REKLAMA

Syria: nie widać końca wojny

2013-09-08 07:29
publikacja
2013-09-08 07:29

Syryjska wojna zbiera kolejne śmiertelne żniwo. Według aktywistów, wczoraj w całym kraju zginęło co najmniej 67 osób. Reżim Baszara al-Asada intensywnie ostrzeliwuje dzielnice miast, zajęte przez rebeliantów.

Według Lokalnych Komitetów Koordynacyjnych, wojska prezydenta Asada przez cały wieczór ostrzeliwały wczoraj przedmieścia Damaszku. Rakiety spadały także na miasta Homs, Idlib i Daraa. Z kolei rebelianci intensywnie atakowali posterunki rządowych wojsk w całym kraju.

Walki wybuchły także w zamieszkanym głównie przez chrześcijan mieście Malula na północ od Damaszku. Siły rządowe zaatakowały tam pozycje rebeliantów, a chrześcijańscy duchowni alarmują, że mieszkańcy znaleźli się w potrzasku.

Wojna w Syrii trwa już dwa i pół roku i nie widać jej końca. Rebelianci są wspierani przez Zachód i niektóre kraje arabskie, a stronie rządowej pomagają Iran i szyicki Hezbollah.

Libańska dziennikarka Rania Abouzeid obawia się, że konflikt może potrwać jeszcze wiele lat. "W Libanie wojna domowa trwała 15 lat. Wszystkie strony konfliktu zawsze znajdą sponsorów. To smutna prawda" - dodaje dziennikarka w rozmowie ze specjalny wysłannikiem Polskiego Radia w Bejrucie Wojciechem Cegielskim.

Po ataku z użyciem chemicznym z 21 sierpnia o którego autorstwo Zachód oskarża reżim Baszara al-Asada, Amerykanie naciskają na międzynarodową interwencję w Syrii.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Wojciech Cegielski/Bejrut/dabr

Źródło:IAR
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Konflikt w Syrii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki