Najwięcej używanych aut ciągle sprowadzamy z Niemiec. W styczniu przywieziono stamtąd ponad 31 tysięcy samochodów – pisze „Rzeczpospolita”. Problemem często jest ich stan techniczny.
„Ponad połowa aut skontrolowanych w Polsce przez firmę Carfax, zajmującą się dostarczaniem historii europejskich i północnoamerykańskich pojazdów, to auta uszkodzone lub powypadkowe” – czytamy w „Rz”.
Dziennik wskazuje, że „prognozy na 2023 r. nie są pod tym względem lepsze: prawdopodobieństwo nietrafionego zakupu jeszcze wzrośnie przez ograniczoną dostępność samochodów, w dodatku coraz starszych”.
Ponad połowa samochodów trafiających na polski rynek wtórny pochodzi z prywatnego importu, w tym większość stanowią auta z Niemiec.
To sześć na dziesięć importowanych pojazdów, które bardzo często znajdują się w końcowym stadium swojej żywotności – ostrzega Frank Brüggink, założyciel i dyrektor zarządzający Carfax w Europie.
Import samochodów z USA może być „miną” techniczną
Rośnie popularność importu samochodów z USA. W styczniu 2023 r. był to piąty kierunek pod względem liczby wwożonych aut — w ubiegłym miesiącu z USA do Polski przybyło ich 2,7 tys. Jednak według Carfax co siódmy sprowadzony z USA samochód miał orzeczoną szkodę całkowitą.
W Europie używane auta pochodzenia amerykańskiego cechują się najczęściej złym stanem technicznym. A stopień uszkodzeń pojazdów wzrasta tym bardziej, im dalej trafiają one na wschód – komentuje dla „Rz” Brüggink.
(PAP)
wnk/ amac/



























































