Premier Donald Tusk podkreślił we wtorek, że kandydatura Mariusza Haładyja na nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli jest „z całym przekonaniem” jego rekomendacją. Jak dodał, chce on w tej sprawie przerwać „wszelkie możliwe spekulacje”.


W poniedziałek kandydaci na prezesa NIK: Tomasz Dziuba i Mariusz Haładyj zostali publicznie przesłuchani przez parlamentarzystów, ekspertów i przedstawicieli organizacji społecznych. Kandydaturę Dziuby zgłosiła grupa posłów reprezentujących klub PiS, natomiast Haładyja zaproponował marszałek Sejmu Szymon Hołownia, który - jak zapewnił - skonsultował wybór kandydata z przedstawicielami rządu. W poniedziałek marszałek mówił, że kandydaturę Haładyja zaproponował w imieniu wszystkich ugrupowań tworzących koalicję rządzącą. - Nie łączą mnie z nim żadne więzi polityczne - oświadczył.
Przed rozpoczęciem wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów premier Tusk powiedział, że ceni „niezależność Mariusza Haładyja w całej jego karierze politycznej”. – Chcę przerwać wszelkie możliwe spekulacje, bo pojawiło się bardzo dużo emocjonalnych komentarzy (…). Jest to moja rekomendacja, z całym przekonaniem - podkreślił.
W ocenie premiera, Haładyj wykazywał się „niezależnością i nieugiętością”, pełniąc różne funkcje zarówno w latach rządów PO-PSL, jak i w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
„Jestem absolutnie przekonany, że wszędzie tam, gdzie interes państwa wymaga niezależności, wysokich kompetencji i neutralności politycznej, dobrze stawiać na kandydatów bezpartyjnych, którzy służą Polsce i służyli Polsce niezależnie od bieżącej sytuacji politycznej” - zaznaczył szef rządu.
Mariusz Haładyj jest absolwentem Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ukończył też studia podyplomowe z zakresu prawa spółek na Uniwersytecie Warszawskim. Ponadto ukończył aplikację kontrolerską w Najwyższej Izbie Kontroli. W lutym 2019 r. został powołany na stanowisko szefa Prokuratorii Generalnej przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Między lutym 2012 r. a listopadem 2015 r. był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki. Z kolei w Ministerstwie Rozwoju funkcję podsekretarza stanu piastował od grudnia 2015 r. do stycznia 2018 r.
Zgodnie ze wstępnym harmonogramem obrad Sejmu, izba ma powołać nowego prezesa NIK w piątek, 12 września.
Prezesa NIK bezwzględną większością głosów powołuje Sejm za zgodą Senatu, który podejmuje w tej sprawie uchwałę w ciągu miesiąca od dnia otrzymania uchwały Sejmu. Niepodjęcie uchwały w tym terminie oznacza wyrażenie zgody przez Senat.
30 sierpnia upłynęła sześcioletnia kadencja prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Zgodnie z ustawą, po upływie kadencji dotychczasowy szef NIK pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego prezesa. W poniedziałek odbyło się publiczne przesłuchanie dwóch kandydatów na następcę Banasia. Marszałek Hołownia wskazywał wówczas, że jest to pierwszy raz w historii Sejmu, kiedy to przesłuchanie kandydatów odbywa się publicznie. Jak dodał, chciałby aby taki mechanizm na stałe zagościł w polskim parlamencie. (PAP)
nl/ par/





















































