REKLAMA

Rynek nie wierzy Glapińskiemu. Stopy procentowe mają pójść w górę

Krzysztof Kolany2021-10-11 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-10-11 06:00
Rynek nie wierzy Glapińskiemu. Stopy procentowe mają pójść w górę
Rynek nie wierzy Glapińskiemu. Stopy procentowe mają pójść w górę
/ NBP

Prezes NBP Adam Glapiński zasugerował, że październikowa podwyżka stóp procentowych nie jest początkiem całego cyklu podwyżek. Rynek ma jednak odmienne zdanie i spodziewa się istotnego wzrostu ceny pieniądza w najbliższych kwartałach.

W środę Rada Polityki Pieniężnej dokonała pierwszej od ponad 9 lat podwyżki stóp procentowych. Zaskakująca dla wielu ekonomistów decyzja uruchomiła lawinę komentarzy i spekulacji na temat dalszych ruchów RPP. O konsekwencjach dla spłacających kredyty pisaliśmy w artykule "Stopy w górę. Jak zmieni się Twoja rata?".

Ale już dzień później przewodniczący Rady i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński usiłował umniejszać znaczenie tej decyzji i starał się przekonać rynek, że wcale nie musi ona oznaczać rozpoczęcia całego cyklu podwyżek normalizującego poziom stóp procentowych w Polsce.

Raz i wystarczy?

- Teraz będziemy się przyglądać dłuższy czas, jak gospodarka i społeczeństwo odebrało ten sygnał. W swoim czasie będziemy podejmować stosowne decyzje – z ręką na sercu nie powiem, co by mogło nastąpić, cieszyłbym się, gdyby to było zdarzenie jednorazowe, ale cieszyłbym się, gdyby koniunktura tak wystrzeliła, że trzeba byłoby ją oziębiać – stwierdził prezes Glapiński.

Oczywiste dla wszystkich jest, że jednorazowa podwyżka stopy referencyjnej z 0,1% do 0,5% nie zatrzyma pędzącej w tempie niemal 6% inflacji CPI w Polsce. - Niezależnie od tego, jakbyśmy podnieśli stopy procentowe, to inflacja nie znajdzie się w celu inflacyjnym, jeśli będzie wynikać z szoku podażowego – dodał szef NBP.

Tyle tylko, że stopa w banku centralnym wciąż pozostaje niewiele wyższa od zera, a inflacja sama z siebie raczej nie spadnie. Wciąż też brak bodźców przemawiających za oszczędzaniem, skoro realna stopa procentowa jest głęboko ujemna. (obecnie ok. -5%). A to wciąż stwarza warunki do nakręcenia spirali płacowo-cenowej, której początki obserwujemy już teraz.

Rynek chce wyższych stóp

Gwałtowne wolty w wykonaniu prezesa Glapińskiego nie zwiększają ani wiarygodności banku centralnego, ani przewidywalności decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Między inny dlatego też rynek jest przekonany, że na jednej podwyżce się nie skończy. Znakomicie widać to w stawkach kontraktów FRA (ang. forward rate agreement), w ramach których strony „zakładają” się o wysokość przyszłych stóp procentowych w określonym okresie.

Stawki FRA 6x9 w ciągu poprzednich 12 miesięcy. ()

Stawki FRA 6x9 (czyli poziomu stóp procentowych na trzy miesiące za sześć miesięcy od teraz) tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni podniosły się z 0,8% do 1,8%. Oznacza to, że rynek spodziewa się podwyżki stopy referencyjnej aż o 100 pb. do połowy 2022 roku! Z kolei kontrakt FRA 9x12 (czyli stopa procentowa na trzy miesiące za 9 miesięcy) w piątek po południu notowany był  na poziomie 2,2%, a więc jakieś 150 pb. powyżej bieżącej stawki Wibor 3M.

Kolejne podwyżki stóp procentowych wycenia też rynek długu. 8 października rentowność 2-letnich obligacji polskiego rządu wynosiła 1,29% i była dwukrotnie wyższa niż jeszcze pod koniec września. A jeszcze w maju papiery te były notowane przy rentowności niewiele wyższe j od zera. Rentowność 5-letnich obligacji skarbowych od końcówki sierpnia do teraz wzrosła z 1% do niemal 2%. Natomiast papiery 10-letnie płacą obecnie ponad 2,4% wobec zaledwie 1,5% pod koniec lipca. Oznacza to, że inwestorzy z rynku długu dość powszechnie oczekują dalszego wzrostu stóp procentowych w Polsce.

Kto ma rację?

Rzecz jasna rynek czasem się myli. Ale wiosną, gdy zarówno stawki FRA jak i rentowności obligacji wskazywały na  podwyżkę stóp jeszcze w tym roku, ekonomiści gremialnie spodziewali się pierwszej podwyżki dopiero w 2022 roku. Mimo wszystkich wypowiedzi prezesa Glapińskiego i „gołębiej” większości w Radzie to jednak rynek okazał się mieć rację. Choć w przeszłości nie zawsze tak bywało.

Także teraz spora część ekonomistów uważa, że oczekiwania rynku względem stóp procentowych są przesadzone. Raptem w czwartek analitycy mBanku napisali, że przy obecnych wycenach zakup 5-letnich obligacji skarbowych jest atrakcyjną inwestycją.

 - FRA 12x15 jest w momencie pisania niniejszego komentarza na poziomie 2,12 proc. (godz. 10.33, dane z serwisu Bloomberg). Można szacować, że inwestorzy wierzą w zakończenie cyklu podwyżek stóp nieco poniżej 2,5 proc. O ile zgadzamy się, że RPP może w najbliższym czasie komasować podwyżki w czasie, docelowy poziom stopy procentowej jest naszym zdaniem wyceniany zbyt hojnie – napisali analitycy mBanku.

Jak zwykle na rynku tylko czas potrafi rozstrzygnąć, kto ma rację. Jednak już teraz rosnące rentowności polskich obligacji przekładają się na straty klientów funduszy dłużnych. Rosnące rentowności obligacji sygnalizują spadek ich cen rynkowych. Maleją wtedy wyceny jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących pieniądze klientów w instrumenty dłużne. I to już powoli widać w stopach zwrotu samych funduszy.

Średni wynik funduszy papierów dłużnych za ostatni miesiąc wynosi -0,21% - wynika z danych zbieranych przez Bankier.pl. Oczywiście to tylko średnie i wiele zależy od polityki inwestycyjnej danego funduszu oraz szczęścia i talentu jego zarządzających. W gronie funduszy dłużnych polskich uniwersalnych rozpiętość stóp zwrotu za ostatnie 12 miesięcy wynosi od -6,7% do +2,7%. Ponadto niemal wszystkie te fundusze są „w plecy” w horyzoncie ostatniego miesiąca.

Następne posiedzenie decyzyjne RPP odbędzie się 3 listopada - poznamy wtedy główne założenia najnowszych projekcji inflacji i PKB. Tego samego dnia o stopach procentowych decydować będzie amerykańska Rezerwa Federalna. Najbliższe posiedzenie Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego wypadnie z kolei 28.10.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Komentarze (98)

dodaj komentarz
maniek_as
Glapińskiemu to może wierzyć tylko kompletny wariat. Więc nie dziwię się, że rynek mu nie wierzy. Pytanie tylko, czy facet, już kompletnie bez wiarygodności, będzie się tym przejmował?
langdon25
Nic tak bardzo się nie zdewaluowało za czasów PiS jak słowo PROFESOR .

Teraz profesor ma taki sam szacunek i wartość jak szmata do podłogi .

A to dzięki prof. Glapa , prof. Pawłowicz - najgorszymi twarzami dobrej zmiany .
maniek_as
Dodam tylko, ze prof. glapiński to dodatkowo złodziej. Na takie kwoty okradł już oszczędzających w tej pandemii, że zasługuje na miano największego złodzieja wszechczasów.
sholmes odpowiada maniek_as
Ci okradani są za ciemni żeby to zrozumieć dlatego masz tyle łapek w dół
demeryt_69
Czy Glapinsky wierzy temu rynkowi - wot i zagwożdżka :)

marxs
dzisiaj Glapa wespół z Pixi i Dixi znów sprzedaje waluty i chce tym sposobem zawrócić Wisłe nie kijem a zapałką ale międzynarodowa spekuła dysponująca nieograniczonym dodrukiem waluty pokazuje mu miejsce w szeregu

10PLY.B POLAND 10Y BOND YIELD 2.487 +3.02% +0.073 16:22
stooq.pl
rekin1986
Zobacz ile Erdogan przepalił dewiz w ciągu ostatnich 2 lat ponad 165 mld USD ciekawe ile u nas by trzeba przepalić dewiz by nie podnosić stóp procentowych ?

Gdybyśmy mieli parytet papier kruszec 1 do 1 to byśmy mogli grać wszystkim na nosie niestety w koszyku SDR nie jesteśmy by nasz papier był rezerwowym
Zobacz ile Erdogan przepalił dewiz w ciągu ostatnich 2 lat ponad 165 mld USD ciekawe ile u nas by trzeba przepalić dewiz by nie podnosić stóp procentowych ?

Gdybyśmy mieli parytet papier kruszec 1 do 1 to byśmy mogli grać wszystkim na nosie niestety w koszyku SDR nie jesteśmy by nasz papier był rezerwowym

Dług publiczny to osobna para butów o ile krajowy można na upartego umorzyć o tyle zagraniczne zadłuzenie trzeba spłacić i nie ma zmiłuj i przebacz
demeryt_69 odpowiada rekin1986
"Gdybyśmy mieli parytet papier kruszec ..." - te czasy skończyły się bezpowrotnie za prezydentury Nixona - to se ne vrati :)

wtomek
"Rynek nie wierzy Glapińskiemu"- dlatego dolar słabnie prawie do wszystkiego co się rusza. Żenada na Bankierze trwa.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki