Polskie MSZ oświadczyło w czwartek, że zdecydowanie sprzeciwia się planom budowy nowych osiedli żydowskich na obszarze E1 na Zachodnim Brzegu. Polska popiera rozwiązanie dwupaństwowe, które zakłada pokojowe współistnienie Izraela i Palestyny w granicach z 1967 r. - podkreślono.


Władze izraelskie zatwierdziły w środę budowę żydowskiego osiedla na okupowanym Zachodnim Brzegu. Osada podzieli palestyńskie terytorium i odizoluje Wschodnią Jerozolimę od Zachodniego Brzegu. Jej budowa jest krytykowana m.in. przez ONZ i UE, a wspierana przez izraelski ruch osadniczy. Projekt zakładający budowę 3401 mieszkań na północny wschód od Jerozolimy został ostatecznie zatwierdzony przez komitet planistyczny działający przy cywilnej izraelskiej administracji zajmującej się terenami okupowanymi.
„Zdecydowanie sprzeciwiamy się planom budowy nowych osiedli żydowskich na obszarze E1, na Zachodnim Brzegu. Decyzja rządu Państwa Izrael, podjęta w środę 20 sierpnia 2025 r., stoi w jawnej sprzeczności z prawem międzynarodowym” - podkreśliło polskie MSZ w oświadczeniu opublikowanym w czwartek wieczorem na swej stronie.
Resort podkreślił, że Polska popiera rozwiązanie dwupaństwowe, które zakłada pokojowe współistnienie Izraela i Palestyny w granicach z 1967 r., rozwiązania potwierdzonego - jak wskazano - rezolucjami Rady Bezpieczeństwa ONZ.
„Apelujemy o zaprzestanie wspierania przez władze Izraela nielegalnego ruchu osadniczego na Zachodnim Brzegu. Potępiamy wszelkie akty agresji na tym tle wobec ludności Palestyńskiej” - czytamy w oświadczeniu.
Resort dyplomacji podkreślił ponadto, że jest w kontakcie z dyplomacją UE i europejskimi partnerami „w sprawie wspólnej reakcji na te kroki”.
Planowane osiedle, którego budowę zatwierdziły w środę władze izraelskie, utworzy ciągły blok żydowskiej zabudowy od centralnej części okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu do Jerozolimy. Jego realizacja nie tylko oddzieli Wschodnią Jerozolimę od Zachodniego Brzegu, ale też podzieli to palestyńskie terytorium na niepołączone ze sobą części: południową i północną.
Projekt był w przeszłości krytykowany m.in. przez USA i państwa europejskie, uważające, że budowa utrudni proces pokojowy i powstanie państwa palestyńskiego. Prace nad E1 były przez wiele lat zamrożone.
Na okupowanym przez Izrael od 1967 r. Zachodnim Brzegu mieszka blisko 3 mln Palestyńczyków i ponad pół miliona żydowskich osadników. Według zestawienia organizacji Pokój Teraz znajduje się tam 141 uznawanych przez władze izraelskie osiedli oraz 224 osady nielegalne z punktu widzenia władz w Jerozolimie. Większość państw świata uznaje całość żydowskiego osadnictwa na tym terenie za niezgodną z prawem międzynarodowym.
Palestyńczycy od dawna uważają ekspansję żydowskiego osadnictwa za próbę faktycznej aneksji i przeszkodę w budowie swojego przyszłego niepodległego państwa.
Obecny izraelski rząd sprzeciwia się powstaniu niepodległej Palestyny. Utworzenie takiego państwa w ramach szerszego planu pokojowego dla regionu popierają m.in. ONZ i Unia Europejska. W ostatnich tygodniach kilka krajów, w tym Francja, Wielka Brytania, Kanada i Australia, zapowiedziały uznanie państwowości Palestyny.
Turcja zakazała statkom Izraela wpływania do swoich portów, a tureckim - do portów izraelskich
Turcja zakazała statkom pływającym pod banderą Izraela lub do niego należącym wpływania do swoich portów, a statkom tureckim - zawijania do portów izraelskich.
Ograniczenia obejmują wszystkie ładunki związane z Izraelem, w tym kontenery przeładunkowe, co oznacza, że w tureckich portach nie będą obsługiwane żadne towary przeznaczone dla Izraela ani z niego pochodzące - poinformował w czwartek turecki prorządowy dziennik „Daily Sabah”.
W czwartek też tureckie władze portowe zaczęły nieformalnie prosić armatorów o składanie pisemnych zapewnień, że ich statki nie mają powiązań z Izraelem i nie przewożą ładunków wojskowych ani niebezpiecznych przeznaczonych dla tego kraju - poinformowały agencję Reutera dwa źródła z firm żeglugowych.
Ankara zakazała również swoim statkom i pływającym pod jej banderą zawijania do portów w Izraelu, co będzie oznaczało całkowitą blokadę przepływu towarów do Autonomii Palestyńskiej, która korzysta z portów izraelskich. Również pomoc humanitarna dostarczana przez Turcję do Strefy Gazy trafia przez izraelski port Aszdod.
To posunięcie nastąpiło po ogłoszeniu przez Turcję w maju ubiegłego roku zawieszenia dwustronnej wymiany handlowej z Izraelem o wartości ponad 7 mld dolarów rocznie z powodu izraelskich ataków na Strefę Gazy, które Turcja nazywa ludobójstwem na Palestyńczykach.
tebe/ mal/
sdd/ lm/






















































