W czwartek WIG20 rósł najmocniej na świecie wśród głównych indeksów najważniejszych giełd. Motorem napędowym były notowania Allegro oraz banków, ale popyt dotyczył szerokiego grona dużych spółek. Nieco mniejsze wzrosty były w niższych segmentach rynku, ale wystarczyły, żeby zaprowadzić sWIG80 na nowy historyczny szczyt.


Warszawska giełda wyróżniała się tle światowych parkietów po słabszej sesji na rynkach azjatyckich (spadki Nikkei225, HangSeng, Nifty, Kospi), spadkach europejskich i amerykańskich indeksów związanych z napięciami dotyczącymi polityki handlowej USA, która w ostatnich dniach zaczęła koncentrować się na UE z wzajemnością. Niemiecki DAX tracił w momencie końca handlu w Warszawie 0,55 proc., amerykański S&P500 spadał o 1,2 proc.
Nieliczne zwyżkujące indeksy jak turecki BIST100, zyskały w granicach do 1-1,5 proc., a tam, gdzie handel jeszcze trwał jak np. w Ameryce Płd. zyski były dwa razy mniejsze niż na WIG20, gdzie najważniejsza zdaje się być narracja o dążeniu do zakończenia wojny, której pierwszym poważnym etapem może być wstrzymanie walk w ramach 30-dniowego rozejmu, który czeka na akceptację Rosji.
Na GPW kontynuowany był zatem trend wzrostowy, do którego główne indeksy powróciły po kilku dniach korekty. Środowa decyzja RPP w sprawie stóp procentowych wspierała ustabilizowanie kursu polskiej waluty, a czwartkowa jastrzębia konferencja prezesa NBP pomogła po południu nawet umocnić złotego.
WIG20 zyskał 2,14 proc., a w czasie sesji rósł jeszcze mocniej i na niespełna 3,5 pkt. zbliżył się do lutowego rekordu hossy. WIG zyskał 1,63 proc., przy mniejszej skali wzrostów na mWIG40, który wzrósł o 0,46 proc. i sWIG80, gdzie sesja skończyła się zwyżką o 0,91 proc. i nowym historycznym rekordem w cenach zamknięcia (26 350,45 pkt.) i w czasie sesji (26 443,85 pkt.). Obroty znów nie pozostawiają złudzeń, że to zagraniczny kapitał był szczególnie zainteresowany polskimi akcjami, bo na całym rynku wymianę podsumowano na 2,46 mld zł, z czego 2,13 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
Blisko 750 mln zł dotyczyło samych banków, których indeks zyskał 2,08 proc. i razem z górnictwem (2,87 proc.) był najmocniejszy z branżowych benchmarków. Z komunikatu RPP i konferencji Adama Glapińskiego wynika, że nie będzie pośpiechu z obniżką stóp, co pozwoliłoby podtrzymać mocne wyniki banków nieco dłużej.
Pierwsze skrzypce wśród nich grał PKO BP (3,32 proc.), który pokazał wyniki lepsze od konsensusu. Obrót tylko na akcjach tego jednego banku przekroczył 397 mln zł. Nie był to jednak lider obrotów w czwartek na GPW, wobec rekacji inwestrów na lepsze od prognoz wyniki wraz z zapowiedzią Rady Dyrektorów rekomendacji WZA skupu akcji własnych do 1,4 mld zł, które przedstawiło Allegro. Kurs zyskał 13,61 proc. przy ponad 502 mln zł obrotu. Cena akcji znalazła się najwyżej od listopada ub.r.
Czwartą z kolei zwyżkę zaliczył kurs JSW (7,49 proc.), a na poprzednich trzech sesjach łącznie zyskał 9,9 proc. Akcje JSW obecnie znajdują się na poziomie najwyższym od końca listopada 2024 r. Z górniczych spółek mocny był także kurs KGHM (2,67 proc.), który zdaje się korzystać na najwyższych od prawie pół roku cenach miedzi i perspektywie ich dalszego umocnienia w obliczu wojen handlowych. W WIG20 spadły kursy trzech spółek: Pepco (-0,5 proc.), Kruka (-0,61 proc.) i Kęt (-0,36 proc.).
Na szerokim rynku wyniki pokazał także inny bank BNP Paribas Polska (2,94 proc.), które okazały się wyższe od oczekiwań. Zysk banku był o 5 proc. wyższy od oczekiwań rynku. Elektrotim (1,97 proc.) wygrał przetarg na modernizację stacji elektroenergetycznej w przetargu Tauron Dystrybucja. Pojawiły się pierwsze od debiutu rekomendacje po okresie zamkniętym dla Diagnostyki (11,28 proc.). Kurs jest najwyżej od debiut na giełdzie. Od ceny emisyjnej zyskał już przeszło 36 proc. Według Bloomberga analitycy Citigroup rozpoczęli pokrycie dla Diagnostyki od zalecenia "kupuj" z ceną docelową akcji na poziomie 177 zł. Pod presją były w czwartek notowania najbardziej spekulacyjnych spółek z GPW ostatnich tygodni. Kurs CoalEnergy spadł o 14,62 proc., Milkilandu o 8,83 proc., a Rafako o 12,94 proc., spadki Protektora wyniosły 6,10 proc.
Michał Kubicki

























































