Przed Julią Tymoszenko stoi niezwykle trudne zadanie - oceniają polscy politycy. Decyzją ukraińskiego parlamentu była premier i liderka opozycji Julia Tymoszenko wyszła wczoraj na wolność. Jednak jej wieczorne wystąpienie na kijowskim Majdanie nie porwało protestujących.
Zdaniem doradcy prezydenta, profesora Tomasza Nałęcza, Julia Tymoszenko, mimo dość chłodnego przyjęcia, nadal ma szansę odegrać wielką rolę w ukraińskiej polityce. "Wykonała pierwszy krok w kierunku zostania niekwestionowanym liderem Majdanu" - powiedział profesor Nałęcz. W opinii doradcy prezydenta, jeśli uda jej się zdobyć poparcie Majdanu to będzie jej atutowa karta w walce o fotel prezydenta.
Z kolei Julia Pitera uważa, że mit i legenda Julii Tymoszenko powoli odchodzą do przeszłości. Zdaniem posłanki PO, widać, że legendę Tymoszenko budowało więzienie i w momencie, w którym została uwolniona, ta legenda zblakła. "Myślę, że ona straciła swoją szansę po Pomarańczowej Rewolucji i że będą również zastrzeżenia co do jej funkcjonowania w życiu, tak więc nie sądzę, żeby miała być niekwestionowanym liderem jak była jeszcze 10 lat temu" - powiedziała Julia Pitera.
Również Stanisław Żelichowski ma wątpliwości, Julii Tymoszenko uda się wrócić na pozycję przywódcy politycznego Ukrainy. Zdaniem posła PSL Tymoszenko wczoraj przegrała, bo - jak powiedział - robiła wszystko co Majdan chciał kupić, natomiast była mało wiarygodna. Dodał, że teraz musi bardzo ciężko pracować, żeby osiągnąć sukces polityczny.
Europoseł SLD Wojciech Olejniczak uważa, że Julia Tymoszenko obrała złą taktykę i dlatego nie zostanie liderem. "Julia Tymoszenko pokazała, że chce iść w kierunku jednowładztwa, a myślę, że na to zgody na Majdanie i na Ukrainie nie ma" - powiedział Wojciech Olejniczak. Jego zdaniem, Ukraina powinna budować zgodę narodową i odejść od jednowładztwa na rzecz władzy parlamentarnej i rządowej.
Tymczasem rzecznik PiS Adam Hofman zauważa, że ludzie na Majdanie z dystansem oceniają wszystkich polityków ukraińskich, dlatego trudno przewidzieć, jaka będzie przyszłość Tymoszenko.
"Oczywiście postać Julii Tymoszenko jest cały czas ważną postacią ukraińskiej polityki, tej opozycyjnej, ale czy Julia Tymoszenko wygra wybory prezydenckie, to ja nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie" - powiedział Adam Hofman.
W 2011 roku Tymoszenko została oskarżona o zawarcie gazowej umowy niekorzystnej dla Ukrainy. Liderka największej opozycyjnej partii Batkiwszczyna została skazana na siedem lat więzienia za nadużycie swych pełnomocnictw przy podpisywaniu umów gazowych z Rosją.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Witold Banach/moc/dabr



















































