Zapowiada się emocjonująca
sesja. Zamknięcie
Stanów mówi wszystko. Dziś mamy sporą przecenę. Nie wydaje mi
się, żeby Europa
mogła nas uratować. Kontrakty w Stanach przewidują niewielkie
odbicie ale kto im
o tej porze wierzy. Zresztą po takim spadku tak niewielkie odbicie
także o czymś
mówi. Rynki azjatyckie pozbawiają złudzeń co do wzrostów.
Nikkei zakończył sesję
spadkiem o 1,42%, HangSeng spadł do tej pory o 2,5%. Współczuję
łapaczom dołków.
A było ich sporo. W ostatnich 10-ciu minutach handlu kontraktami
obrót wyniósł
dokładnie 2369 sztuk!!! To jest właśnie siła łapaczy. Otwarcie
może jednak ich
zaboleć. Spodziewam się, że nastąpi ono w okolicach 1550 (i to
jest wersja
optymistyczna dla długich) – będzie to zamknięcie luki hossy z grudnia
ubiegłego roku.
Parę dni temu Marek napisał „Któregoś
pięknego słonecznego
dnia ( już niedługo) baza, która dziś wynosi ponad 60 pkt.,
zostanie
zniwelowana, a premia dla krótkich pozycji będzie wtedy
ogromna”. Na tą premię
dziś będę liczył. Dla zainteresowanych: Crude Oil 35.6
-0.46-1.28 % :)
KJ.