[Aktualizacja 09:45] Analitycy DM PKO BP podnieśli cenę docelową KGHM-u do 151,5 zł i zalecają kupowanie akcji kombinatu. W swoim raporcie skupiają się na cenach miedzi, które mają zadecydować o kondycji finansowej kombinatu. Na dzisiejszej sesji, o godz. 09:30, KGHM rósł o prawie 3 proc., do 131,45 zł za jedną akcję spółki.


- Produkcja miedzi spadła w pierwszej połowie roku o 220 kt (Chile), mimo przyrostu nowych mocy o 0,5 mt (wykorzystanie mocy rekordowo niskie - 79 proc.). Połączenie silnego popytu i niskiej podaży (mocny wzrost przerobu półproduktów i złomów nie wystarczył) zaowocowało wzrostem ceny o 20 proc. YTD - czytamy w raporcie.
W 2017 roku trend ten ma się utrzymać. Produkcja górnicza ma spaść o 2 proc. mimo wzrostu mocy o 1mt. Odbicie w produkcji może nastąpić w 2018 roku i to jest jedno z głównych ryzyk dla KGHM-u. Póki co huty słabszą aktywność kopalń próbowały zrekompensować zwiększonym wykorzystaniem półproduktów i złomów (+12 proc. rdr).
- Motorem napędowym podaży miedzi w 2016 r. było Peru (+39 proc. rdr). W I poł. 17 r. dynamika spadła do 5 proc. rdr, ale taki poziom miesięcznej produkcji przez kolejne pół roku implikuje spadek w całym 2017 r. Natomiast w Chile (największy producent) produkcja spadła o 4 proc. w zeszłym roku, a w I poł. 17 r. spadek o pogłębił się do 9 proc. Łącznie te dwa kraje odpowiadają już za 38 proc. światowej produkcji. W 2018-19 nowe projekty to głównie Peru, USA, Chile i Kazachstan (65 proc. przyrostu) - szacują analitycy.
Na niekorzyść spółki działa jednak sytuacja na rynku walutowym. - Umocnienie PLN do USD o 0,61 (YTD) działa bardzo mocno in minus, mityguje to prawie cały wzrost ceny miedzi w USD (w PLN wzrost YTD o 3 proc.). Dodatkowo srebro w PLN spadło o 8 proc. YTD, co oznacza, że portfel metali KGHM jest od początku roku praktycznie na zero - zwracają uwagę analitycy.
W Sierra Gorda produkcja molibdenu poprawia się i zbliża się do nominalnych mocy produkcyjnych (50-60 mln lb rocznie). Jednak, jak przypominają analitycy, za rok, dwa lata jego zawartość w rudzie zacznie się istotnie zmniejszać, co wpłynie na wyniki finansowe spółki. W przypadku miedzi zaś zakładają oni, że w 2018 r. uda się osiągnąć pełne moce produkcyjne na poziomie 110-120kt.
W Polsce zaś w I połowie obserwowaliśmy stabilną produkcję miedzi w koncentracie, ale niską produkcję miedzi elektrolitycznej z wsadów własnych. Zdaniem analityków oznacza to, że KGHM odkładał koncentrat na zapas. Wynikało to z dochodzenie do pełnych mocy produkcyjnych nowego piece hutniczego w Głogowie (w I połowie wykorzystanie mocy to ok. 75-80 proc.).
- Drugie półrocze powinno być już zdecydowanie lepsze (miedź w koncentracie i wsady własne na poziomie 214 kt). W 2018 r. zakładamy już produkcję z wsadów własnych na poziomie prawie 425kt, czyli pełne przetopienie wyprodukowanego koncentratu. Oznacza to, że udział wsadów obcych zdecydowanie spadnie, a marża/wyniki istotnie się poprawią. Dodatkowym plusem może być przerobienie odłożonego zapasu koncentratu - twierdzą analitycy.
Podsumowanie
- Potężny wzrost ceny miedzi (YTD +20,4 proc.), mimo osłabienia USD, sprzyja dalszym wzrostom KGHM-u. Operacyjnie, coraz lepiej radzi sobie Sierra Gorda, natomiast w Polsce spada produkcja ze wsadów własnych. Główne ryzyko to wzrost światowej produkcji górniczej w przyszłym roku lub osłabienie globalnego popytu na czerwony metal. KGHM nie jest preferowaną ekspozycją na miedź (relatywnie do innych spółek górniczych ma niską stopę FCF 10 proc. przy bieżących cenach), ale w ujęciu absolutnym przy tak silnej miedzi ma również potencjał wzrostu. Dlatego podnosimy rekomendację do KUPUJ z ceną docelową 151,5 zł - podsumowują analitycy.
Z drugiej strony oparcie niemal całej siły spółki na cenach surowców może się źle skończyć, miedź bowiem może przestać drożeć. Wówczas kurs KGHM-u znajdzie się pod poważną presją. Dodatkowo wycena na poziomie 151 zł oznaczałaby, że KGHM osiągnąłby 75 proc. swojej rekordowej wyceny, a przecież spółce daleko do dywidend sprzed lat.
AT


























































