GUS opublikował nowe tablice dalszego trwania życia. Polacy będą żyli dłużej. Przeciętny 30-latek ma przed sobą prawie 48 i pół roku życia, a osoby, które osiągnęły 67 rok życia, prawdopodobnie dożyją do 83 lat. W porównaniu do poprzedniego odczytu, przeciętny Polak będzie żył o pół roku dłużej.


Jeszcze rok temu przeciętny 30-latek miał przed sobą ok. 48 lat życia. Tegoroczny odczyt pokazuje, że prognozowana średnia długość życia wydłużyła się o 6 miesięcy. Obecni 50-latkowie średnio dożyją do 79 roku życia. A osoby, które dzisiaj mają 67 lat mogą prognozować, że uda im się dożyć do 83. urodzin. Tablice średniego trwania życia to bardzo istotne wskaźniki. To jak długo będziemy żyć ma bardzo duże znaczenie do planowania nie tylko własnych finansów, ale także ma gigantyczny wpływ na prognozowane wydatki i dochody budżetu państwa w przyszłości.
Średnia oczekiwana długość życia Polaków systematycznie rośnie. Od 2000 roku zwiększyła się ona o blisko 4 lata. Wpływ na to ma przede wszystkim rozwój medycyny, a także zachodzące zmiany społeczne np., promocja zdrowego stylu życia, zwiększona higiena osobista, lepsze warunki pracy i zmniejszona liczba wypadków. Nie zmienia to faktu, że pod względem długości życia wciąż jesteśmy w europejskim ogonie - Polacy zajmują 27. miejsce, a Polki 24.
Do prawie 81 lat dożywają mężczyźni w Islandii i Szwajcarii. Najkrócej żyją Rosjanie – przeciętnie 63 lata. Wśród kobiet najdłuższym średnim trwaniem życia poszczycić się mogą Francuzki, Włoszki i Hiszpanki, które zwykle dożywają do 85. urodzin. O ok. 10 lat krócej żyją Rosjanki i Mołdawianki.
Najczęstsze przyczyny zgonów w Polsce
Najczęstsze przyczyny zgonów w Polsce to choroby układu krążeniowo-oddechowego. Prawie 500 osób na 100 tys. umiera właśnie z tego powodu. Na choroby nowotworowe umiera 244, wyniku zatruć i urazów umiera 61 ludzi, a 41 w następstwie chorób układu trawiennego. Do tego dochodzi bardzo wysoki odsetek samobójstw - ok. 6 tys. ludzi rocznie odbiera sobie życie. To dwukrotnie więcej niż ginie w wypadkach na polskich drogach.
Czasem warto zajrzeć do tablic oczekiwanej średniej długości życia
Obecni 30-latkowie raczej nie myślą o tym, co będzie gdy przejdą na emeryturę. Obecnie średnio spędzamy na niej 18 lat, ale za 10 lat okres ten może się wydłużyć do ponad 20 lat. To najprawdopodobniej będzie oznaczać kolejne podniesienie wieku emerytalnego z obecnych 67 lat do np. 70 lat.
Dlaczego? Bo przy ustalaniu wysokości emerytury uwzględnia się właśnie oczekiwaną długość życia. W dużym uproszczeniu zebrany kapitał dzieli się przez prawdopodobną liczbę miesięcy, które przeżyje ubezpieczony. Wynik to wysokość naszego świadczenia. Zatem dłuższe życie statystycznie zmniejsza naszą emeryturę... chyba, że podniesiemy wiek emerytalny.
Dlatego warto również samodzielnie oszczędzać lub inwestować pieniądze w przedsięwzięcia, które będą na nas pracować w przyszłości, np. nieruchomości. Wiedząc, ile mniej więcej jeszcze przeżyjemy, możemy lepiej planować nasze finanse osobiste, np. w kwestii zaciągnięcia ewentualnego kredytu hipotecznego, a także zabezpieczyć bliskich na okoliczność śmierci.
























































