REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Trump bagatelizuje wyciek planów ataku na Jemen. "To małe potknięcie, nic poważnego"

2025-03-25 15:10
publikacja
2025-03-25 15:10

Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że omawianie planów operacji wojskowej w komunikatorze Signal z udziałem dziennikarza Jeffreya Goldberga była jedynie potknięciem, które nie okazało się poważne. Stwierdził też, że jego doradca Mike Waltz "wyciągnął wnioski" i pozostanie na stanowisku.

Trump bagatelizuje wyciek planów ataku na Jemen. "To małe potknięcie, nic poważnego"
Trump bagatelizuje wyciek planów ataku na Jemen. "To małe potknięcie, nic poważnego"
fot. Eric Hartline / /  Reuters / Forum

"Michael Waltz wyciągnął wnioski i jest dobrym człowiekiem" - powiedział Trump podczas telefonicznego wywiadu z NBC News, odnosząc się do sprawy omawiania przez jego zespół planów uderzenia na bojowników Huti w Jemenie na komunikatorze Signal. Waltz omyłkowo zaprosił do grupowego czatu z udziałem urzędników na najwyższym szczeblu redaktora naczelnego pisma "The Atlantic" Jeffreya Goldberga, który mógł śledzić dyskusję i miał wgląd do szczegółowych planów uderzenia na dwie godziny przed nim.

Trump stwierdził, że Goldberga przez pomyłkę zaprosił "jeden z ludzi Michaela (Waltza)" i określił sprawę jako potknięcie, dodając, że obecność dziennikarza nie miała wpływu na wynik operacji.

"To było jedyne potknięcie w ciągu dwóch miesięcy i nie okazało się poważne" - powiedział.

Słowa prezydenta sugerują, że Waltz mimo wpadki pozostanie na stanowisku. Jeszcze w poniedziałek portal Politico podawał, powołując się na źródła w Białym Domu, że jego pozycja jest zagrożona, a jego koledzy uważają go za "idiotę". We wtorek portal Axios podał, że mimo to doradca Trumpa nie zostanie zwolniony.

Rzeczniczka Białego Domu mówi, że nic takiego się nie stało 

Sprawę zbagatelizowała też we wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, która oświadczyła we wpisie na platformie X, że wbrew twierdzeniom Goldberga i zrzutom ekranu z dyskusji na Signalu nie były omawiane żadne "plany wojenne" ani informacje niejawne. Dodała przy tym, że prawnicy Białego Domu dali czołowym urzędnikom wskazówki dotyczące "szeregu różnych platform" do bezpiecznej komunikacji. Nie powiedziała jednak wprost, że prawnicy zaaprobowali używanie powszechnie dostępnej aplikacji Signal do dyskusji na temat planów działań wojennych.

Jeszcze w poniedziałek szef Pentagonu Pete Hegseth również zaprzeczył, by "wysyłał plany wojenne" na Signalu. Autor artykułu Jeffrey Goldberg oskarżył go o kłamstwo, wskazując na wrażliwy i szczegółowy charakter planu operacji, jaki Hegseth wysłał uczestnikom czatu.

"Będę tutaj odpowiedzialny i nie ujawnię rzeczy, które przeczytałem i zobaczyłem. Ale je tobie opiszę" - powiedział dziennikarz w poniedziałkowym wywiadzie dla MSNBC. "Tam był konkretny czas przyszłego ataku; konkretne cele, w tym ludzie jako cele, którzy mają zostać zabici w tym ataku; systemy uzbrojenia; nawet raporty pogodowe" - dodał. Stwierdził też, że w pakiecie wysłanym przez szefa Pentagonu zawarty był dokładny plan uderzenia krok po kroku. Ocenił, że gdyby informacje te zobaczyli z wyprzedzeniem wrogowie Ameryki, mogliby wyrządzić krzywdę amerykańskim żołnierzom.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (2)

dodaj komentarz
blind-oln
To nie było jedno potknięcie. To był pierwszy raz kiedy zostało to ujawnione, a zapewne była standardową praktyką. Czego spodziewać się po ludziach, którzy nigdy wcześniej z administracją czy bezpieczeństwem nie mieli nic wspólnego i dostali stanowiska po znajomości.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki