Większość amerykańskiej opinii publicznej (61 proc.) opowiada się za deportowaniem z USA nielegalnych imigrantów. Niemal tak samo liczna grupa sądzi jednak, że działania i taktyka agencji rządowych posunęły się zbyt daleko - wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie agencji Reutera.


Kwestia deportacji nielegalnych imigrantów - zarówno aprobata dla celu, jak i dezaprobata dla widowiskowych brutalnych akcji - mogą zaważyć na wynikach wyborów środka kadencji w listopadzie br. - zauważyła agencja w opublikowanym w czwartek raporcie z badań.
Deportowanie popiera 92 proc. zwolenników Republikanów oraz 35 proc. - Demokratów.
Jedna piąta Republikanów, 9 na 10 Demokratów oraz 65 proc. respondentów nie identyfikujących się z żadną z tych partii sądzi, że agenci służby granicznej ICE posuwają się za daleko. W ocenie agencji Reutera to właśnie niezdecydowani wyborcy mogą stanowić krytyczną grupę, której głosy będą decydować o klęsce lub sukcesie rządzących Republikanów w listopadowych wyborach.
Dezaprobatę wobec stosowanej przez agentów ICE taktyki okazali szczególnie respondenci latynoscy i czarnoskórzy - dwóch społeczności, wśród których Donaldowi Trumpowi udało się w wyborach prezydenckich zwiększyć poparcie. Obecnie jednak 74 proc. grupy czarnoskórych i 72 proc. Latynosów źle ocenia sposób, w jaki administracja organizuje deportacje. Od lutego ub.r. odsetek zwolenników Trumpa wśród ludności latynoskiej spadł o 7 pkt. proc. (do 29 proc.), a wśród czarnoskórych - o 2 pkt. (do 14 proc).
Sondaż Reutersa objął 4638 dorosłych Amerykanów. Margines błędu wynosił 2 pkt procentowe. Badanie zrealizowano w dniach 17-23 stycznia br. (PAP)
os/ mal/























































