Euforia na rynkach finansowych po zawieszeniu przez Donalda Trumpa dodatkowych taryf celnych doprowadziła do 7-procentowych wzrostów indeksu WIG20 na warszawskiej giełdzie. Do końca sesji jeszcze daleko, ale sprawdzamy, gdzie taki wzrost na koniec dnia pozycjonowałby czwartkowy handel w historii GPW.


W reakcji na ogłoszone w środę zawieszenie dodatkowych ceł wzajemnych USA na wszystkie poza Chinami państwa Wall Street doświadczyło jednej z najlepszych sesji w historii ze wzrostem indeksu Nasdaq o 12,16 proc. Euforia przeniosła się na rynku w Azji, gdzie Nikkei225 zyskał 9 proc. W Europie indeksy w czwartek rosną najmocniej od 5 lat i jeśli utrzymają te zwyżki do końca dnia, to odrobią ok. połowę strat poniesionych od ostatnich szczytów. Stoxx 600 Europy zyskiwał 6,93 proc., FTSE100 rósł o 5,33 proc., CAC 40 szedł w górę o 6,54 proc., DAX zyskiwał 7,44 proc.
Na GPW apetyt inwestorów także był olbrzymi na przecenione w ostatnim czasie akcje. WIG20 otworzył się ponad 4,4 proc. luką wzrostową, ale już po kilku minutach zyskiwał 6,99 proc., znów meldując się powyżej 2600 pkt. W pierwszej godzinie handlu wzrosty utrzymywały się na poziomie 6 proc., a obroty przekraczały już pół miliarda złotych. Zainteresowaniem handlem było tak duże, że GPW po raz trzeci w tym tygodniu ogłosiła wystąpienie skrajnych warunków rynkowych, które do tej pory był pokłosiem ilości zleceń w handlu algorytmicznym.
Reszta rynku także parła mocno w górę. WIG w pierwszej godzinie zyskiwał przeszło 6,1 proc. przy zwyżkujących ponad 83 proc. kursów spółek oraz mniej niż 10 proc. pod kreską. mWIG40 zwyżkował nawet o ponad 4 proc. do 7.110,96 pkt., a sWIG80 zyskiwał 3,8 proc. do 26.381 pkt. Oznaczało to odrobienie niemal wszystkich spadków, jakie główne indeksy z GPW zaliczyły od zeszłego piątku w reakcji na dzień wyzwolenia i ogłoszenie ceł wzajemnych przez Donalda Trumpa.
Jeszcze przed godziną 10.00 wzrosty niższych segmentów rynku nieco osłabły, ale wyniosły wciąż ponad 2,6 proc. Najmocniejszy był WIG20, który utrzymywał o godzinie 10.00 notowania o 5,8 proc. powyżej środowego zamknięcia. Wzrostom największych spółek przewodził sektor bankowy, a w nim kurs Pekao zyskujący ponad 10 proc., dalej był Alior (8,8 proc.) i PKO (8,5 proc.). Kursy wszystkich spółek z portfela świeciły na zielono. Wreszcie odbijał wyraźnie kurs KGHM (7 proc.) oraz Orlenu (45 proc.).
Wzrosty rzędu 6.-7 procent na WIG20 gdyby się utrzymały do końca dnia, oznaczałby najlepszą sesję polskich blue chipów od 25 lutego 2022 r. gdy rynek zaliczył euforyczne odbicie po krachu dzień wcześniej w efekcie napaści Rosji na Ukrainę. Powyżej 5 proc. ostatni raz WIG20 zyskał na koniec dnia 16 października 2023 r. w reakcji na wstępne sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce.
Kwestia najlepszych sesji w historii WIG20 liczonej od kwietnia 1994 r. to już rząd dwucyfrowych wzrostów jeszcze z XX wieku, gdy zdarzały się sesje ze wzrostami o 15,9 proc. oraz 14,59 proc. 7 proc. za pierwszej godziny handlu w czwartek 10 kwietnia pozwoliłoby jednak znaleźć się w pierwszej piętnastce najbardziej wzrostowych sesji WIG20 w historii GPW.
Dużo będzie zależało od postawy Amerykanów, którzy w środę na Wall Street rozchwytywali ETF bazujący na indeksie MSCI Poland od iShares. Zyskał on 12,11 proc.






















































