REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

UOKiK bierze się za nieuczciwe pożyczki. "Całkowity koszt przekraczał ustawowe limity"

2025-08-05 11:30
publikacja
2025-08-05 11:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zarzucił naruszenie zbiorowych interesów konsumentów firmom Aasa Polska i Capital Service oraz pośrednikowi, firmie Infostom - poinformował UOKiK we wtorek. Chodzi o wprowadzanie klientów w błąd przy udzielaniu pożyczek z usługami dodatkowymi.

UOKiK bierze się za nieuczciwe pożyczki. "Całkowity koszt przekraczał ustawowe limity"
UOKiK bierze się za nieuczciwe pożyczki. "Całkowity koszt przekraczał ustawowe limity"
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Jak wskazał w komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), firmy pożyczkowe Aasa Polska i Capital Service oraz spółka pośrednicząca Infostom usłyszały zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Urząd stwierdził, że spółki wprowadzały klientów w błąd, ukrywając lub niewłaściwie przedstawiając koszty dodatkowych usług dołączanych do pożyczek, np. pakietów medycznych, kursów językowych czy usług informatycznych.

W rezultacie klienci zaciągali zobowiązania, które znacznie przewyższały spodziewaną kwotę pożyczki, a jej całkowity koszt przekraczał ustawowe limity - podano.

„Konsumenci, którzy kontaktowali się z firmami udzielającymi pożyczek lub pośrednikami, byli zainteresowani uzyskaniem kredytu konsumenckiego. Sposób prezentowania oferty sprawiał jednak, że w wielu przypadkach nie byli świadomi, iż wraz z kredytem sprzedawane są im także inne produkty, na przykład pakiety edukacyjne. Nie znali też ich realnych kosztów. O usługach dodatkowych często nie wspominano wcale lub przedstawiano je jako coś dodatkowego, wręcz prezent” – wskazał, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Jak podał Urząd, spółka Aasa Polska z Warszawy prezentuje konsumentom m.in. w formularzach na stronie internetowej i w umowach kwotę kredytu powiększoną o koszt usług dodatkowych (Value Added Services, VAS). W skargach do UOKiK-u klienci wskazywali na uzależnianie przez firmę przyznania pożyczki od skorzystania z VAS.

„Firma stosuje praktyki wciskania kredytu tylko z kursem języka angielskiego, dodając, że jak się nie zaakceptuje, to nie udzielą pożyczki, moja żona się na to złapała, miała pożyczkę wziętą 5000 zł i premium 7600 zł do spłaty” - napisała jedna z osób w skardze.

Firma co prawda oferuje na swojej stronie także pożyczkę bez usług dodatkowych, jednak sposób jej prezentacji może wprowadzać konsumentów w błąd - zauważył Urząd. Dodał, że wersja bez VAS-ów pokazuje niższą kwotę pożyczki i wyższą ratę, przez co oferta z usługami dodatkowymi może wydawać się korzystniejsza.

Wakacje na giełdzie

Spółce Capital Service z Ostrołęki UOKiK zarzucił nieinformowanie konsumentów o „istotnych cechach” pożyczki, w tym o jej łącznej kwocie, podczas telefonicznych rozmów sprzedażowych. Konsultanci nie podają konsumentom, że wraz z umową pożyczki zawierają także płatną umowę na usługę dodatkową - wskazał Urząd. Podobnie jak w przypadku spółki Aasa, ostrołęcka firma wlicza część opłaty za m.in. pakiety medyczne do całkowitej kwoty pożyczki i podnosi w ten sposób koszty kredytu, które przekraczają ustawowe limity.

Spółka Infostom z Lublina pośredniczyła w zawieraniu umów o kredyt konsumencki z warszawską spółką, która oferuje pożyczki gotówkowe oraz limity kredytowe na karcie kredytowej. Jak wskazał Urząd, we własnym imieniu spółka zawierała z konsumentami umowy na pakiety usług dodatkowych – medycznych oraz edukacyjnych - które były dołączane do umów pożyczkowych. Z sygnałów, które spływały w tej sprawie do UOKiK-u, wynika, że konsumenci mogli nie otrzymywać rzetelnych i pełnych informacji o proponowanych usługach i ich szczegółowych warunkach.

Podano przypadek konsumentki, która po spłaceniu pożyczki dowiedziała się, że do umowy dołączony jest pakiet medyczny na kwotę 1 tys. zł, na który nie wyraziła zgody.

Prezes Urzędu zaznaczył, że gdy w kosztach pożyczki uwzględni się opłaty za VAS-y, to znacząco przekraczają one ustawowe limity. „Taka praktyka jest niezgodna z prawem, dlatego stawiamy pierwsze zarzuty” - podkreślił.

Chróstny wskazał, że „od dłuższego czasu” przygląda się rynkowi pod względem udzielania pożyczek z usługami dodatkowymi. Jak dodał, urząd prowadzi siedem postępowań wyjaśniających, podczas których sprawdza działania innych podmiotów w tym kontekście. Niezgodne z prawem praktyki ma ukrócić skierowany do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim - dodał prezes UOKiK.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółkom grozi kara w wysokości 10 proc. rocznych obrotów.

(planujemy kontynuację tematu)

mbl/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
xdekhckr
A to nie jest tak, że wszystkie lichwy to oszustwo?!
dziewczynisko
To oszustwo i to przemyślane, podstępne choćby w postaci dodatkowych opłat za przedłużenia pożyczki. Problem w tym, że jeśli coś może być karane, a nie musi, bo tak interpretowany jest przepis daje furtkę lichwiarzom. Oni zgarną tyle kasy od swojej ofiary że są w stanie opłacić nieuczciwych sędziów, prokuratorów i policjantów. Władza To oszustwo i to przemyślane, podstępne choćby w postaci dodatkowych opłat za przedłużenia pożyczki. Problem w tym, że jeśli coś może być karane, a nie musi, bo tak interpretowany jest przepis daje furtkę lichwiarzom. Oni zgarną tyle kasy od swojej ofiary że są w stanie opłacić nieuczciwych sędziów, prokuratorów i policjantów. Władza demoralizuje, daje poczucie bezkarności, do czego w efekcie sprowadza się niedorzeczne twierdzenie np. sądu, że wprawdzie pobrał np. 300 % pożyczki ale to nie lichwa, bo nikt tego nie badał dotychczas pod względem lichwy, a jedynie skupiono się na oszustwie od momentu zgłoszenia. Oczywiście to policjant przyjmujący zgłoszenie od razu kwalifikuje zgłoszenie jako oszustwo , na co nie masz żadnego wpływu i potem wszyscy mimo protestów trzymają się tej tezy, a na koniec sąd powtarza jak mantrę że oszustwa nie było, a lichwy nie badano i sprawę umarza. Trzeba zrozumieć logikę takiego sędziego, on z góry szuka wymówki jak obronić tego"biednego" lichwiarza lichwiarza, zwłaszcza, kiedy właściciel jest zagraniczny, a dotyczy to polski prowincjonalnej. Niestety tak się w Polsce robi interesy, organy mające za zadanie bronic obywateli pomagają silniejszym bo tam maja najwyraźniej swoje interesy. Dopóki urzędy skarbowe nie będą bacznie badać skąd biorą się oszczędności majątki tu wyżej wymienionych to tak będzie. Przykre, ale zawsze najsłabsze ogniwo to człowiek.

Powiązane: UOKiK karze nieuczciwe firmy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki