REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka defilada w Pekinie. Xi Jinping: Naród chiński stoi po właściwej stronie historii

2025-09-03 05:12, akt.2025-09-03 08:39
publikacja
2025-09-03 05:12
aktualizacja
2025-09-03 08:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Przywódca Chin Xi Jinping, inaugurując defiladę z okazji 80. rocznicy kapitulacji Japonii i zakończenia II wojny światowej na Dalekim Wschodzie, stwierdził w środę, że naród chiński „zdecydowanie stoi po właściwej stronie historii, po stronie postępu ludzkości”. Na trybunie honorowej zasiedli przywódcy Rosji i Korei Płn. – Władimir Putin i Kim Dzong Un.

Wielka defilada w Pekinie. Xi Jinping: Naród chiński stoi po właściwej stronie historii
Wielka defilada w Pekinie. Xi Jinping: Naród chiński stoi po właściwej stronie historii
fot. Tingshu Wang / / Reuters / Forum

W transmitowanym przez telewizję przemówieniu na placu Tiananmen w Pekinie, Xi Jinping podkreślił, że „chińska wojna ludowa oporu przeciwko japońskiej agresji stanowiła ważną część światowej wojny antyfaszystowskiej”. – Naród chiński, kosztem ogromnych ofiar, wniósł wielki wkład w ratowanie Europy i obronę pokoju na świecie – dodał przywódca, ubrany w mundur w stylu przewodniczącego Mao Zedonga.

Chiński przywódca zaapelował o budowanie „społeczności o wspólnej przyszłości dla ludzkości”, ostrzegając przed powtórką historii. Podkreślił, że naród chiński „nie boi się przemocy, opiera się na własnych siłach i stale się doskonali”. Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (ALW) ma „wiernie wypełniać swoje święte obowiązki”, chronić jedność państwa i przyczyniać się do „wielkiego odrodzenia narodu chińskiego”.

Po dziesięciominutowym przemówieniu Xi dokonał przeglądu wojsk.

W defiladzie, określanej jako największa parada wojskowa w historii komunistycznych Chin, uczestniczyło ponad 10 tys. żołnierzy z 45 formacji wojskowych, w tym oddziały piechoty, sił powietrznych, marynarki wojennej, wsparcia informatycznego, które pojawiły się po raz pierwszy, oraz formacje historyczne.

Wakacje na giełdzie

Wzdłuż alei Chang'an przecinającej plac Tiananmen przejechały setki pojazdów wojskowych z najnowocześniejszym uzbrojeniem. Jak podkreślono, większość sprzętu została zaprezentowana po raz pierwszy. Wśród nich można było dostrzec międzykontynentalne pociski balistyczne (ICBM), takie jak DF-61, DF-31BJ, pociski manewrujące YJ-19 i CJ-1000.

Na platformach zaprezentowano nowe systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, jak HQ-9C, pociski przeciwokrętowe i podwodne, w tym YJ-15, systemy radarowe oraz jednostki bezzałogowe powietrzne i morskie. Zadebiutował także czołg podstawowy typu 99A, wyposażony w działo kalibru 125 mm.

Nad ponad 50 tys. widzów zgromadzonych na placu centralnym stolicy przeleciały helikoptery, tworząc kształt liczby 80. Nastąpił także przelot eskadr z udziałem ponad 100 samolotów, w tym myśliwców, bombowców oraz samolotów transportowych.

Na zakończenie wypuszczono 80 tys. „gołębi pokoju”.

Na trybunie honorowej wśród zagranicznych gości znaleźli się przedstawiciele 26 państw, m.in. przywódcy Rosji i Korei Północnej – Władimir Putin i Kim Dzong Un – oraz prezydent Iranu Masud Pezeszkian. Najwyżsi rangą przedstawiciele Europy, którzy obecni byli na defiladzie, to prezydent Serbii Aleksandar Vucić i premier Słowacji Robert Fico.

Podczas transmisji państwowej telewizji CCTV pokazano gestykulującego Xi Jinpinga, który wymienił kilka słów z Kim Dzong Unem.

Japonia zaatakowała Chiny w 1937 r. Według oficjalnych danych chińskich, osiem lat niezwykle brutalnej okupacji i walk kosztowało życie 14 milionów Chińczyków.

2 września 1945 roku na pokładzie zakotwiczonego w Zatoce Tokijskiej amerykańskiego pancernika USS Missouri przedstawiciele rządu i sił zbrojnych Japonii podpisali akt bezwarunkowej kapitulacji kraju, co definitywnie zakończyło drugą wojnę światową.

Ekspert: Pekin tworzy realny sojusz przeciw Zachodowi

Obecność Władimira Putina i Kim Dzong Una na defiladzie wojskowej w Pekinie u boku przywódcy Chin Xi Jinpinga to nie symboliczne spotkanie, a demonstracja realnego, skonsolidowanego wyzwania rzuconego Zachodowi – ocenił w rozmowie z PAP Joel Atkinson z seulskiego Hankuk University of Foreign Studies.

Atkinson podkreślił, że obecność przywódców Rosji i Korei Północnej na pekińskich obchodach 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej nie tyle pogłębia ich antyzachodnią koalicję, co stanowi bardzo realne wyzwanie dla obecnego ładu światowego.

- Xi preferuje odwrócenie narracji, stawiając Chiny i resztę świata dążącą do „sprawiedliwego porządku” po jednej stronie, a koalicję USA i ich sojuszników, powodującą niepokój, po drugiej. Oznacza to, że tworzona przez niego oś współpracy i wyzwanie dla Zachodu są bardzo realne – zauważył ekspert.

Podczas przemówienia na placu Tiananmen chiński przywódca przekonywał, że „naród chiński zdecydowanie stoi po właściwej stronie historii, (...) trwale kroczy drogą pokoju”. Dodał, że jeśli wszystkie kraje i narody będą „traktować siebie na równi i żyć w harmonii (...), będą w stanie (...) wyeliminować przyczyny konfliktów i nie pozwolą na powtórzenie się tragicznej historii”.

Kilkanaście minut później Xi obserwował z trybuny honorowej defiladę chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Po jego prawej stronie zasiadł Putin, przywódca kraju, który rozpętał najkrwawszy konflikt zbrojny w Europie od czasu II wojny światowej. Po lewej stronie znalazł się przywódca Korei Północnej - reżimu, który otwarcie wspiera rosyjską agresję, wysyłając Moskwie dziesiątki tysięcy żołnierzy i znaczne ilości uzbrojenia.

Według analityka obecność Kima na paradzie jest sygnałem, że Pekin przestał obawiać się reakcji Zachodu na zacieśniającą się współpracę w ramach osi Pekin-Moskwa-Pjongjang. - Chiny mniej martwią się tym, że Zachód stanie się bardziej świadomy skoordynowanego i skonsolidowanego wyzwania, które jest w toku. Dlaczego? Ponieważ Xi nie sądzi, by Europa czy USA mogły z tym wiele zrobić. Uważa, że pokaz solidarności i buntu skłoni Zachód do bardziej ugodowego nastawienia – ocenił Atkinson.

Rozmówca PAP odniósł się również do kwestii współpracy wojskowej między Rosją a Koreą Północną. Pod koniec ubiegłego roku resort chińskiej dyplomacji twierdził, że władzom w Pekinie „nic nie wiadomo” o obecności północnokoreańskich żołnierzy w Rosji. W opinii Atkinsona Chiny nigdy nie były zainteresowane publicznym poparciem tego sojuszu, ale udzieliły mu cichego przyzwolenia.

- Ciche przyzwolenie za zamkniętymi drzwiami wystarczy. (…) Europa była gotowa pójść na ustępstwa wobec Chin w nadziei, że powstrzymają one wsparcie Korei Północnej dla Rosji – wyjaśnił Atkinson. Jak dodał, dziś Pekinowi już mniej zależy na pozorach, a obecność Putina i Kima u boku Xi ma być formą wywierania presji. - Jestem pewien, że pojawiają się głosy mówiące Europie: „jeśli nie chcecie widzieć Putina i Kima na jednej trybunie z Xi, to lepiej dostosujcie się do stanowiska Chin” - stwierdził ekspert.

Mimo pozorów jedności dynamika wewnątrz tego trójkąta jest jasno określona przez hierarchię, na której szczycie znajduje się Pekin - zaznaczył komentator. „To ustalona i stabilna hierarchia. Xi Jinping jest wyraźnie na szczycie. Bez Chin zachowujących się w typowy dla siebie sposób oraz bez wsparcia Xi, Putin i Korea Północna skończyliby się już lata temu” – ocenił Atkinson.

Podkreślił, że Pekin umiejętnie zarządza tą relacją, by nie upokarzać swoich partnerów. „Pekin fetuje Putina i Kima, czyniąc ich podporządkowanie bardziej znośnym. (…) Rzeczywistość jest taka, że to Chiny mają całą autonomię i całą władzę decyzyjną, jeśli chodzi o ich własne sprawy. Mają też znaczną władzę nad decyzjami podejmowanymi w Moskwie i Pjongjangu, nawet jeśli są zbyt sprytne, by wytykać ten fakt Putinowi i Kimowi” - podsumował Atkinson.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
to_i_owo
Potężne ale biedne państwo
Zauważcie ze oni wygrywają tylko masą
Mają 6x więcej ludzi niż USA a PKB niższe
Owszem 200-300mln żyje w nowoczesnych miastach pod kontrolą kamer, ale pozostałe 1300mln żyje w nędzy...
polonu
lokomotywa Rosja Chiny Indie jeszcze nie ruszyła dopiero ruszy .
energizerjohn51
Chińczcy zbroją się po zęby, stawiają nowe bloki węglowe dające tanią energię, produkują na tym czołgi. Zachód zajęty zielonym szaleństwem. Ruskie dostaną od nich wszelkie uzbrojenie, a my dostaniemy więcej wiatraczków. Jaki będzie wynik?
sajetan
Chińczycy dobrze wiedzą kogo przekupywać w UE, żeby Europa padła na twarz...
tomitomi
umysłowych gejów ci u nas dostatek - jak nigdzie indziej !

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki