REKLAMA

SFD chce utrzymać w 2021 roku dynamiczny wzrost

2021-05-20 10:10
publikacja
2021-05-20 10:10
SFD chce utrzymać w 2021 roku dynamiczny wzrost
SFD chce utrzymać w 2021 roku dynamiczny wzrost
fot. Krystian Maj / / FORUM

SFD, zajmujące się handlem suplementami i żywnością dietetyczną, liczy na dwucyfrową dynamikę przychodów i zysków w 2021 roku. Firma rozwija ofertę produktów własnych, buduje sieć sklepów i nie wyklucza wejścia na drugi zagraniczny rynek jeszcze w tym roku - poinformował PAP Biznes prezes Mateusz Pazdan. Środki z planowanej emisji akcji, związanej z przejściem na rynek główny GPW, mają posłużyć do budowy centrum logistycznego.

„Mamy nadzieję, że nasze nowe produkty pozwolą nam utrzymać dynamikę sprzedaży. Pandemia na pewno pomogła nam w ubiegłym roku. Druga połowa zeszłego roku była bardzo mocna, trudno więc spodziewać się aż tak dynamicznych wzrostów w 2021. Celem jest utrzymanie dwucyfrowej dynamiki przychodów i zysków w tym roku” - powiedział prezes.

W ubiegłym roku SFD zwiększyło przychody o ponad jedną trzecią, do prawie 200 mln zł, a zysk netto wzrósł niemal pięciokrotnie, do około 12 mln zł. W pierwszym kwartale tego roku firma utrzymała dynamiczne wzrosty - przychody wzrosły o 43 proc., do 65 mln zł, a wynik netto zwiększył się dwukrotnie i sięgnął 5,4 mln zł.

W kwietniu dynamika sprzedaży obniżyła się do 29 proc. Jak tłumaczy prezes wynikało to z efektu wysokiej bazy z ubiegłego roku.

"Poziom kwietniowej sprzedaży był testem trendu wzrostowego. W kwietniu zeszłego roku odnotowaliśmy rekordową sprzedaż, w czym na pewno pomogło zamknięcie sklepów stacjonarnych w całym kraju i przejście klientów na zakupy przez internet" - ocenia Pazdan.

POZYTYWNY WPŁYW PANDEMII

Pandemia COVID-19 i zamknięcie sklepów stacjonarnych pozytywnie wpłynęło na biznes SFD, które około trzy czwarte sprzedaży realizuje przez internet. Prezes ma nadzieję na utrzymanie po pandemii nowych klientów.

"Myślę, że sytuacja pandemiczna była katalizatorem dla pewnej naturalnej zmiany. Osoby, które nie lubiły kupować w internecie zostały do tego zmuszone i na pewno duża część z nich zostanie w tym kanale. Myślę w związku z tym, że wyjście z pandemii w nas nie uderzy" - ocenił.

"W czasie pandemii ludzie szukali w internecie żywności i preparatów dietetycznych i myślę, że jest to trend, który się utrzyma" - dodał.

Jak wyjaśnił, wywołany przez pandemię wzrost popytu na niektóre produkty - m.in. preparaty wzmacniające odporność - firma okupiła jednak mocnymi spadkami w innej części asortymentu, związanego bezpośrednio z ćwiczeniami na siłowni (suplementy przedtreningowe, BCAA, kreatyna).

"Liczymy na odbicie sprzedaży tych produktów ze względu na otwarcie siłowni" - powiedział Pazdan.

Spółka nie koncentruje się wyłącznie na sprzedaży internetowej - posiada 78 punktów sprzedaży, w tym 11 własnych sklepów i 67 lokalizacji franczyzowych. Obecnie otwiera jeden nowy punkt tygodniowo.

"Chcemy w ten sposób pokazać klientom, że nie istniejemy jedynie w internecie. Ważnym elementem w sklepach jest też doradztwo. Są one oczywiście rentowne, ale ich głównym zadaniem jest właśnie budowa zaufania do marki, możliwość uzyskania porady oraz m.in. odbioru przesyłki zamówionej w internecie” - powiedział prezes.

W kwietniu firma uruchomiła w Czechach pierwszy zagraniczny sklep internetowy. Nie wyklucza wejścia na kolejny rynek jeszcze w tym roku.

"Obsługujemy ten sklep z naszego magazynu w Opolu. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni jak rozwija się ten biznes, czuje, że ten projekt się uda. Jest to bardzo zachęcające do kolejnych ruchów, rodzą się pomysły wejścia na inne ościenne rynki. Być może wydarzy się to jeszcze w tym roku" - powiedział Pazdan.

Sprzedaż eksportowa SFD to obecnie około 10 proc. łącznych przychodów spółki.

PRODUKTY WŁASNE MOTOREM WZROSTU

Pazdan podkreśla, że dynamiczny wzrost wyników spółki w tym i ubiegłym roku to nie tylko efekt przejścia handlu do internetu. Zwiększenie obrotów wynika jego zdaniem głównie z powiększenia oferty produktów SFD pod markami własnymi. W przeszłości były to głównie preparaty dla osób ćwiczących na siłowni, ale od niedawna SFD sprzedaje pod swoimi markami m.in. żywność dietetyczną (ok. 30 proc. przychodów) oraz gotowe dania.

Produkty własne stanowią obecnie trzy czwarte przychodów firmy, a jeszcze na początku ubiegłego roku odpowiadały za połowę sprzedaży. Ten wzrost przełożył się również na wyższe marże - rentowność netto w pierwszym kwartale tego roku wzrosła do 8,3 proc. z 6,1 proc. przed rokiem. Produkcja jest zlecana 40 podwykonawcom. Piętnastoosobowy dział badań i rozwoju SFD tworzy koncepcje nowych produktów, analizuje ich składy oraz współpracuje z partnerami, którzy odpowiadają m.in. za badania przechowalnicze żywności.

"Nasz dział badawczo-rozwojowy - m.in. moja żona, która ma bardzo dobrą intuicję do nowych produktów - cały czas pracuje nad kolejnymi pomysłami. W ostatnim czasie wprowadziliśmy m.in. gotowe posiłki, słodycze dietetyczne oraz produkty wspomagające odporność. Wyszliśmy z rynku suplementów dla sportowców do szerszej grupy konsumentów" - powiedział Pazdan.

"Wcześniej byliśmy trochę zamknięci w kręgu osób ćwiczących na siłowni, teraz się to zmieniło. Wejście w nowe kategorie produktów mocno zmniejszyło również naszą sezonowość. Wcześniej naturalny roczny cykl ćwiczeń – budowa ‘formy na lato’ – był widoczny w naszych wynikach” - dodał.

Aktualnie spółka pracuje m.in. nad kolejnymi produktami z kategorii tzw. słodyczy dietetycznych, czyli przekąsek słodzonych np. poliolami, nie zawierających cukru. Planuje ponadto stworzyć nową linię produktową skierowaną do aptek.

Firma sprzedaje produkty spożywcze za pośrednictwem własnych kanałów - strony internetowej oraz sklepów stacjonarnych - ale chce dystrybuować je również w sklepach spożywczych.

"Rozpoczynamy pierwszy program pilotażowy” - powiedział prezes.

Zdaniem Pazdana wyższa sprzedaż produktów SFD w ostatnim czasie to również w dużej mierze zasługa zmiany w podejściu do marketingu.

"Odchodzimy od typowego płacenia za kliknięcia w reklamy internetowe w kierunku współpracy z influencerami. W czasie pandemii trafiliśmy do rozpoznawalnych osób, które współpracują obecnie z nami i wierzą w nasze produkty. Chcemy dbać o współpracę z wybraną grupą influencerów” - powiedział.

"Dla młodszego pokolenia osoby znane z mediów społecznościowych stanowią wzór i podstawowe kryterium przy podejmowaniu wielu wyborów, są idolami, tak jak dla nas były to np. gwiazdy filmowe" - dodał.

EMISJA I PRZEJŚCIE NA RYNEK GŁÓWNY GPW

Akcjonariusze spółki mają zdecydować 25 maja na walnym zgromadzeniu o przeniesieniu notowań na rynek główny z NewConnect oraz emisji do dwóch milionów akcji.

„Wejście na główny rynek GPW to obietnica, którą złożyliśmy inwestorom jakiś czas temu. Liczymy na dostrzeżenie naszej spółki przez inwestorów instytucjonalnych, ale oczywiście zdajemy sobie sprawę również ze zwiększonych obowiązków” - wyjaśnił prezes.

Środki z planowanej emisji - równowartość od 1 do 2,5 mln euro - mają w zdecydowanej większości (ok. 80 proc.) posłużyć do budowy nowego centrum logistycznego. Obiekt, docelowo o powierzchni 30 tys. m kw., ma pomóc w obsłużeniu rosnącej sprzedaży i zastąpić za kilka lat wynajmowany magazyn w Opolu, powiększony w pierwszym kwartale do 7 tys. m kw.

"Zamierzamy w pierwszej kolejności kupić grunt o powierzchni 6-7 ha, a następnie etapami stawiać magazyn. Pierwszy etap chcielibyśmy zamknąć do końca 2023 roku. Ma on obejmować 10 tys. m kw. powierzchni magazynowej i obiekty biurowe” - powiedział prezes.

Poza inwestycjami, spółka chce w kolejnych latach przeznaczyć część wypracowywanych zysków na dywidendy. W ubiegłym roku spółka przyjęła politykę dywidendową, która zakłada wypłatę co najmniej 20 proc. zysku.

"Dywidenda to dla mnie osobiście kwestia ambicjonalna. Przez długi czas nie dzieliliśmy się zyskiem z akcjonariuszami, ze względu na etap naszego rozwoju" - powiedział prezes.

Pazdan, który posiada akcje dające ponad 85 proc. głosów na walnym zgromadzeniu SFD, nie ma planów sprzedaży części pakietu.

"Firma jest dla mnie tym, czym chce się zajmować, daje mi to dużą radość. Myślę, że skala wzrostu przed nami jest jeszcze bardzo duża” - powiedział.

SFD jest właścicielem sklepu internetowego z suplementami i odżywkami, 11 stacjonarnych sklepów własnych oraz 64 sklepy franczyzowych. Jest właścicielem kilku marek własnych, m.in. AllNutrition oraz SFD Nutrition. Spółka ma w ofercie ok. 8 tys. produktów.

Akcje spółki są notowane na rynku NewConnect od 2012 roku.

Kapitalizacja SFD wynosi ok. 250 mln zł. Wzrosła od początku ubiegłego roku ponad 17-krotnie.

Łukasz Kucharski (PAP Biznes)

kuc/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki