REKLAMA

Wciąż niskie loty LOT-u

Aleksandra Jaros2013-08-13 08:40
publikacja
2013-08-13 08:40

Od dawna wiadomo, że LOT ma problemy finansowe. W grudniu zeszłego roku krajowy przewoźnik zwrócił się do Skarbu Państwa o udzielenie pomocy finansowej w wysokości ok. 1 mld zł. W pierwszej transzy LOT otrzymał 400 mln zł. We wrześniu przyjdzie czas na drugą transzę. Zdaniem LOT-u kwota pomocy będzie niższa, niż wcześniej zakładano.

W ubiegłego roku minister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski poinformował, że MSP pozytywnie ocenia wniosek LOT-u o udzielenie pomocy publicznej. Pod koniec grudnia 2012 r. resort skarbu, nie czekając na opinię Komisji Europejskiej, przelał spółce 400 mln zł pożyczki. Pieniądze te zostały przeznaczone na spłatę przeterminowanych zobowiązań (318 mln zł) i pokrycie strat operacyjnych.

LOT zwraca się po kolejne 400 milionów

PLL LOT we wrześniu wystąpią o II transzę pomocy w nieco mniejszej wysokości. We wrześniu zwrócimy się o zaplanowana wcześniej wypłatę drugiej transzy również w wysokości ok. 400 mln zł. (bez tego. ona powiedziała nawet, że jest szansa na mniej niż 400mln) To jest pomoc publiczna zaplanowana i wpisana do planu restrukturyzacji firmy. Zrobimy wszystko, by druga transza była jak najniższa. W tej chwili trwa restrukturyzacja – przekonuje Barbara Pijanowska-Kuras, rzecznik prasowy PLL LOT.

Państwowy przewoźnik zatrudnia ok. 1700 pracowników, w tym 400 pilotów i ok. 600 osób na etatach personelu pokładowego. Na początku roku w ramach restrukturyzacji z firmy odeszło 360 osób. Około 1/3 z nich skorzystało z programu dobrowolnych odejść.

Czy KE dobije LOT?

PLL LOT obsługują blisko 100 tras. Komisji Europejskiej nie spodobała się pomoc publiczna udzielona spółce przez rząd. W związku z tym najprawdopodobniej wymusi na władzach LOT-u likwidację części połączeń w ramach tzw. kompensaty. Pomoc państwa traktowana jest bowiem jako naruszenie zasad konkurencji i zgodnie z unijnym prawem jest niedozwolona.

Na razie toczą się rozmowy w tej sprawie i trudno powiedzieć, które trasy zostaną zlikwidowane. Z całą pewnością nie ułatwi to państwowemu przewoźnikowi wyciągnięcie spółki na prostą. Zwłaszcza jeśli KE zażąda likwidacji najpopularniejszych połączeń, a taki scenariusz też jest możliwy.

166

Wiosną plotkowano także o rychłej sprzedaży państwowego przewoźnika. Kupcem miały być norweskie linie lotnicze. Informacje te nie były bezpodstawne, gdyż 2 kwietnia br. Rada Ministrów przyjęła projekt ministra Budzanowskiego, umożliwiający sprzedaż większościowego pakietu akcji PLL LOT. Zmieniono zapis w ustawie o przekształceniu własnościowym przedsiębiorstwa państwowego PLL LOT, zgodnie z którym w przypadku pozyskania inwestora Skarb Państwa zachowuje co najmniej 51 proc. akcji spółki. W ten sposób rząd zrobił krok w kierunku szybkiej sprzedaży. Wówczas Donald Tusk zakomunikował, że "jeśli nie chcemy dalej wrzucać do tej studni bez dna publicznych środków, to jedyną realną alternatywą dla scenariusza ciągle powtarzających się kłopotów jest prywatyzacja". Sprawę jednak przyćmiły niekończące się kłopoty uziemionych Dreamlinerów.

Krótki lot trzmiela

Szerokim echem odbiła się informacja, że utrzymanie nieużywanych samolotów tylko przez dwa miesiące kosztowało ponad 4 mln zł. Dreamlinery ostatecznie wróciły do użytku i latają w barwach LOT-u od 1 czerwca. Teraz trwają rozmowy w sprawie odszkodowania, które Boeing miałby wypłacić przewoźnikowi. Na razie rzeczniczka LOT-u sama przyznaje, że negocjacje mogą trwać zarówno kilka tygodni, jak i kilka miesięcy. – Rozmowy trwają, ale nie wiadomo, jaka będzie kwota odszkodowania. Może to nastąpić za kilka tygodni albo kilka miesięcy. To nie jest sprawa, którą załatwia się w kilka dni – tłumaczy Barbara Pijanowska-Kuras.

Z odszkodowaniem czy bez, krajowy przewoźnik wciąż będzie w tarapatach finansowych. W praktyce jest uzależniony od pomocy publicznej i to w niemałej wysokości. Podatnicy dokładają się do biletów i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo będą. Lot Dreamlinerem jest krótki i przyjemny. Rozmowy i negocjacje w sprawie przyszłości LOT-u już niekoniecznie.

Aleksandra Jaros
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~lord
dlaczego nie bierze się za dupę prezesów którzy doprowadzili do takiego stanu rzeczy przecież co roku strata wynosiła ponad 100 mln albo n razy więcej
a jak straty nie było to zysk wychodził tylko poprzez sprzedaż majątku to tak jakby ktoś nie miał na życie i wycinał sobie narządy wewnętrzne żeby je sprzeda i później sobie
dlaczego nie bierze się za dupę prezesów którzy doprowadzili do takiego stanu rzeczy przecież co roku strata wynosiła ponad 100 mln albo n razy więcej
a jak straty nie było to zysk wychodził tylko poprzez sprzedaż majątku to tak jakby ktoś nie miał na życie i wycinał sobie narządy wewnętrzne żeby je sprzeda i później sobie za to coś kupić.
mirwojski
Był kaczo - jest tusko - LOT. Jeszcze parę Dreamlinerów niech kupia od murzynka Bambo to będzie na pewno lepiej, Bambo poklepie ich w nagrodę po pleckach...
~Katarczyk
Lot przetrwa nie wtedy, kiedy dostanie pomoc publiczną tylko gdy sie zrestrukturyzuje.
Na razie nie widać ani śladu restrukturyzacji kosztownej, a tylko dalsze sny o potędze za pieniądze podatników. Prywatny inwestor nie potrzebowały żadnych pieniędzy na dalszą działalność. Jedynie na odprawy dla pracownikow i odszkodowania za
Lot przetrwa nie wtedy, kiedy dostanie pomoc publiczną tylko gdy sie zrestrukturyzuje.
Na razie nie widać ani śladu restrukturyzacji kosztownej, a tylko dalsze sny o potędze za pieniądze podatników. Prywatny inwestor nie potrzebowały żadnych pieniędzy na dalszą działalność. Jedynie na odprawy dla pracownikow i odszkodowania za zwrot samolotów.
Jak LOT dalej tak lekkomyślnie bedzie wydawał pieniądze to nawet Komisja Europejska go nie uratuje.
~Darek
Pomijając zupełnie kwestię pomocy LOT-owi ze strony Państwa, czy też jej braku, do pasji szewskiej doprowadzają mnie groźby ze strony Komisji Europejskiej, któa straszy LOT obcinaniem tras "w ramach rekompensaty"! przepraszam a ta rekompensata to dla kogo ma być? dla Panów urzedników czy może dla lobbujących? Idąc dalej Pomijając zupełnie kwestię pomocy LOT-owi ze strony Państwa, czy też jej braku, do pasji szewskiej doprowadzają mnie groźby ze strony Komisji Europejskiej, któa straszy LOT obcinaniem tras "w ramach rekompensaty"! przepraszam a ta rekompensata to dla kogo ma być? dla Panów urzedników czy może dla lobbujących? Idąc dalej - może to po prostu chęć "przejęcia" perwnych kierunków i "oddania: ich innych przewoźnikom (takich jak Lufthansa, BA, Airfrance & KLM etc.)...?
W jaki sposb LOT - Oprócz oczywistej restrukturyzacji, bez której nie może być mowy o wyprowadzeniu firmy na prostą, ma zarabiać na życie i rozwijać swoją sprzedaż? otwieranie nowej trasy, to nie klikniecie ENTERA na klawiaturze laptopa! to miesiące (czasem lata) przygotowywania odpowiedniej strategii, wejścia w rynek, badania zachowań konsumenckich, nierzadko również dotosowywania prawa do mozliwości wdrożenia kierunku.
Takiej Unii i takim przepisom dziękuję bardzo.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Kłopoty PLL LOT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki