Obecna sytuacja na rynku pracy wymaga od Polaków poszukiwania alternatywnych dróg zdobycia pracy. Coraz częściej pojawiają się niestandardowe CV w formie multimedialnych prezentacji, a nawet filmów umieszczanych w Internecie. Wszystko w celu wyróżnienia swojej osoby na tle innych kandydatów ubiegających się o pracę. Innym sposobem – bardziej wymagającym i czasochłonnym – jest poszukiwanie i korzystanie z nisz w rynku pracy. „Istnieją zawody i specjalizacje, które nie są zbyt popularne – a tym samym, jeśli zdobędziemy odpowiednie kompetencje, łatwiej jest wybić się na rynku w swoim zawodzie. Ludzie coraz częściej poszukują niestandardowych rozwiązań, które przyniosą im w przyszłości określone profity. Ostatnio tendencję tą potwierdziła niesamowita frekwencja na egzaminie na licencję maklera papierów wartościowych” – mówi Monika Podgórska, Office Manager z Accea / Start People Professionals.
Ścieżka dla zawodowców
Jeśli zdecydujemy się podążyć tą cięższą ścieżką należy oczywiście śledzić rynek pracy w poszukiwaniu „przyszłościowych zawodów”, ale przede wszystkim decydującym czynnikiem w wyborze ewentualnej ścieżki kariery muszą być nasze osobiste zainteresowania i predyspozycje. „Jeśli interesujemy się ekonomią i finansami możliwe jest np. zdobycie certyfikatu aktuariusza – czyli profesjonalisty z dziedziny obliczania ryzyka oraz wartości bieżącej projektów finansowych. W tym celu, oprócz wykształcenia wyższego, należy odbyć dwuletni staż pod kierunkiem certyfikowanego aktuariusza, a następnie zdać egzamin Komisji Nadzoru Finansowego. W Polsce jest mniej niż 200 aktuariuszy” – mówi Monika Podgórska. Z kolei, gdy pociąga nas np. prawo, możemy wybrać drogę do stanowiska rzecznika patentowego.
Pomocne języki
W sytuacji, gdy nie mamy konkretnie sprecyzowanych zainteresowań, pomocna możne się okazać również znajomość nietypowych języków obcych. „Obecnie język angielski oraz niemiecki, hiszpański, francuski są już standardem – musimy znać jeden z nich. Brakuje z kolei osób władających nietypowymi językami, nawet europejskimi jak np.: języki skandynawskie i bałkańskie. Obserwując światowe trendy językiem przyszłości może okazać się chiński – mówi Monika Podgórska.
Mniejsza konkurencja, ale mniej ofert
Naturalną konsekwencją zdobycia wąskiej specjalizacji zawodowej jest również zmniejszenie możliwości wyboru ofert pracy. „To druga strona medalu – im węższa specjalizacja tym mniej ofert pracy. Dlatego też, w takim wypadku powinniśmy się liczyć z ewentualną potrzebą tzw. relokacji czyli zmiany miejsca zamieszkania w zależności od miejsca wykonywania pracy. Pracodawca może nas potrzebować w innym mieście lub nawet w kraju w odległej części świata. Dlatego podjęcie decyzji o rozwoju w bardzo wąskiej specjalizacji powinno być bardzo dobrze przemyślane” – podsumowuje Monika Podgórska.
/ Jakub Braziewicz, Vision Group PR
























































