Na zamknięciu piątkowych notowań cena miedzi po raz pierwszy od stycznia przekroczyła pułap 6.000 dolarów za tonę. To efekt informacji z Indonezji, gdzie strajkujący zablokowali drugą największą na świecie kopalnię czerwonego metalu.


Należąca do amerykańskiego koncernu Freeport-McMoRan indonezyjska kopalnia Grasberg została zablokowana przez niewielką, liczącą ok. 50 osób, grupę strajkujących. Trwająca piąty dzień blokada zmusiła firmę do wstrzymania produkcji już w poniedziałek, ale ciągłość dostaw zapewniały zapasy.
Indonezyjski oddział Freeport-McMoRan zatrudnia 24 tys. ludzi, a sama kopalnia miała w tym roku wydobyć dwa miliony ton miedziowego koncentratu. Amerykańska firma nie ma jednak szczęścia do tej inwestycji – przestoje w Grasbergu zdarzają się często. W ubiegłym roku kopalnia została otwarta po trwającym siedem miesięcy sporze z rządem Indonezji w sprawie zakazu eksportu rudy miedzi.

Z kłopotów Freeport-McMoRan cieszą się inni producenci miedzi, bo cena metalu rośnie. W piątek za tonę miedzi płacono 6.042,50 dolarów, czyli o 3,5% więcej niż dzień wcześniej. To najwyższy kurs zamknięcia od 12 stycznia.
Krzysztof Kolany


























































