REKLAMA
TYLKO U NAS

Płaca minimalna w 2026 roku. Znamy stawki - rząd doszedł do porozumienia

2025-06-12 15:52, akt.2025-06-12 18:51
publikacja
2025-06-12 15:52
aktualizacja
2025-06-12 18:51

Rząd proponuje, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2026 r. wyniosło 4806 zł brutto, a stawka godzinowa – 31,40 zł - poinformowała w czwartek kancelaria premiera. Propozycje te zostaną przedstawione Radzie Dialogu Społecznego, która ma 30 dni na wypracowanie wspólnego stanowiska.

Płaca minimalna w 2026 roku. Znamy stawki - rząd doszedł do porozumienia
Płaca minimalna w 2026 roku. Znamy stawki - rząd doszedł do porozumienia
fot. Alex Malt / / Shutterstock

Rada Ministrów w czwartek przyjęła propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2026 r. Obecnie jest to odpowiednio - 4666 zł brutto i 30,20 zł.

Rząd zaproponował, by od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosiło 4806 zł brutto. Oznacza to wzrost o 140 zł w stosunku do obecnej kwoty, czyli o 3 proc.

W przyszłym roku wzrosłaby także minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych – od 1 stycznia 2026 r. wynosiłaby 31,40 zł. To także wzrost o 3 proc.

Propozycje te zostaną przedstawione Radzie Dialogu Społecznego. Przedstawiciele pracowników, pracodawców i rządu na rozmowy i wypracowanie wspólnego stanowiska mają 30 dni. Ustalona w tym gronie wysokość minimalnego wynagrodzenia jest następnie do 15 września ogłaszana w Monitorze Polskim jako obwieszczenie Prezesa Rady Ministrów.

Jeżeli jednak RDS nie uzgodni minimalnego wynagrodzenia w terminie, rząd ustala je w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, a to do 15 września jest ogłaszane w Dzienniku Ustaw.

Związki chciały więcej, a pracodawcy mniej

Związki zawodowe - NSZZ "Solidarność", OPZZ i FZZ - we wspólnym stanowisku zaproponowały, by przyszłoroczne minimalne wynagrodzenie za pracę wyniosło nie mniej niż 5015 zł brutto. Oznaczałoby to wzrost o 7,48 proc., czyli o 349 zł.

Według propozycji strony społecznej wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien wynosić nie mniej niż 9,05 proc., a wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej – nie mniej niż 12 proc.

Z kolei strona pracodawców uznała, że wzrost płacy minimalnej w 2026 r. powinien opierać się na wskaźniku wynikającym z obecnie obowiązującej ustawy, czyli nie przekroczyć 50 zł.

Pracodawcy zaproponowali też, by od 2027 r. płaca minimalna była ustalana na podstawie zmienionych przepisów prawa jako 60 proc. mediany wynagrodzeń w gospodarce narodowej. Stanowisko podpisały: Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Rzemiosła Polskiego, Polskie Towarzystwo Gospodarcze oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Ustawa gwarantuje coroczny wzrost wysokości minimalnego wynagrodzenia w stopniu nie niższym niż prognozowany na dany rok wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem. Jednocześnie, jeśli w pierwszym kwartale roku, w którym odbywają się negocjacje, wysokość minimalnego wynagrodzenia jest niższa od połowy wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, gwarancja ta jest zwiększona dodatkowo o dwie trzecie prognozowanego wskaźnika realnego przyrostu PKB. 

Związki i biznes komentują proponowaną stawkę

Krytycznie do proponowanych kwot odnoszą się związki zawodowe. Prezes OPZZ Piotr Ostrowski zauważył w rozmowie z PAP, że jest to poziom równy prognozowanej przyszłorocznej inflacji.

„Oznacza to, że osoby, które zarabiają płacę minimalną, będą miały zerowy wzrost płacy realnej. To jest duże rozczarowanie” – powiedział.

Ostrowski przypomniał, że związki zawodowe – NSZZ „Solidarność”, OPZZ i FZZ – we wspólnym stanowisku zaproponowały, by przyszłoroczne minimalne wynagrodzenie za pracę wyniosło nie mniej niż 5015 zł brutto. Oznaczałoby to wzrost o 7,48 proc., czyli o 349 zł.

„To propozycja, która ma swoje uzasadnienie i jest dobrze ugruntowana ekonomicznie. Wynika z tego, że prognozowany wzrost przeciętnych płac w przyszłym roku będzie powyżej 7,5 proc. Nasza propozycja dokładnie tyle wynosi. Chcemy, żeby płace minimalne rosły tyle, ile płace przeciętne” – wskazał Ostrowski.

Zaznaczył, że negocjacje w Radzie Dialogu Społecznego – jak co roku – będą trudne.

„Ale my mamy dobre argumenty” – podkreślił szef OPZZ.

NSZZ „Solidarność” w czwartkowym komunikacie również zwrócił uwagę, że „propozycja rządu jest o wiele niższa niż stanowisko trzech reprezentatywnych związków zawodowych”.

„Gdyby propozycja została przyjęta, pracownicy mogliby liczyć na wynagrodzenie minimalne w wysokości 3748,97 zł netto” – wskazał związek.

Umiarkowanie do rządowej propozycji odnoszą się pracodawcy. W wspólnym stanowisku opowiadali się za tym, by wzrost płacy minimalnej w 2026 r. opierał się na wskaźniku wynikającym z obecnie obowiązującej ustawy, czyli nie przekroczył 50 zł.

Zdaniem doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan Jacka Męciny propozycja rządu jest kompromisowa.

„3 proc. wzrostu to znacznie mniej niż w poprzednich latach i bardziej nawiązuje do elementu związanego z inflacją, która nas czeka, więc jest to ochrona realnej wartości płacy minimalnej. Docelowo ten mechanizm powinien gwarantować wzrost płacy minimalnej na poziomie połowy przeciętnego wynagrodzenia albo 60 proc. mediany wynagrodzeń w gospodarce narodowej” – ocenił Męcina w rozmowie z PAP.

Dodał jednocześnie, że „pracodawcy najprawdopodobniej będą trzymać się swojej propozycji”.

„To, co proponuje rząd, jest jednak taką propozycją wyjściową, więc pracodawcy są trochę na przegranej pozycji. W dialogu z centralami związkowymi bardziej podkreślaliśmy, że widzimy przesłanki do tego, aby zwiększyć tempo i wysokość podwyżek w państwowej sferze budżetowej, która od lat jest niedoinwestowana. Tutaj widzieliśmy przestrzeń większych wzrostów” – zaznaczył Męcina.

Z kolei Piotr Rogowiecki z Pracodawców RP stwierdził, że trudno teraz spodziewać się zmiany stanowiska rządu pod naporem pracodawców czy też związków zawodowych.

„Biorąc pod uwagę propozycję Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czyli 5020 zł, to dzisiejsza propozycja rządu jest bardziej wychodząca naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców. To więcej niż minimalny wzrost wynikający z ustawy, ale już nie tak dolegliwy, jak przy propozycji resortu” – ocenił Rogowiecki.

kkr/ aba/ mhr/ joz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (13)

dodaj komentarz
10tysiecy
10 tysięcy złotych do ręki w 2025 roku to minimalna krajowa, poniżej to niewolnictwo; ceny w Polsce nie zależą od pensji najbiedniejszych pracowników; żeby ratować najbiedniejszych przedsiębiorców trzeba im obniża podatki, opłaty, robić dopłaty, ulgi, a nie zabierać pensje najbiedniejszym pracownikom
lukaszslask
Zatrzymajmy minimalna i podwyzki wszelakie (podatki,prady,gazy,rope)to na co mamy wplyw przynajmniej na 5 lat i badzmy konkurencyjni wobec zachodu,produkujmy,stawiajmy nowe fabryki itp
I nie patrzcie kwotowo na pensje,tylko na sile nabywcza….lepiej miec 5 tys i miec prace,niz 6 tys i jej nie miec,a produktow i tak kupicie tyle samo….
lukaszslask
Kiedys Przedstawiciele zarabiali po 4-6 tys netto plus auto i tel,autem firmy walczyly o Pracownika….bo ktos mial dwojke Dzieci to fajna byla oktawka…chleb kosztowal wtedy 5-6 zl….czyli ludzi bylo stac na 1000 chlebow….
Teraz chleb kosztuje 12-14 zl….czy wszyscy zarabiaja po 12-14 tys netto…???i to tylko po to,zeby nie zbiednieli
Kiedys Przedstawiciele zarabiali po 4-6 tys netto plus auto i tel,autem firmy walczyly o Pracownika….bo ktos mial dwojke Dzieci to fajna byla oktawka…chleb kosztowal wtedy 5-6 zl….czyli ludzi bylo stac na 1000 chlebow….
Teraz chleb kosztuje 12-14 zl….czy wszyscy zarabiaja po 12-14 tys netto…???i to tylko po to,zeby nie zbiednieli i dalej mieli na 1000 chlebow,bo juz o wzbogaceniu nawet nie mowie….
lukaszslask
Zwiazki to,zwiazki tamto,niech sami zatrudniaja i placa po 10 tys….
To,ze one chca to to rozumiem,ale czemu nie rozumieja,ze jak pracownikowi podnosisz akurat minimalna to ceny produktow,uslug ida dwukrotnie do gory i Ci Pracownicy i tak biednieja….
Jedyne co mozna zrobic to podnosic pensje netto kosztem zusu i pitu,,czyli
Zwiazki to,zwiazki tamto,niech sami zatrudniaja i placa po 10 tys….
To,ze one chca to to rozumiem,ale czemu nie rozumieja,ze jak pracownikowi podnosisz akurat minimalna to ceny produktow,uslug ida dwukrotnie do gory i Ci Pracownicy i tak biednieja….
Jedyne co mozna zrobic to podnosic pensje netto kosztem zusu i pitu,,czyli kosztem wplywow do budzetu,zeby te produkty wlasnie nje drozaly,a jeszcze jest urlop,l4,gaz,vat,prad itpitd….
inwestor.pl
Oficjalna inflacja 4,1%, wzrost minimalnej 3%. Gawiedź nie rozumie, że będą zarabiać mniej, a nie więcej. Za 2 lata w wyborach znowu zagłosują na socjalistów z POPiSu. :-)
10tysiecy
10 tysięcy złotych do ręki w 2025 roku to minimalna krajowa, poniżej to niewolnictwo, przy tych cenach, które są w kraju
bha
Minimalna to zawsze jest tylko Minimalną jaka by ona nie była i w jakim to kraju!. Dobrze że minimalna płaca, stawki są na rynku co roku ustalane przepisami krajowymi - bo gdyby ich nie było - - - to niestety wielu ludzi mogłoby długimi latami nie zobaczyć u siebie jakieś choć w miarę u siebie kontretniejszej podwyżki lub podniesienia Minimalna to zawsze jest tylko Minimalną jaka by ona nie była i w jakim to kraju!. Dobrze że minimalna płaca, stawki są na rynku co roku ustalane przepisami krajowymi - bo gdyby ich nie było - - - to niestety wielu ludzi mogłoby długimi latami nie zobaczyć u siebie jakieś choć w miarę u siebie kontretniejszej podwyżki lub podniesienia płacy, stawki jeśli kiedyś wogóle!!!. Dobrze że jest ta Minimalna na rynku bo choć w jakiś tam sposób rekompensuje choć trochę w jakieś tam części coroczny wzrost inflacji cen i opłat będących w Detalu niestety z roku na rok coraz mocniej dla wielu już drożyznowych!!!. Tyle tylko że owa Minimalna niestety od dawna na rynku i w gospodarce w wielu zawodach i branżach z roku na rok już dogoniła lub dogania coraz większą coraz szerszą grupę % pracujących, a to cóż już od dawna raczej ani o rynku ani o gospodarce zbyt dobrze nie świadczy!!!.
kajetan_
Macie rządy KO/PO i ich kolegów z koalicji :D 140 zł brutto na papier toaletowy :D Z czym do UE, bo na pewno nie z tymi głodowymi wypłatami :D
men24a
Chcesz powiedzieć że po 8 latach cudu gospodarczego to są pensje głodowe ?
wizytator odpowiada men24a
Tak to są pensje głodowe. To jest naplucie w twarz wyborcom. Całe szczęście że nie mi. Po prawie półtora roku cudu gospodarczego i "spełnieniu" 100 obiecanek społeczeństwo chyba zasługuje na więcej. Czy może jednak jesteśmy z tym "rozwojem" w ogonie Europy? Ciekawy jestem ile w takim razie wzrosną opłaty za media.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki