REKLAMA

Strajk w Azji wyniósł miedź na 6.000$

2015-03-20 21:55
publikacja
2015-03-20 21:55

Na zamknięciu piątkowych notowań cena miedzi po raz pierwszy od stycznia przekroczyła pułap 6.000 dolarów za tonę. To efekt informacji z Indonezji, gdzie strajkujący zablokowali drugą największą na świecie kopalnię czerwonego metalu.

Strajk w Azji wyniósł miedź na 6.000$
Strajk w Azji wyniósł miedź na 6.000$
/ Thinkstock

Należąca do amerykańskiego koncernu Freeport-McMoRan indonezyjska kopalnia Grasberg została  zablokowana przez niewielką, liczącą ok. 50 osób, grupę strajkujących. Trwająca piąty dzień blokada zmusiła firmę do wstrzymania produkcji już w  poniedziałek, ale ciągłość dostaw zapewniały zapasy.

Indonezyjski oddział  Freeport-McMoRan zatrudnia 24 tys. ludzi, a sama kopalnia miała w tym roku wydobyć dwa miliony ton miedziowego koncentratu. Amerykańska firma nie ma jednak szczęścia do tej inwestycji – przestoje w Grasbergu zdarzają się często. W ubiegłym roku kopalnia została otwarta po trwającym siedem miesięcy sporze z rządem Indonezji w sprawie zakazu eksportu rudy miedzi.


 

Z kłopotów Freeport-McMoRan cieszą się inni producenci miedzi, bo cena metalu rośnie. W piątek za tonę miedzi płacono 6.042,50 dolarów, czyli o 3,5% więcej niż dzień wcześniej. To najwyższy kurs zamknięcia od 12 stycznia.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Konto firmowe za 0 zł plus odsetki. Sprawdź oferty, które wyróżniają się na rynku
Konto firmowe za 0 zł plus odsetki. Sprawdź oferty, które wyróżniają się na rynku

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~_inwestor
świetnie, woda na młyn dla KGHM :)
~buj-w-chucie
to juz mniej wiecej wiecie dlaczego zamyka sie polskie kopalnie,stoczne huty
~franek
Zdumiony jestem jakim cudem KGHM ostala sie w polskich rekach tj 31% panstwowych?Niestety jak kolega zasugerowal, stocznie dajace prace 100tys robotnikom zostaly pozamykane.Nastepnie rzad RP wciagu 10 lat wydal 65mld zl na stworzenie 50tys miejsc pracy. Cytat o Stoczni Szczecinskiej:
Jak wiadomo, późną jesienią roku 2001 niegdyś
Zdumiony jestem jakim cudem KGHM ostala sie w polskich rekach tj 31% panstwowych?Niestety jak kolega zasugerowal, stocznie dajace prace 100tys robotnikom zostaly pozamykane.Nastepnie rzad RP wciagu 10 lat wydal 65mld zl na stworzenie 50tys miejsc pracy. Cytat o Stoczni Szczecinskiej:
Jak wiadomo, późną jesienią roku 2001 niegdyś niezła, a zdaniem wielu – nawet świetna, bo druga w Europie i piąta w świecie Stocznia Szczecińska Porta Holding S.A. – okazała się nagle całkiem do niczego. Do takiego wniosku doszedł nowo powołany rząd SLD, odmawiając udzielenia gwarancji na 180 mln USD. Na wieść o tym wszystkie duże banki w Polsce zakręciły stoczni kurek z kredytami.
Pozbawiona kredytów zła stocznia padła, a pozbawieni stoczni stoczniowcy popadli w słuszny, lecz niebezpiecznie przewlekły gniew, który w pewnym momencie przybrał gwałtowną formę jajek rozbijanych na prezesowskich i ministerialnych garniturach. Ponieważ brak stoczni fatalnie odbijał się na nastrojach społecznych, rząd postanowił dać stoczniowcom nową stocznię. I tak też ją nazwał: Stocznia Szczecińska Nowa, która w odróżnieniu od starej, była dobra, bo mała i państwowa. Dla większego spokoju wraz ze starą stocznią zamknięto też starych prezesów w areszcie, aby nie próbowali robić głupstw, a już nie daj Boże – czegokolwiek reaktywować. Poza tym aresztowanie prezesów miało znaczenie terapeutyczne, bo poprawiło samopoczucie stoczniowców, a przy okazji dało rządowi trochę odetchnąć przed przystąpieniem do ostatecznego ratowania polskiego sektora stoczniowego.

Gdy nadeszło gorące lato roku 2002 w roli rządowych ratowników wystąpili: Jacek Piechota, wówczas minister gospodarki oraz Arkadiusz Krężel, prezes państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu. Ratunek polegał na ogłoszeniu upadłości Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A. (29 lipca 2002) a w perspektywie – na przejęciu zamówień i majątku starej stoczni przez Stocznię Szczecińską Nową, w 90% należącą do Krężelowej ARP. Akcja szła sprawnie. Powołano sprawdzonego, zaufanego syndyka masy upadłościowej Teodora Skotarczaka, którego zadaniem była sprawna wyprzedaż stoczniowego majątku. W ministerialnych gabinetach szła pełną parą koncepcyjna robota nad nowym kształtem upaństwowionego przemysłu stoczniowego, skonsolidowanego pod nazwą Korporacja Stocznie Polskie. Nowa Stocznia Nowa zwodowała pierwszy statek dla Wietnamczyków, stoczniowcy trochę się uspokoili i wydawało się, że rządowy plan wypali. Niestety, prezes Piotrowski wyszedł z aresztu i zamiast skorzystać z niepowtarzalnej szansy, by siedzieć cicho, zaczął głośno oskarżać niektórych ludzi rządu o celowe niszczenie stoczni. Ludzie rządu nie mogli tak tej sprawy zostawić."(...)

więcej na: www.bezcenzury.net "Wszystko przez prezesa"
~Kraj_piękny_ale odpowiada ~franek
Widzę że piszemy tylko o stoczni w Szczecinie inne nie pasują do ideologii bo im się powiodło obecnie szerzony obraz upadku przemysłu stoczniowego przez co niektórych polityków to czysta propaganda, bo ten ma się dobrze a nawet lepiej bo państwo nie musu utrzymywać związkowych darmozjadów, no ale przekaz o upadku lepiej się sprzedaje.Widzę że piszemy tylko o stoczni w Szczecinie inne nie pasują do ideologii bo im się powiodło obecnie szerzony obraz upadku przemysłu stoczniowego przez co niektórych polityków to czysta propaganda, bo ten ma się dobrze a nawet lepiej bo państwo nie musu utrzymywać związkowych darmozjadów, no ale przekaz o upadku lepiej się sprzedaje... wszystko powinno być państwowe będzie cacy i wróćmy do PRL bo przecież kapitalizm to zło, trzeba być ślepym albo bardzo nie chcieć zobaczyć zmian jakie nastąpiły w ciągu 25lat zmiany widać nawet biorąc okres 5 lat owszem może tempo części z nich jest zbyt wolne ale nie od razu Rzym zbudowano powinniśmy być dumni z tego co nasz kraj osiąga a nie tylko narzekać jakby to durne narzekanie przełożyć na działanie mogłoby być znacznie lepiej no ale u nas każdy dba o siebie i swoją kieszeń.
~AdamGdynia odpowiada ~franek
stocznie podobno nie istnieją a za ubiegły rok wyeksportowały za gigantyczną kase swoje produkty i nagle okazuje się ze są bardzo zyskowne, no ale teraz bo rozwaleniu molochów stoczniowych powstało mnóstwo innych spółek, które wykonują zlecenia i zarabiają. Ważne ze nie mają nawisu nierobów zwiazkowych i to chyba wystarczy, aby firma stocznie podobno nie istnieją a za ubiegły rok wyeksportowały za gigantyczną kase swoje produkty i nagle okazuje się ze są bardzo zyskowne, no ale teraz bo rozwaleniu molochów stoczniowych powstało mnóstwo innych spółek, które wykonują zlecenia i zarabiają. Ważne ze nie mają nawisu nierobów zwiazkowych i to chyba wystarczy, aby firma była zdrowa.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki