REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

TYLKO U NASKrótki żywot frontowych innowacji. Zachód ma tylko sześć tygodni przewagi, a później "over and out"

Andrzej Stec2025-01-23 06:00, akt.2025-01-25 11:25redaktor naczelny Bankier.pl
publikacja
2025-01-23 06:00
aktualizacja
2025-01-25 11:25

Pieniądze, odwaga i uproszczenie procedur - to recepta na sukces polskiego sektora defense tech. Taki wniosek płynie z debaty zorganizowanej przez Bankier.pl. Paneliści docenili istniejące już inicjatywy, jak np. powstający Polish Defense Fund, wskazali jednak na pilną potrzebę zwiększenia skali finansowania i deregulacji.

Krótki żywot frontowych innowacji. Zachód ma tylko sześć tygodni przewagi, a później "over and out"
Krótki żywot frontowych innowacji. Zachód ma tylko sześć tygodni przewagi, a później "over and out"
/ Bankier.pl

Podczas debaty Bankier.pl pt. "Nowe technologie w służbie państwu, czyli jak inwestować w sztuczną inteligencję i najnowsze rozwiązania na rzecz bezpieczeństwa i obronności Polski" eksperci dyskutowali o potencjale i wyzwaniach stojących przed polskim sektorem obronnym w dobie dynamicznego rozwoju technologicznego.

W debacie moderowanej przez redaktora naczelnego portalu, Andrzeja Steca, udział wzięli:

  • Mateusz Bodio, założyciel funduszu RKKV
  • Marcin Kowalik, partner generalny w Balnord VC
  • Piotr Sankowski, prof. Uniwersytetu Warszawskiego
  • Sebastian Straube, venture partner w Sunfish Partners
  • Mateusz Zawistowski, prezes MS TFI (Grupa PGZ)

Nagranie video całej debaty:

Głównym tematem rozmowy była ocena obecnego stanu wykorzystania nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, w sektorze bezpieczeństwa i obronności. Opinie ekspertów były zróżnicowane, wahając się od 1 do 3+ w skali 1-5.

  • Co wpłynęło na pozytywne oceny?
    • Relatywnie dobra sytuacja w obszarze cyberbezpieczeństwa.
    • Pozytywny odbiór Polski na arenie międzynarodowej jako potencjalnego lidera w dziedzinie innowacji obronnych, szczególnie w oczach amerykańskich inwestorów.
    • Rosnące zainteresowanie zagranicznych startupów i firm technologicznych ulokowaniem części swojej działalności w Polsce, ze względu na bliskość Ukrainy, dostęp do wykwalifikowanej kadry i niższe koszty prowadzenia biznesu.
  • Z kolei niższe oceny wynikały z:
    • Braku skoordynowanej obrony cywilnej z armią i trudności we wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań cywilnych w sektorze wojskowym.
    • Niewystarczających kompetencji w dziedzinie sztucznej inteligencji, co ogranicza możliwości prowadzenia zaawansowanych badań nad autonomicznym uzbrojeniem.
    • Powolnego tempa wdrażania wniosków z konfliktu na Ukrainie.

Eksperci zgodnie podkreślali istotną rolę ekosystemu startupowego w rozwoju nowych technologii dla sektora obronnego. Wskazywali jednak, że polski ekosystem jest daleko w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Europą Zachodnią.

  • Jako główne problemy wymieniano:
    • Niewystarczające finansowanie: w porównaniu do innych krajów Polska inwestuje znacznie mniej w rozwój technologii per capita.
    • Brak odpowiednich struktur wspierających innowacje: choć istnieją programy grantowe i fundusze venture capital, to ich skala jest niewystarczająca i procedury zbyt zbiurokratyzowane.
    • Problemy z mentalnością i kulturą organizacyjną na uczelniach: często brakuje tam elastyczności i otwartości na współpracę z biznesem, co utrudnia transfer wiedzy i technologii.
    • Ograniczenia regulacyjne: zbyt restrykcyjne przepisy, np. w zakresie tajemnicy wojskowej, utrudniają przejście byłych żołnierzy i oficerów do sektora prywatnego.

Duże nadzieje wiążą się z powstaniem Polish Defense Fund (PDF), funduszu venture capital, który ma wypełnić lukę w finansowaniu technologii o zastosowaniu wojskowym. PDF będzie inwestował w startupy na późniejszych etapów rozwoju, oferując im nie tylko kapitał, ale także wsparcie merytoryczne i pomoc w nawiązywaniu kontaktów z potencjalnymi klientami, w tym z Ministerstwem Obrony Narodowej i Polską Grupą Zbrojeniową.

Dyskusja dotknęła także kwestii zmian na polu walki i wpływu sztucznej inteligencji na przyszłość konfliktów. Eksperci zgodzili się, że sztuczna inteligencja będzie odgrywać coraz większą rolę w zarządzaniu polem walki i wprowadzaniu autonomicznych systemów uzbrojenia.

  • Podkreślano przy tym konieczność szybszego reagowania na zmiany technologiczne i dostosowania procedur wdrażania innowacji do nowej rzeczywistości.

W podsumowaniu debaty eksperci wskazali na kluczowe zmiany niezbędne do przyspieszenia rozwoju polskiego sektora defense tech:

  • Zwiększenie skali finansowania innowacji, zarówno ze środków publicznych, jak i prywatnych, np. poprzez programy offsetów dla dostawców sprzętu wojskowego.
  • Uproszczenie procedur i skrócenie cyklu wdrażania innowacji w sektorze obronnym.
  • Wzmocnienie polskiej nauki, podniesienie pensji naukowców i stworzenie lepszych warunków do prowadzenia badań i rozwoju nowych technologii.
  • Zbudowanie silniejszych powiązań między uczelniami a biznesem, wspieranie komercjalizacji wyników badań i tworzenie spin-offów.
  • Zmiana mentalności i większa otwartość na ryzyko, zarówno wśród młodych ludzi, jak i instytucji publicznych.

Eksperci wyrazili optymizm co do przyszłości polskiego sektora defense tech, podkreślając, że Polska ma szansę stać się ważnym graczem na rynku innowacji obronnych. Kluczem do sukcesu jest jednak szybkie i zdecydowane działanie oraz współpraca wszystkich zainteresowanych stron: państwa, biznesu, nauki i społeczeństwa.

Źródło:
Andrzej Stec
Andrzej Stec
redaktor naczelny Bankier.pl

Redaktor naczelny Bankier.pl. Do grudnia 2023 roku zarządzał newsroomem ekonomicznym w Gremi Media, gdzie od 2012 roku był redaktorem naczelnym „Parkietu”, a od 2016 roku również zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. Wcześniej przez pięć lat pełnił funkcję redaktora działu Puls Inwestora w „Pulsie Biznesu”, a w latach 2000-2007 pracował jako dziennikarz działu gospodarczego „Gazety Wyborczej”. Jest laureatem wielu dziennikarskich nagród. Był nominowany do nagrody Grand Press oraz uznany najlepszym dziennikarzem ubezpieczeniowym 2007 r. przez Polską Izbę Ubezpieczeniową. W 2022 roku został laureatem konkursu im. Władysława Grabskiego w kategorii Najlepszy wywiad, a w listopadzie 2023 r. Rada Programowa Kongresu Gospodarki Elektronicznej przyznała mu tytuł Dziennikarza roku. Jest maklerem papierów wartościowych. Pracował w BM Banku BPH. W latach 2010-2012 roku był członkiem zarządu, a następnie członkiem Rady w Związku Maklerów i Doradców.

Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (9)

dodaj komentarz
prezydent__cz0snk0wski__z__p0
A gdzie mięso armatnie?
sterl
Poważne miny, zmarszczone czoła, a chodzi jak zwykle o kasę o nic więcej ..
zenonn
Pieniądze, odwaga
Patryjoci, Polacy, Katolicy na front! Ginąć za cudze majątki!
salad77
"Problemy z mentalnością i kulturą organizacyjną na uczelniach" = na uczelniach pracują całe rody "naukowców" ojciec, córka, znajomy, kuzyn, koleżanka i kolega. W szczególności dotyczy to nikomu nie potrzebnych uczelni kierunków "społecznych".
po_co
Fakt, że dzieci idą w ślady ojca i pracują na uczelni to ani negatywna ani pozytywna informacja.
Jeżeli posiadają odpowiednie kompetencje, pasję i chęć do wykonywania tego zawodu to świetnie.

Mamy dużo więcej poważniejszych problemów, a kluczowym jest samo finansowanie.
Zgodnie z ustalonymi stawkami, zarobki oferowane
Fakt, że dzieci idą w ślady ojca i pracują na uczelni to ani negatywna ani pozytywna informacja.
Jeżeli posiadają odpowiednie kompetencje, pasję i chęć do wykonywania tego zawodu to świetnie.

Mamy dużo więcej poważniejszych problemów, a kluczowym jest samo finansowanie.
Zgodnie z ustalonymi stawkami, zarobki oferowane profesorom to trochę ponad 12 tys. zł brutto, takie pieniądze zarabia inżynier na średnim stanowisku, a inżynier zatrudniony w zagranicznej korporacji może z powodzeniem zarobić dwa razy większe pieniądze.

Powtarzam to od zawsze, nic tak nie cieszyło mnie w życiu zawodowym jak możliwość studiowania, a w późniejszym etapie prowadzenia badań naukowych. Pracowałem na Politechnice Śląskiej przez kilka miesięcy ale za pensję, którą otrzymywałem (w tamtym czasie było to 49 zł netto na godzinę - jakieś 10 lat temu) nie byłbym w stanie utrzymać rodziny, tym bardziej że pensum było naprawdę małe.
Kwota 49 zł netto na godzinę nawet dziś może wydawać się całkiem niezłymi pieniędzmi ale przypominam, że na uczelniach otrzymuje się wypłatę za pensum (w pewnym uproszczeniu) czyli za "godziny tablicowe", jeżeli takich godzin rocznie jest 500 to miesięczna wypłata na rękę to ok. 2000 zł netto.

Bez prowadzenia dodatkowej działalności, uzyskania grantów itd. po prostu nie da się za te pieniądze utrzymać i 10 lat temu było tak samo, a dodam, że w tym czasie przemysł oferował 2,5 razy wyższe wynagrodzenia - na start.

I oczywiście zależy nam na tym aby naukowcy zdobywali granty ale to wymaga czasu, czasem wielu miesięcy pracy aby zdobyć środki, a przez ten czas trzeba się za coś utrzymać. Jest wiele możliwości zdobycia pieniędzy ale te wpływają na efektywność pracy naukowej.
Bez problemu można zostać ekspertem czy doradcą i świadczyć usługi dla firm lub urzędów, można pełnić funkcje np. podczas rekrutacji, można zasiadać w różnego rodzaju organach ale wtedy pracuje się na uczelni jako pracownik naukowy, a wykonuje się przez 80% prace administracyjne - to jest poważny problem.

I właśnie te prace administracyjne sprawiły, że podziękowałem bo ilość papierów jakie są wymagane przez MENiS to nic innego jak skrajna głupota.
Pracując ze studentem, należy spisać długość jego włosów i rozmiar buta, bo tego wymaga ministerstwo. I nie jest to z mojej strony przesadzony temat, bo wielu wykładowców jak ognia unika oblewania studentów, nawet jeżeli Ci nie pojawiają się na uczelni wcale bo każde takie działanie wymaga wygenerowania setek stron opisu dlaczego.

Pieniądze i biurokracja, te dwa tematy należy rozwiązać najpierw, a wtedy zastanawiać się nad tym co uczelnie muszą zmieniać.

I warto się zastanowić, kto faktycznie na tych uczelniach pracuje, jeżeli praca czysto naukowa nie przynosi żadnego dochodu. Z racji, że byłem pracownikiem naukowym mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że bardzo wiele mądrych osób zajmuje relatywnie niskie stanowiska bo faktycznie zajmują się rozwojem nauki, Ci z pierwszych stron uczelnianych periodyków to bardzo często karierowicze, którzy z wiedzą i nauką mają niekoniecznie po drodze, chociaż zdarzają się perełki.

Natomiast warto zwrócić uwagę ilu dobrych polskich naukowców jak Dragan, Rożek, Miller, Meissner, Tadeusiewicz itd. spędza większość swojego czasu na popularyzowaniu nauki - tj. zamiast rozwijać świat, ulepszać polskie technologie, spędzają cały swój wolny czas na zarabianiu "obok" nauki, mimo że są to światowej klasy talenty naukowe.
trolley
wiesz z czym jest prawdziwy problem? Z TYM!: (Stanowski o tym jak peeseluchy zaorały najważniejszy projekt AI w Polsce) https://www.youtube.com/watch?v=G7nfqIArPq0
marian4321
Po co mamy robić swoje innowacje, skoro możemy je kupić. Tym bardziej, że stac nas na to. My specjalizujemy się w innych sektorach - rolnictwie, transporcie, usługach, produkcji mebli itp. Ważne, żeby brać od kontrahentów, którzy zapewnią aktualizacje technologii.
energizerjohn51
bankier.pl zaczął mówić ludzkim głosem.

Powiązane: Nowe technologie w służbie państwu. Debata Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki