REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szefowie GPW i Euronextu o przyszłości rynków w Europie. Dwie wizje

Tomasz Goss-Strzelecki2025-01-30 11:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2025-01-30 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

– Trzeba zadbać o małe i średnie spółki oraz o mniejsze rynki, gdzie są one notowane – mówi Tomasz Bardziłowski, prezes GPW. – Tylko duże organizacje zostaną docenione na świecie – odpowiada Stephane Boujnah, szef największego w Europie operatora giełdowego Euronext.

Szefowie GPW i Euronextu o przyszłości rynków w Europie. Dwie wizje
Szefowie GPW i Euronextu o przyszłości rynków w Europie. Dwie wizje
/ Bankier.pl

Podczas zorganizowanego w Warszawie European Capital Markets Forum uczestnicy zastanawiali się nad kierunkami rozwoju rynków kapitałowych w Europie. O ile panowała zgoda, że rynki i gospodarka potrzebują przekucia oszczędności w inwestycje oraz ograniczenia regulacji, które poszły za daleko, o tyle w przypadku integracji giełd czy infrastruktury rynku kapitałowego pojawiły się odmienne koncepcje.

W jednym panelu dyskusyjnym spotkali się Tomasz Bardziłowski, prezes GPW, największego rynku w regionie, ale dość małego w porównaniu z giełdami z Europy Zachodniej, oraz Stephane Boujnah, szef Euronextu, operatora, do którego należą rynki w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli, Lizbonie, Dublinie, Oslo oraz Mediolanie.

Małe i średnie spółki filarem gospodarki

Bardziłowski bronił interesu mniejszych rynków. – Paneuropejska integracja może być bardzo ważna z punktu widzenia największych operatorów, gdzie notowane są największe firmy i działają najwięksi inwestorzy instytucjonalni. Jednak musimy zadbać też o małe i średnie firmy, których są tysiące w każdym kraju i które mają kluczowy wkład w tworzenie PKB. Trzeba pomóc im się rozwijać i zapewnić im finansowanie, co oznacza też konieczność rozwoju mniejszych rynków – mówił szef GPW.

Sugerował też, aby dobrze przemyśleć decyzje dotyczące regulacji.

Wakacje na giełdzie

– Mieliśmy w przeszłości wiele regulacji, które były dewastujące dla niektórych lokalnych systemów – takie jak chociażby przepisy o rozdzieleniu płatności za analizy i egzekucję (tzw. research unbundling, wprowadzony przez Mifid II – red.), które obecnie są wycofywane po dziesięciu latach. Niektóre regulacje mogą powodować skutki, które trudno przewidzieć – stwierdził Bardziłowski.

– Musimy zapewnić lepsze warunki dla długoterminowych inwestycji. Można tutaj wziąć przykłady z takich rynków jak choćby szwedzki. Bardzo ważne jest też, aby radykalnie ułatwić wejście na rynek tym inwestorom detalicznym, którzy zdecydują się przenieść swoje oszczędności z rachunków bankowych na rynek kapitałowy – mówił szef GPW.

Działajmy, bo pozostaną nam tylko muzea

Szef Euronextu uważa, że Europa przede wszystkim musi zwiększyć tempo podejmowania decyzji. Przywołał Donalda Trumpa i wprowadzone przez niego zmiany zaraz na początku kadencji. – Średni czas pomiędzy zaprezentowaniem propozycji legislacyjnych przez Komisję Europejską do ich wejścia w życie to 19 miesięcy. Trump po 19 miesiącach będzie już na półmetku kadencji – powiedział Boujnah. – Europa w czasie pandemii czy po wybuchu wojny w Ukrainie pokazała, że potrafi działać szybko – przypomniał.

– Musimy podjąć działania, aby nie okazało się, że w Europie pozostaną nam tylko muzea rynków kapitałowych – zaznaczył.

Jego zdaniem istniejące środki finansowe, których w Europie nie brakuje, trzeba przekierować na długoterminowe inwestycje w funduszach emerytalnych. Podkreślił, że trzy europejskie kraje, które mają największe rynki kapitałowe w stosunku do PKB, czyli Szwecja, Dania i Holandia, to zarazem kraje z najlepiej rozwiniętymi funduszami emerytalnymi.

Dodał też, że szybki transfer środków na rynek akcji mógłby nastąpić dzięki zmianie współczynników kapitałowych obowiązujących banki i ubezpieczycieli. – Są kapsułą czasu problemów, jakie mieliśmy do rozwiązania między 2008 a 2012 r. Wówczas w portfelach było za dużo ryzyka. Jednak obecnie wszyscy się zgadzają, że tego ryzyka jest za mało. Nie ma obecnie obaw o stabilność finansową – dodał Boujnah.

Tylko duża skala się liczy

Ważna jego zdaniem jest skala działania. – Jedyny powód, dla którego USA i Chiny nas respektują, to wspólny rynek. Jeśli chcesz się bogacić, musisz zarabiać w USA i Azji i musisz wykorzystać potencjał rynku z 450 mln ludzi – zaznaczył.

– Podobają mi się komentarze na temat lokalnych rynków, ale szczerze mówiąc, reszcie świata musimy pokazać, że mamy organizacje o dużej skali, z którymi trzeba się liczyć – stwierdził szef Euronextu. – Pytanie brzmi, jak wpłynąć na polityków, aby podejmowali szybkie i proste decyzje, by zostało to zauważone na świecie i by świat kupował europejskie akcje – stwierdził.

Odpowiedzialna za wdrażanie europejskiej Unii oszczędności i inwestycji komisarz Maria Luís Albuquerque zapewniła uczestników warszawskiego forum, że projekt tej unii nie oznacza, że powstanie w Europie jeden scentralizowany rynek kapitałowy, lecz że ważna będzie też rola mniejszych, regionalnych rynków.

Europejskie Forum Rynków Kapitałowych obywało się 29 stycznia na GPW. Bankier.pl był patronem medialnym wydarzenia.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tomasz Goss-Strzelecki
Tomasz Goss-Strzelecki
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Od stycznia 2025 r. zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Wcześniej przez ponad dwie dekady związany z Gazetą Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, gdzie przeszedł ścieżkę od dziennikarza w dziale zagranicznym do stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, odpowiedzialnego m.in. za sekcję finansowo-gospodarczą oraz treści na portalu parkiet.com. Posiada licencję maklera papierów wartościowych.

Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
tomitomi
....i co tam , bzyknęli ??

Powiązane: Giełdy świata

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki