Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania w sprawie podejrzenia stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów. Dotyczą one nie stosowania przez kredytodawców ujemnej stawki oprocentowania w przypadku kredytów frankowych. Podobne postępowania toczą się przeciwko czterem innym bankom.


Szwajcarski bank centralny w grudniu zeszłego roku po raz pierwszy przyjął docelową stawkę wskaźnika LIBOR CHF na poziomie ujemnym. W styczniu 2015 r. ponownie obniżył cel i jednocześnie zrezygnował z obrony sztywnego kursu względem euro. Spowodowało to gwałtowne umocnienie się franka i było początkiem kolejnych zawirowań wokół kredytów walutowych w Polsce.
Od początku banki w różny sposób interpretowały sposób ustalania rat w momencie, gdy suma wskaźnika LIBOR i marży będzie miała wartość ujemną. Część instytucji, zgodnie z rekomendacją ZBP (tzw. sześciopak), tymczasowo (do końca roku) uwzględnia „ujemne oprocentowanie” i zwraca kredytobiorcom część raty kapitałowej. UOKiK zobowiązał się monitorować zachowanie banków i publikuje od kilku miesięcy zestawienia obejmujące m.in. tę kwestię.
Ujemne oprocentowanie kością niezgody
11 sierpnia urząd poinformował, że rozpoczyna postępowanie przeciwko Getin Noble Bank SA oraz Bankowi Polska Kasa Opieki SA, które nie uwzględniają ujemnej stawki LIBOR, gdy po zsumowaniu z marżą daje ona wartość ujemną. W ocenie Prezesa Urzędu taka praktyka może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową.
„W niniejszej sprawie dobre obyczaje należy utożsamiać z przestrzeganiem przez Bank obowiązku dotrzymania zawartych z konsumentami umów kredytu CHF. Zamieszczając w tych umowach postanowienia, według których oprocentowanie kredytu CHF stanowi sumę wartości stałej marży oraz wartości stawki bazowej LIBOR CHF, Bank zobowiązał się do ustalania oprocentowania w opisany sposób bez względu na to, jakie wartości przyjmą obydwa te czynniki. Tymczasem Bank nie przestrzega ustalonej umowach zasady w sytuacji, gdy w danym okresie rozliczeniowym stawka LIBOR jest ujemna i jednocześnie jej wartość bezwzględna przewyższa wartość zastrzeżonej marży. Bank przyjmuje wówczas, że wartość oprocentowania kredytu CHF wynosi zero. Powoduje to niekorzystne skutki dla konsumentów, ponieważ prowadzi do naliczenia oprocentowania w wysokości wyższej niż w przypadku, gdyby Bank zastosował się do postanowień umów kredytu CHF” czytamy w postanowieniu UOKiK. „Należy zauważyć, że taka praktyka może stanowić naruszenie jednej z podstawowych zasad prawa cywilnego, według której umów należy dotrzymywać (pacta sunt servanda)” wskazano w piśmie.
Banki inaczej interpretują prawo
Warto przypomnieć, że w sprawie ujemnego oprocentowania Związek Banków Polskich prezentuje inny punkt widzenia, powołując się na zapisy w prawie bankowym mówiące o tym, że umowa kredytu jest umową odpłatną. Prezes UOKiK w postanowieniu nie neguje tego faktu, lecz wskazuje, że „zasadę odpłatności należy odnosić do całego okresu umownego, a nie do poszczególnych okresów rozliczeniowych, w których spłacane są pojedyncze raty kredytu. Zatem, Bank powinien uwzględniać przy obliczaniu wysokości oprocentowania kredytu CHF ujemną stawkę bazową LIBOR także w sytuacji, gdy wartość bezwzględna tej stawki jest większa niż wysokość zastrzeżonej w umowie marży kredytu – dopóki suma pobranych do tej pory (tj. w całym dotychczasowym okresie umownym) odsetek przekracza wartość odsetek w najniższej możliwej wysokości”.
Podobne kroki UOKiK podjął przeciwko czterem bankom. W maju na celowniku urzędu znalazł się Bank BPH i BNP Paribas, a w czerwcu mBank i ING Bank Śląski. Prezes UOKiK może, zgodnie z ustawowymi uprawnieniami, wydać decyzję o zaniechaniu stosowania praktyki, która narusza zbiorowe interesy konsumentów i zobowiązać przedsiębiorcę do podania tej informacji do wiadomości publicznej na jego koszt.























































