Japoński rząd zaapelował do Komisji Fair Trade, aby ta zajęła się transakcjami, jakie japońskie firmy zawierają z takimi markami, jak Google, Amazon czy Apple. Tokio obawia się, że tak wielkie przedsiębiorstwa mogą doprowadzić do praktyk monopolistycznych.
Po tym jak japoński rząd zdecydował się na zmianę przepisów dotyczących obsługi telekomunikacyjnej, walki o cyberbezpieczeństwo ciąg dalszy. Tym razem Tokio postanowiło wziąć na tapetę transakcje finansowe dokonywane przez molochów branży IT.
Specjalny organ nadzoru, jaki planują powołać Japończycy, miałby monitorować wszystkie transakcje dokonywane przez firmy pokroju Amazona czy Google, w celu sprawdzenia ich zgodności z krajową ustawą antymonopolową. Dodatkowo planuje się zobowiązać firmy do całkowitego upublicznienia dokumentów potwierdzających zrealizowane transakcje.
Obowiązek pełnej transparentności wielkich firm ma być także odpowiedzią na niestosowanie przez nie odpowiednich zabezpieczeń dotyczących ochrony danych osobowych swoich klientów.
KS


























































