REKLAMA

Rynkowy renesans mieszkań z wielkiej płyty. Drożeją szybciej od nowszych lokali i kamienic

Marcin Kaźmierczak2021-07-22 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-07-22 06:00
Rynkowy renesans mieszkań z wielkiej płyty. Drożeją szybciej od nowszych lokali i kamienic
Rynkowy renesans mieszkań z wielkiej płyty. Drożeją szybciej od nowszych lokali i kamienic
fot. Shutterstock.com /

Mieszkania zbudowane w technologii wielkopłytowej, choć wróżono im krótkie życie, przeżywają swój rynkowy renesans. Przetrzebiona wysokim popytem podaż sprawia, że mieszkania w blokach z wielkiej płyty drożeją szybciej od reszty rynku wtórnego.

Jak wynika z danych portalu GetHome.pl, na rynku wtórnym obserwowany jest przyśpieszony trend wzrostu cen mieszkań, który najmocniej widać w przypadku bloków z wielkiej płyty.

– Przykładowo, w centralnych i nieco oddalonych od centrum lokalizacjach w Warszawie ceny bez problemu przekraczają poziom 10 tys. zł/mkw. – zauważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Od 40 do 60 proc. drożej niż pięć lat temu

Na podobny wniosek wskazuje raport Banku PKO BP „Puls Nieruchomości”. Z danych zebranych przez bank wynika, że wielka płyta drożała szybciej od pozostałych nieruchomości oferowanych na rynkach wtórnych w czterech spośród sześciu największych polskich miast: Warszawie, Trójmieście, Krakowie i Poznaniu.

– W Łodzi, gdzie ponad 60 proc. transakcji na rynku wtórnym dotyczy mieszkań w blokach z wielkiej płyty, również notowano szybki wzrost cen, jednak na zbliżonym poziomie do pozostałych mieszkań wznoszonych w czasach PRL. Jedynie we Wrocławiu szybciej od wielkiej płyty drożały mieszkania usytuowane w kamienicach – czytamy w raporcie „Puls Nieruchomości”.

Dla przykładu, jeszcze w 2015 r. za mieszkania w blokach z wielkiej płyty usytuowanych w Warszawie płacono średnio nieco powyżej 6 tys. zł/mkw. W 2020 r. średnia cena transakcyjna oscylowała wokół 10 tys. zł/mkw. W Trójmieście w 2015 r. za mieszkania z wielkiej płyty płacono średnio poniżej 5 tys. zł/mkw. W 2020 r. średnia kwota wpisywana w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży tego typu nieruchomości zbliżyła się do 8000 zł/mkw.

Dane PKO BP wskazują więc na wzrost stawek w ciągu ostatnich pięciu lat od 40 do 60 proc. W podobnym tempie rosły w ostatnich pięciu latach także kwoty płacone za mieszkania z wielkiej płyty w Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Wrocławiu.

Wielka płyta postoi dłużej, niż oczekiwano

– Koronnym czynnikiem napędzającym wzrost cen mieszkań w blokach z wielkiej płyty jest oczywiście boom i hossa na tym rynku – mówi Jarosław Jędrzyński. – Takie lokale są w ostatnich czasach coraz bardziej doceniane z uwagi na bardzo często doskonałą lokalizację, dostęp do infrastruktury socjalnej, niższą cenę od nowych mieszkań oraz kompaktowe parametry. W mieszkaniu o powierzchni 40 mkw. często mamy do dyspozycji dwa pokoje, a w 50-metrowym lokalu trzy – kontynuuje.

Jak z kolei zwracają uwagę analitycy banku PKO BP, na rosnący popyt mieszkań z drugiej ręki zlokalizowanych w blokach z wielkiej płyty wpływ mogą mieć również najnowsze ekspertyzy Instytutu Techniki Budowlanej. Wynika z nich, bowiem, ze choć jeszcze niedawno przewidywany przez architektów czas użytkowania konstrukcji z wielkiej płyty szacowano na 50-70 lat, najnowsze badania wskazują, że przetrwają one co najmniej 100-120 lat. Dlatego też budynki, które powstały nawet w 1960 r., powinny służyć do lat od czterdziestu do sześćdziesięciu lat.

Analizy Instytutu Techniki Budowlanej pokazują także, że liczba usterek w budownictwie wielkopłytowym pozostaje na zbliżonym poziomie do konstrukcji mieszkalnych wznoszonych innymi metodami.

Po stronie minusów mieszkań budowanych z wielkiej płyty w latach 70. i 80. umieścić można niską izolację akustyczną oraz termoizolację, co z kolei może przekładać się na wyższe koszty ogrzewania. Koszty utrzymania podwyższają także czynsze obarczone wysokimi stawkami funduszy remontowych. Problemem, przynajmniej na części osiedli wielkopłytowych, może być także niewystarczająca liczba miejsc parkingowych.

Wysoki popyt przerzedza ofertę

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego z „Rynku Pierwotnego”, na wzrost kwot płaconych za mieszkania z wielkiej płyty wpływ może mieć także przetrzebienie oferty.

– W Polsce mamy około 4 mln mieszkań zbudowanych w technologii wielkopłytowej, co stanowi blisko 25 proc. całego krajowego zasobu mieszkań. Ostatnio jednak bardzo duży popyt nieco przetrzebił podaż, faktycznie powodując wrażenie niedostatecznej dostępności – zaznacza Jędrzyński.

Czas życia ofert dotyczących sprzedaży mieszkań zbudowanych z wielkiej płyty jest wyjątkowo krótki. Bardzo szybko znajdują one nabywców. Pokazują to m.in. wnioski kredytowe.

– W każdym z analizowanych miast odsetek wniosków kredytowych na zakup mieszkań w blokach z wielkiej płyty wyraźnie przewyższa odsetek ofert. Z kolei najdłuższy czas oczekiwania na nabywcę obserwujemy w przypadku mieszkań relatywnie nowych – czytamy w raporcie „Puls Nieruchomości”.

W latach 2018 – 2020 różnica najmocniej widoczna była w Trójmieście, gdzie wnioski kredytowe dotyczące mieszkań z wielkiej płyty stanowiły 36 proc. ogółu a liczba ofert sprzedaży 11 proc. oraz w Krakowie, gdzie było to odpowiednio 32 proc. i 7 proc.

Wielka płyta nie straci na popularności

Jak twierdzi Anton Bubiel, dyrektor operacyjny w SonarHome.pl, długookresowo odsetek mieszkań w blokach wielkopłytowych wśród ogółu ofert na rynkach wtórnych może rosnąć, a przynajmniej nie powinien maleć.

– Sporo lokali w blokach z wielkiej płyty zamieszkują osoby starsze. Spadkobiercy właścicieli z kolei często mieszkają gdzie indziej, nierzadko w innych miastach i nie czekają na spadek w postaci mieszkania po to, by w nim zamieszkać. Po śmierci właścicieli spora część spadkobierców decyduje się na sprzedaż mieszkań i zapewne tak też będzie działo się w przyszłości – ocenia Anton Bubiel.

Wielka płyta znika z placów budów

Choć w Polsce w dalszym ciągu buduje się w technologii wielkopłytowej, to jest to kropla w morzu rozpędzonej mieszkaniówki. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2020 r. w Polsce zbudowano 13 budynków z wielkiej płyty, w których znalazło się 385 mieszkań. Stanowiły one jedynie 0,3 proc. wszystkich oddanych do użytku mieszkań w budynkach wielorodzinnych.

To spory spadek względem 2019 r., gdy do użytku oddano 8280 mieszkań zbudowanych w technologii wielkopłytowej. Wówczas stanowiły one 7,3 proc. wszystkich lokali oddanych do użytku w budynkach wielorodzinnych.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (68)

dodaj komentarz
karllos7799
Ciężko to zrozumieć, mieszkałem w blokach prawie 10 lat i zalet tam nie za dużo, każde pierdnięcie sąsiada z góry i krzyki sąsiada grającego na dole słyszałem, cięgle hałasy pod oknem, układ mieszkań badziewny, widok za okna na sasiedni blok... Dzięki ale takie artykuły to chyba na pocieszenie dla biedakow
jasiek2017
toć mieszkania taniejo, tak muwjo forumowe eksperty
daniel_1
Od dłuższego czasu nie ma nic na temat "przyspieszonego trendu" wzrostu cen garaży tudzież miejsc parkingowych na rynku wtórnym.

Czyżby przeoczenie ze strony "obserwujących rynek" ?
jasiek2017
W zeszłym roku na początku pandemii kupiłem miejsca postojowe, które obecnie mógłbym sprzedać z pocałowanie ręki za ok 4 razy tyle.
Czyli zysk 300% - podatek.
tommmmy
W 2005 kupilem pierwsze mieszkanie w wielkiej płycie. Dobra lokalizacja, bielany tuż przy metrze, 3600/m2. 2 lata temu kupilem drugie, wieksze również w wielkiej płycie na bielanach, 7200/m2 (do remontu). Pierwsze wynajmuję bez problemu- starcza na spłate kredytu i na czynsz w nowym. W okolicy od dewelopera nie ma nic poniżej W 2005 kupilem pierwsze mieszkanie w wielkiej płycie. Dobra lokalizacja, bielany tuż przy metrze, 3600/m2. 2 lata temu kupilem drugie, wieksze również w wielkiej płycie na bielanach, 7200/m2 (do remontu). Pierwsze wynajmuję bez problemu- starcza na spłate kredytu i na czynsz w nowym. W okolicy od dewelopera nie ma nic poniżej 12,5 tys. z odległoscią miedzy blokami 20-30m . Ja mam widok na las bielanski- nie do osiągnięcia w nowym budownictwie!!! Pozdrawiam
stachsgh
Podobno są wakacje, a jak wakacje to zobaczcie
https://www.youtube.com/watch?v=4-0IbhtG9Jk
demeryt_69
Ciekawe czy to te bloki, w których mieszkał najbogatszy witrażysta Europy gdy został osobistym kerowcem pewnego oficera WSI, który założył tzw. firmę polonijną na rok przed upadkiem 'komuny' :)

demeryt_69 odpowiada stachsgh
Podział upór z jakim tu spamujesz :)
friedens
Mieszkałem w wlk płycie. Mieszkania są głośne, za niskie, ale za to klasycznie, wygodnie zaprojektowane. Budynki dobrze skomunikowane. Ale poziom skorodowania elementów stalowych jest różny niemal w każdym bloku. Bywa, że płyty pękają, czego nie widać pod izolacją ze styropianu. Przed kupnem doradzam rozmowę z działem Mieszkałem w wlk płycie. Mieszkania są głośne, za niskie, ale za to klasycznie, wygodnie zaprojektowane. Budynki dobrze skomunikowane. Ale poziom skorodowania elementów stalowych jest różny niemal w każdym bloku. Bywa, że płyty pękają, czego nie widać pod izolacją ze styropianu. Przed kupnem doradzam rozmowę z działem technicznym spółdzielni/wspólnoty.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki