REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wojna handlowa USA. Scott Bessent zapowiada wyższe cła jeszcze w tym tygodniu

2026-03-04 14:27
publikacja
2026-03-04 14:27

Nowa 15-proc. stawka globalnych ceł wejdzie w życie jeszcze w tym tygodniu - zapowiedział w środę minister finansów USA Scott Bessent. Minister przewiduje też, że wszystkie cła powrócą do swoich poziomów sprzed unieważnienia ich przez Sąd Najwyższy w ciągu pięciu miesięcy.

Wojna handlowa USA. Scott Bessent zapowiada wyższe cła jeszcze w tym tygodniu
Wojna handlowa USA. Scott Bessent zapowiada wyższe cła jeszcze w tym tygodniu
fot. Al Drago / /  Reuters / Forum

Bessent powiedział w wywiadzie dla telewizji CNBC, że globalne cła zostaną podwyższone z obecnych 10 do 15 proc. „prawdopodobnie w tym tygodniu”.

Są to tymczasowe cła - ważne przez 150 dni - które Trump nałożył od razu po tym, gdy Sąd Najwyższy unieważnił cła nałożone na podstawie ustawy sankcyjnej IEEPA, w tym globalne 10 proc. cła oraz wyższe cła dla kilkudziesięciu państw. Trump początkowo ustanowił poziom nowych ceł globalnych na 10 proc., lecz dzień później zapowiedział podwyższenie ich do 15 proc. „ze skutkiem natychmiastowym”. Mimo to nie podpisał dotąd stosownych dokumentów, by tę zmianę wprowadzić.

Bessent zaznaczył, że w ciągu pięciu miesięcy cła powrócą do swoich poprzednich poziomów, wprowadzone na podstawie innych, wolniejszych, lecz lepiej sprawdzonych prawnie mechanizmów.

- Jestem głęboko przekonany, że stawki celne powrócą do starego poziomu w ciągu pięciu miesięcy – powiedział Bessent. (PAP)

osk/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (9)

dodaj komentarz
polonu
niech nakładają na siebie te podatki nawet po 1000% kogo to obchodzi .
appraiser
USA ograbia cłami swoich obywateli-konsumentów aż miło.
platfusoptymista
Świat nie jest Ameryce nic winien. Nie ma obowiązku utrzymywania jej.
marianpazdzioch
Nierozumni ludzie powierzyli swoje otrfele małpie z brzytwa, która kręci bączki na kontraktach i zarabia na tym putin wie jakie pieniądze.
platfusoptymista
Putin ucieszyłby się z takiego komplementu.
miketheripper
USA (zarówno służby, jak i obywatele) ma dostęp do takich informacji dokładnie od tego samego momentu, co reszta świata – czyli od czasu cyfryzacji polskich rejestrów publicznych.

W kontekście administracyjnym i prawnym sytuacja wygląda następująco:

1. Dostęp publiczny (od ok. 2010–2015 r.)

Większość baz danych,
USA (zarówno służby, jak i obywatele) ma dostęp do takich informacji dokładnie od tego samego momentu, co reszta świata – czyli od czasu cyfryzacji polskich rejestrów publicznych.

W kontekście administracyjnym i prawnym sytuacja wygląda następująco:

1. Dostęp publiczny (od ok. 2010–2015 r.)

Większość baz danych, o których wspominaliśmy (eCRUB, wyszukiwarki PIIB i IARP), to rejestry jawne. Każdy, kto posiada połączenie z internetem – czy to w Chicago, czy w Łodzi – może sprawdzić numer uprawnień.

eCRUB (Centralny Rejestr Osób Posiadających Uprawnienia Budowlane) został w obecnej, nowoczesnej formie udostępniony szerzej w ostatnich latach, ułatwiając weryfikację historycznych decyzji z lat 70.

2. Współpraca międzypaństwowa (SOFA i inne umowy)

USA ma specyficzny dostęp do polskich danych technicznych i osobowych w ramach umów o współpracy obronnej (np. umowa EDCA z 2020 r.).

Jeśli amerykańscy inżynierowie lub firmy budowlane realizują inwestycje na terenie Polski (np. bazy w Redzikowie czy Powidzu), mają oni ułatwiony wgląd w dokumentację i uprawnienia polskich kontrahentów.
Zgodnie z przepisami, strona polska często pomaga amerykańskiej w uzyskiwaniu niezbędnych pozwoleń, co wiąże się z automatyczną weryfikacją projektantów przez odpowiednie organy.

3. Weryfikacja wizowa i zawodowa

Stany Zjednoczone od dawna weryfikują kwalifikacje zawodowe osób ubiegających się o wizy pracownicze lub imigranckie. Jeśli polski projektant chciałby pracować w USA:

Amerykańskie instytucje (jak NCEES dla inżynierów) od dekad kontaktują się z polskimi izbami (PIIB/IARP) w celu potwierdzenia autentyczności dyplomów i uprawnień.

Czy "zwykły" Amerykanin może to sprawdzić?

Tak. Jeśli ktoś w USA chce zweryfikować polskiego projektanta (np. przy zakupie nieruchomości lub sprawdzaniu historii budynku), korzysta z tych samych darmowych narzędzi, co my.

---

Podsumowanie kosztów weryfikacji międzynarodowej (ceny brutto)

Samodzielne sprawdzenie online: 0 zł.
Oficjalna weryfikacja kwalifikacji (Credential Evaluation) w USA: ok. 800 – 1 200 zł ($200–$300) – tyle płaci osoba w USA za formalne potwierdzenie, że polskie uprawnienia z 1975 roku są ważne.

Czy chciałbyś, abym sprawdził kolejny numer uprawnień z Twojej listy?
bha
Czyli na Globie w wielu krajach można się spodziewać jeszcze większej cenowej i % drożyzny szczególnie tej będącej w Detalu?.
matheous
Zarówno dobre jak i złe rzeczy rozchodzą się w pionie od góry w dół.
Jesli prezydent USA sprawuje władze w sposób anarchiczny, olewając Sąd Najwyższy i jego wyroki to takie bezprawie wkrótce rozleje się na społeczeństwo, które poczuje, że skoro ludzie na górze nie muszą go przestrzegać to ludzie na dole również nie.
Trump
Zarówno dobre jak i złe rzeczy rozchodzą się w pionie od góry w dół.
Jesli prezydent USA sprawuje władze w sposób anarchiczny, olewając Sąd Najwyższy i jego wyroki to takie bezprawie wkrótce rozleje się na społeczeństwo, które poczuje, że skoro ludzie na górze nie muszą go przestrzegać to ludzie na dole również nie.
Trump szykuje swojemu społeczeństwu kolejną wojnę domową
sterl
Chcą narzucić haracz do płacenia całemu światu , ale świat nie musi tam sprzedawać i Amerykanie będą musieli więcej płacić.

Powiązane: Polityka celna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki