

PGE, Tauron i Enea utworzą wspólną spółkę celową, która będzie budować nowe projekty morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Trzy spółki podpisały w poniedziałek list intencyjny ws. współpracy.
"List oznacza współpracę trzech naszych grup elektroenergetycznych, które będą realizować projekty w porozumieniu, wspólnie wykorzystując swój potencjał, by szansę - jaką jest morska energetyka wiatrowa - wykorzystać najlepiej jak potrafimy (...)" - powiedział obecny podczas uroczystości wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.
"(...) niezwykle pożądane jest, by działać wspólnie zarówno w zakresie lokalizacji tych inwestycji, ale i w zakresie możliwości ich finansowania" - dodał wiceminister.
Jak poinformował, podmioty założą spółkę celową. Dodał, że planowane wydzielenie aktywów wytwórczych opartych o węgiel z trzech grup energetycznych ułatwi finansowanie inwestycji w morską energetykę wiatrową. Jak powiedział, te inwestycje będą biznesowo rentowne.
Wojciech Dąbrowski, prezes PGE, wyjaśnił, że spółka celowa będzie aplikować o nowe koncesje.
"List intencyjny i idea powołania spółki celowej będzie dotyczyć nowych inwestycji, o które będziemy aplikować wspólnie, o prawo do wznoszenia sztucznych wysp na Bałtyku" - powiedział prezes Dąbrowski, dodając, że spółki będą miały równy udział w nowym podmiocie.
W ocenie prezesa PGE inwestowanie w offshore na Bałtyku to jeden z najważniejszych projektów dla polskich spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa.
"To ogromna szansa dla nas, by skutecznie przeprowadzić transformację. (...) Naszym zadaniem jest, by jak najwięcej korzyści uzyskały polskie firmy i polska gospodarka, realizując te wielkie inwestycje. Mówimy o skali 140-150 mld zł, by wybudować 11 GW mocy" - powiedział Dąbrowski.
Jak poinformował prezes PGE, produkcja energii z farm morskich, które spółki zamierzają razem realizować, mogłaby się rozpocząć w drugiej połowie lat 30-tych.
PGE jest najbardziej zaawansowana ze spółek SP w realizacji projektów offshore. Spółka obecnie realizuje trzy projekty o łącznej mocy ok. 3,5 GW.
Jak poinformował Dąbrowski, na końcowym etapie są negocjacje PGE dotyczące partnerstwa z duńskim Orsted dla dwóch z tych projektów.
Enea prowadziła w ubiegłym roku negocjacje z hiszpańską Iberdrolą. We wrześniu zdecydowano jednak o zakończeniu prowadzonych na zasadzie wyłączności rozmów i odstąpiono od sporządzania dokumentu term sheet. Enea informowała wtedy, że nadal bada możliwości rozwoju w tym obszarze.
Prezes Enei Paweł Szczeszek poinformował w poniedziałek, że Enea stara się zaostrzyć kurs w kierunku zeroemisyjnym.
"Naszym celem jest stać się zupełnie zieloną jednostką wytwórczą" - powiedział prezes Szczeszek.
Prezes Tauronu Wojciech Ignacok poinformował, że offshore to przyszłość dla grupy Tauron.
"Chcemy wykorzystać kompetencje wszystkich spółek, a transformacja dotycząca wydzielenia aktywów węglowych z naszych zasobów pozwoli nam, by wspólnie zrealizować to szybciej i taniej" - powiedział prezes Ignacok.
Pod koniec 2020 r. Tauron podpisał porozumienie o współpracy w zakresie offshore ze spółką należącą do koncernów: EDP Renovaveis i Engie.
Sasin: Ważne jest wspólne działanie, a nie konkurencja
Jak podkreślił Sasin, cytowany w komunikacie PGE, porozumienie oznacza, że spółki Skarbu Państwa będą teraz wspólnie działać, by jak najlepiej wykorzystać szansę, jaką stwarza rozwój morskiej energetyki wiatrowej. Jak podano w poniedziałek na specjalnej konferencji, trzy kontrolowane przez państwo koncerny zawiążą spółkę celową dla projektów offshore.
„Budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku to projekt o ogromnym znaczeniu dla polskiej gospodarki. To nie tylko krok ku transformacji naszej energetyki ku gospodarce niskoemisyjnej, ale przede wszystkim korzyści związane ze stymulowaniem rozwoju, zwiększeniem innowacyjności, a także wykorzystaniem potencjału polskich firm” - oświadczył minister aktywów państwowych.
Jak dodał, „to szczególnie istotne dla przywracania gospodarce wzrostu po kryzysie wywołanym przez pandemię. Jednocześnie kluczowa dla nas jest możliwość uczestniczenia w tym projekcie setek polskich firm, które mogą być dostawcami i podwykonawcami w ramach łańcucha dostaw”. Wicepremier Sasin zwrócił też uwagę, że „kluczowa dla nas jest możliwość uczestniczenia w tym projekcie setek polskich firm, które mogą być dostawcami i podwykonawcami w ramach łańcucha dostaw”.
pel/ osz/ wkr/ drag/


























































