to nic innego jak wymysł Engelsa nie mający nic wspólnego ze swoim antycznym pierwowzorem.
W swoim manifeście Marks i Engels wskazywali jasno na "demokrację ploretaliacką" jako narzędzie służące do przejęcia władzy i zmiany ustroju. Pisali wręcz o dyktaturze proletariatu,
Bo demokracja jaką mieliśmy po wojnie w Europie to nic innego jak wymysł Engelsa nie mający nic wspólnego ze swoim antycznym pierwowzorem.
W swoim manifeście Marks i Engels wskazywali jasno na "demokrację ploretaliacką" jako narzędzie służące do przejęcia władzy i zmiany ustroju. Pisali wręcz o dyktaturze proletariatu, która miała być etapem przejściowym do zniszczenia struktur państwowych.

Ta wizja realizuje się na naszych oczach, a w zasadzie jej końcowy etap.
Jeżeli nie nastąpi żadna zmiana, to ludzie staną się niewolnikami komunistycznego ustroju, dziwnego ulepu który ma imitować państwo, a w praktyce sprowadzi się do tego co próbował zrealizować Stalin.

Demokracja reprezentująca interesy wszystkich nie ma prawa się udać w dużej skali.
Weźmy pod uwagę Polskę - zupełnie inne potrzeby będzie mieć mieszkaniec Terespolu, który może być nękany zarówno przez państwo Polskie które nakłada na jego miasto blokady, jak również przez Białoruś, która może wywołać lokalne konflikty, a inne potrzeby będzie mieć mieszkaniec Świnoujścia, który chciałby budować lokalny biznes ale musi się liczyć z tym, że praconików podkradnie mu Niemiec płacący 4 krotnie więcej swoim pracownikom.
Oby tych problemów nie zrozumie mieszkaniec Katowic, którego największa bolączką jest to czy przemysł automotive utrzyma się regionie po tym jak ktoś w Brukseli wpadnie na kolejne (bez)sensowne pomysły niszczenia tego sektora w Europie.

Demokracja w obecnej formie nie godzi interesów mieszkańca Katowic, Świnoujścia i Terespola. Dzieje się dokładnie odwrotnie, interes żadnego z nich nie będzie mieć znaczenia jeżeli cały ośrodek władzy znajduje się ponad 300 km od każdego z tych miast i uwzględnia przede wszystkim potrzeby i interesy miasta stołecznego.
grzegorzkubik
Tak właśnie lewaki rozumieją pojęcie "demokracja". Ja bym się bał coś takiego robić. Takie działania przeciw narodowi kończą się super źle dla takich polityków, którzy podejmują takie decyzje.
jaszczura
Widzę, że rosyjski botnet komentująco-lajkujący rozgrzany do czerwoności. Przypadek, wiadomix.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki