Siły USA przeprowadziły we wtorek kolejny atak na trzy łodzie domniemanych przemytników narkotyków, zabijając trzy osoby - poinformowało w środę Dowództwo Południowe USA (SOUTHCOM), Część pasażerów zdołała wyskoczyć z łodzi przed zatopieniem ich przez wojsko.


„30 grudnia, na polecenie (ministra wojny) Pete'a Hegsetha, Połączona Grupa Jednostki te były obsługiwane przez organizacje terrorystyczne na wodach międzynarodowych. Wywiad potwierdził, że łodzie przepływały znanymi szlakami przemytu narkotyków i przed atakami przeładowywały narkotyki między sobą” - czytamy we wpisie SOUTHCOM na platformie X.
Jak podało wojsko, trzech „narkoterrorystów” zostało zabitych w uderzeniu na pierwszą motorówkę. Wówczas pasażerowie dwóch kolejnych wyskoczyli z łodzi i zdążyli odpłynąć.
Wojsko nie podało, czy rozbitkowie zostali znalezieni i uratowani. W odróżnieniu od poprzednich uderzeń, nie podano też miejsca ataku. Dotychczas było to Morze Karaibskie i „wschodni Pacyfik”; według „Washington Post” w większości przypadków u wybrzeży Wenezueli i Kolumbii.
On Dec. 31, at the direction of @SecWar Pete Hegseth, Joint Task Force Southern Spear conducted a lethal kinetic strike on two vessels operated by Designated Terrorist Organizations. Intelligence confirmed the vessels were transiting along known narco-trafficking routes and… pic.twitter.com/4AE5u4cEff
— U.S. Southern Command (@Southcom) January 1, 2026
„Po uderzeniach USSOUTHCOM natychmiast powiadomiło Straż Przybrzeżną USA o konieczności uruchomienia systemu poszukiwawczo-ratowniczego” - napisano.
Na filmie zamieszczonym przez Dowództwo widać atak rakietowy na pierwszą z łodzi oraz ataki na dwie pozostałe z użyciem pocisków, prawdopodobnie o mniejszym kalibrze.
Wtorkowy atak był 31. znanym uderzeniem na podejrzanych „narkoterrorystów”. W ich wyniku zginęło dotychczas co najmniej 110 osób.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ san/



























































