Wywołane przez Trumpa odbicie kryptowalut zakończyło się po jednym dniu. Eskalująca wojna handlowa USA z resztą świata sprowadziła ryzykowne aktywa do parteru. Bitcoin oddał wszystkie zyski z ostatnich dni, kurs ethereum znalazł się najniżej od listopada 2023 r., a prezydentowi Stanów Zjednoczonych zarzuca się manipulowanie rynkiem.


Końcówka lutego upłynęła pod znakiem korekty na rynku kryptowalut. Doprowadziła do niej m.in. nieprzewidywalna polityka międzynarodowa Donalda Trumpa i sytuacja makroekonomiczna, która oddala w czasie perspektywę kolejnych obniżek stóp procentowych w USA. Pro-kryptowalutowy prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił jednak wesprzeć rynek.
W niedzielnym poście na platformie mediów społecznościowych Truth Social Trump poruszył temat kryptowalutowej rezerwy USA, co doprowadziło do rajdu na rynku.
Przeczytaj także
"Kryptowalutowa Rezerwa USA podniesie tę krytyczną branżę po latach korupcyjnych ataków ze strony administracji Bidena, dlatego moje rozporządzenie wykonawcze w sprawie cyfrowych aktywów skierowało Prezydencką Grupę Roboczą do podjęcia dalszych kroków w sprawie Rezerwy Strategicznej Krypto, która obejmuje XRP, SOL i ADA. Zadbam o to, aby Stany Zjednoczone stały się światową stolicą kryptowalut" - ogłosił nieoczekiwanie Trump, który nie wspominał wcześniej, że w rezerwie znajdą się kryptowaluty inne niż bitcoin.
ReklamaZobacz także
"I oczywiście BTC i ETH, podobnie jak inne cenne kryptowaluty, będą sercem Rezerwy. Uwielbiam też bitcoina i ethereum" – dodał prezydent USA w kolejnym poście.
Zapowiedź doprowadziła do gwałtownego odbicia na rynku. W ciągu zaledwie 3 godzin od ogłoszenia Trumpa kurs bitcoina umocnił się o 10,5%, ethereum zyskało ponad 13%. W tym czasie notowania SOL, XRP i ADA wystrzeliły o odpowiednio 22%, 30% i 63%.
Kapitalizacja całego rynku kryptowalut zyskała w ciągu kilku godzin blisko 25%, rosnąc z 2,8 mld dolarów do 3,5 bln dolarów. Nie było to jednak trwałe odwrócenie trendu. Co więcej analitycy zaczęli wskazywać wkrótce na podejrzaną transakcję, łącząc ją z ogłoszeniem Trumpa.
Kto zarabia na dźwigni?
Kilka godzin przed ogłoszeniem Trumpa, znany trader Teddy Bitcoins odnotował na platformie X, że na rynku otwarto dwie długie pozycje z dźwignią x50, obstawiające wzrosty ethereum oraz bitcoina. Ich wartość sięgnęła prawie 200 mln dolarów, a pozycję zlikwidować mogło obsunięcie kursów o zaledwie 2%.
Ryzyko się jednak opłaciło. Gdy notowania kryptowalut pomknęły w górę po prezydenckich zapowiedziach związanych ze strategiczną rezerwą, nieznany trader zamknął pozycje inkasując 6,8 mln dolarów (by je otworzyć potrzebował ok. 4 mln dolarów).
Rynkowi komentatorzy zaczęli szybko łączyć transakcję z Donaldem Trumpem, w ironicznych słowach gratulując mu zarobku, lub snując przypuszczenia, że osoba stojąca za zagraniem wiedziała wcześniej o zaplanowanym ogłoszeniu prezydenta. Równie dobrze zyskowne zagranie mogło być jednak dziełem szczęścia lub zakładem na chwilowe odbicie rynku.
W ostatnich dniach dźwignia obchodziła się z kryptowalutowymi spekulantami wyjątkowo brutalnie. Według danych CoingGlass od poniedziałku 24 lutego do wtorku 4 marca, likwidacje lewarowanych pozycji przekroczyły kwotę 6,2 mld dolarów.
Wielki powrót spadków
Wywołane przez Donalda Trumpa odbicie na rynku kryptowalut utrzymało się od niedzielnego popołudnia do poniedziałku. Później rynek zaczął gwałtownie spadać. Wszystko wskazuje na to, że chwilowy powrót optymizmu, skutecznie pogrzebała wojna celna.
Taryfy USA na import towarów z Meksyku i Kanady weszły w życie 4 marca. Wcześniej Trump zapowiedział podwyższyć o kolejne 10% cła na towary z Chin, a druga strona odpowiedziała ogłaszając dodatkowe 15% opłat na amerykański eksport produktów rolnych.
Według zapewnień prezydenta USA nowe taryfy nie ominą również Unii Europejskiej. Co więcej rosną również napięcia polityczne. We wtorek 4 marca Stany Zjednoczone wstrzymały pomoc militarną dla Ukrainy. Perspektywy na szybki pokój na Wschodzie, pod który grały rynki, oddaliły się.
Amerykański rynek akcji wrócił w poniedziałek do spadków. Akcje Nvidii traciły nawet 10%, a indeks Nasdaq Composite zakończył sesję na najniższym poziomie od 4 miesięcy. S&P500 znajduje się prawie 5% poniżej szczytu osiągniętego 19 lutego.
We wtorek rano kurs bitcoina oscylował w okolicy 83 500 dolarów, tracąc w ciągu doby 9%. Ethereum było notowane poniżej 2100 dolarów (spadek o 12%), czyli najniżej od prawie półtorej roku. Pozostałe altcoiny z czołowej dziesiątki kryptowalut pod względem kapitalizacji rynkowej traciły od 3,1% (TRON) do 20% (ADA).
Michał Misiura












































