- Wybraliśmy te powiaty, ponieważ jest tam odpowiednia gleba i największe zainteresowanie uprawą wierzby - mówi Ewa Ździebło z Domu Doradztwa Biznesowego.
Szkolenie ma także pomóc rolnikom w wypełnianiu wniosków o dofinansowanie plantacji.
- Początkowe koszty są dosyć wysokie, co jest jedną z barier w upowszechnieniu uprawy tej wierzby - mówi Jacek Pietrzak, szef inkubatora przedsiębiorczości w podłódzkiej gminie Parzęczew, która przystosowała osiem kotłowni do opalania wierzbą energetyczną.
- Płacimy 80 złotych za tonę, z hektara można co dwa lata zebrać 15 - 20 ton, ale wierzbę dostarcza nam zaledwie dwóch rolników. Przyczyną takiego małego zainteresowania jest brak tradycji takiej uprawy, a także niewystarczająca powierzchnia odpowiednio podmokłych gruntów w naszej gminie.
Dziennik Łódzki
(sow)
























































