Inwestorzy bardzo dobrze przyjęli najnowszy raport finansowy Groclinu. Spółka, choć mocno poobijana, powoli wychodzi z problemów, które uderzyły w nią w poprzednich latach. kluczowa transakcja jednak wciąż jeszcze przed nią.


Grupa Groclinu osiągnęła w III kw. 46 mln zł przychodów ze sprzedaży, EBITDA wyniosła 8,8 mln zł oraz 8,6 mln zł zysku netto z działalności kontynuowanej. W trzecim kwartale przychody ze sprzedaży wyniosły 189 mln zł i spadły w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego o 29 mln zł tj. o 13,3%. Zysk brutto ze sprzedaży wyniósł w trzech kwartałach 2018 roku 23 mln zł i stanowił 12,1 proc. przychodów ze sprzedaży (trzy kwartały 2017 roku: 14 mln zł).
Wyniki pozytywnie ocenili akcjonariusze, kurs Groclinu na czwartkowej sesji rośnie bowiem o 11,6 proc. Z wyników zadowolony jest także zarząd, który otwarcie przyznaje to w liście do akcjonariuszy. - W trzecim kwartale miała miejsce kontynuacja pozytywnego rozwoju wyników Grupy Groclin podobnie, jak w pierwszych sześciu miesiącach 2018 roku - rozpoczyna swój list prezes André Gerstner.
Restrukturyzacja nabiera tempa
- Pomimo, że przychody ze sprzedaży w 3 kwartale 2018 roku były niższe niż w tym samym okresie roku poprzedniego, jak i w porównaniu do ich poziomu w 2 kwartale 2018 roku, grupa poprawiła swoje wyniki finansowe. Niższe przychody były związane z letnią przerwą w funkcjonowaniu zakładów klientów, jak również ich wyzwaniami związanymi z WLTP, a ponadto odzwierciedlały decyzje zarządu o wygaszaniu nierentownych projektów - kontynuuje prezes.
Głównym czynnikiem wpływającym pozytywnie na wyniki trzeciego kwartału była sprzedaż części biznesu spółki zależnej Groclin Sedistec GmbH. Ta po zmianach ma skupiać się na rozwoju i produkcji poszyć samochodowych głównie dla niemieckich firm z sektora premium. Dodatkowo sprzedaż części niemieckich aktywów pozwoliła na zmniejszenie zadłużenia bankowego grupy o 8 mln zł w trzecim kwartale 2018 roku.
Groclinowe problemy
To właśnie zadłużenie od pewnego czasu pozostaje w centrum zainteresowań akcjonariuszy. Wielkie rezerwy i odpisy w IV kwartale zaowocowały wówczas stratą na poziomie aż 78 mln zł. Ta zaś pomniejszyła kapitał własny i okazało się, że na koniec 2017 roku aż 86 proc. aktywów Groclinu finansowane jest długiem. To tworzyło poważne ryzyko płynnościowe i spółka podjęła decyzję o przemeblowaniu swojego biznesu.
Groclin tłumaczył wówczas, że przyczyną planowanych działań restrukturyzacyjnych, w tym zwolnień grupowych, jest postępujący spadek przychodów na kontraktach realizowanych w polskich zakładach spółki oraz trwająca od wielu lat presja cenowa i nasilająca się konkurencja, które zmuszają dostawców do ciągłej redukcji cen sprzedaży oraz poziomu generowanej marży. Problemy były widoczne także na giełdzie, wartość Groclinu od początku roku spadła bowiem o przeszło połowę.
Przypomnijmy, Groclin jest producentem wyposażenia i akcesoriów samochodowych, w tym głównie poszyć foteli samochodowych. Grupa świadczy także usługi projektowe w zakresie specjalistycznego projektowania dla branży kolejowej, lotniczej i samochodowej. Zakłady produkcyjne grupy zlokalizowane są w Polsce, na Ukrainie i w Niemczech.
Restrukturyzacja trwa
Lekarstwem na problemy ma być zarówno restrukturyzacja produktowa jak i kadrowa. - Zdecydowaliśmy się skoncentrować na naszym podstawowym biznesie, jakim są siedzenia, poszycia do siedzeń samochodowych oraz wnętrza samochodów, w tym również rozwój, industrializacja, tworzenie prototypów, produkcja oraz rynki wtórne - czytamy w raporcie za III kwartał. W kwartale tym została utworzona także rezerwa. Sięga ona 2,15 mln zł i związana jest z zamiarem przeprowadzenia zwolnień 321 pracowników Spółki zatrudnionych w zakładach w Grodzisku Wielkopolskim i Karpicku. Na dzień sporządzenia raportu grupa Groclin zatrudniała 1635 osób. Przy okazji pomocne w restrukturyzacji kosztów ma się okazać przeniesienie większej części za Bug. W Polsce mają być realizowane tylko najbardziej rentowne kontrakty.
Poprawę już widać. Obecnie wskaźnik pokrycia aktywów kapitałem własnym wzrósł do 25 proc. (ze wspomnianych 14 proc. na koniec 2017 roku). Wciąż jednak 123 mln zł, czyli niemal 92 proc. całego zadłużenia to zadłużenie krótkoterminowe. Spółka jednak i na tę bolączkę ma lekarstwo. W dniu 30 października 2018 roku - czyli już okresie, który ujęty jest w raporcie - Groclin zawarł z CADM Holdings LTD, spółką zależną funduszu zarządzanego przez Abris Capital Partners Ltd, umowę przewidującą zbycie 51% udziałów w kapitale zakładowym działającej w segmencie inżynieryjno-projektowym spółki CADM Automotive Sp. z o.o. Równocześnie Groclin zrzeknie się przysługującego Emitentowi prawa nabycia pozostałych 49 proc. udziałów w kapitale zakładowym. Łączna wartość transakcji została ustalona na poziomie 42,5 mln zł. Zamknięcie transakcji planowane jest na grudzień 2018 roku. Ogólne zadłużenie netto ma spaść po tej transakcji do ledwie 10 mln zł. Wówczas będzie można powiedzieć, że spółka wyjdzie z ostrego zakrętu, na który ze zbyt dużą prędkością wjechała w 2017 roku.
Adam Torchała






















































