REKLAMA
TYLKO U NAS

Oskarżenie Macierewicza? Takie dokumenty z komisji ds. wpływów rosyjskich trafią do prokuratury

2024-11-02 18:00
publikacja
2024-11-02 18:00

Komisja ds. wpływów rosyjskich zapowiedziała wniosek do prokuratury ws. możliwości popełnienia przez Antoniego Macierewicza zdrady dyplomatycznej. Wg polityka PiS "mamy do czynienia wyłącznie z propagandą". Adam Bodnar rozważa stworzenie zespołu śledczych w związku z zawiadomieniami dot. byłego szefa MON.

Oskarżenie Macierewicza? Takie dokumenty z komisji ds. wpływów rosyjskich trafią do prokuratury
Oskarżenie Macierewicza? Takie dokumenty z komisji ds. wpływów rosyjskich trafią do prokuratury
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Szef komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w latach 2004-2024 gen. Jarosław Stróżyk przedstawił w środę założenia pierwszego niejawnego raportu z prac komisji. Wcześniej - we wtorek - z raportem zapoznała się Rada Ministrów.

Gen. Stróżyk wyliczał w środę, że raport uwzględnia cztery obszary: udaremnianie zakupu uzbrojenia na rzecz Sił Zbrojnych RP, niszczenie potencjału służb specjalnych, zaniechanie przygotowań rządu do skutków agresji na Ukrainę oraz finansowanie przez polskie podmioty państwowe i gospodarcze rosyjskich wpływów w Stanach Zjednoczonych.

Przekazał, że komisja złoży wniosek do prokuratury ws. możliwości dopuszczenia się przez b. szefa MON Macierewicza zdrady dyplomatycznej. Szef komisji zarzucił Macierewiczowi, że "bez trybu, analiz i konsekwencji" wycofał się z programu pozyskania tankowców powietrznych (program Karkonosze). "Straciliśmy nie tylko kilka milionów złotych składek (wpłaconych do międzynarodowego programu NATO - PAP), ale też możliwość stacjonowania w Polsce, w Powidzu, takich samolotów. Program dzisiaj jest wielkim sukcesem: flota dziesięciu tankowców stacjonuje w Kolonii w Niemczech" - powiedział Stróżyk.

Stróżyk poinformował też, że komisja pracuje nad zagadnieniami dotyczącymi eskalowania konfliktów polsko-ukraińskich, wchodzenia w niekorzystne dla Polski relacje gospodarcze, w tym zakupy rosyjskich surowców, powielanie dezinformacji prowadzonej przez rosyjskie i białoruskie służby specjalne, uleganie inspiracjom rosyjskim i białoruskim w prowadzeniu polityki zagranicznej.

Szef komisji przekazał również, że przez ostatnie 20 lat doszło do niszczenia polskich służb specjalnych, w dużej mierze kontrwywiadu. Wskazał m.in. na likwidację 10 z 15 delegatur terenowych ABW, a także likwidację zbioru zastrzeżonego IPN.

W raporcie ujęto także kwestie dotyczące zaniechania przygotowań rządu do skutków agresji na Ukrainę. Wskazano, że pierwsze amerykańskie ostrzeżenia o możliwej rosyjskiej agresji pojawiły się w listopadzie 2021, jednak wśród zgromadzonych dokumentów komisja nie zidentyfikowała żadnych materiałów świadczących o istotnych działaniach podjętych przez rząd, mających na celu przygotowanie Polski do wyzwań, jakie mogłyby się wiązać z agresją na Ukrainę.

Podczas prezentacji raportu nawiązano również do wywiadu z ambasadorem Rosji w Polsce Siergiejem Andriejewem, który ukazał się 28 lutego 2022 r. w tygodniku "Sieci". Gen. Stróżyk powiedział, że wywiad poprzedziła wizyta pośrednika, który "niejako sprzedawał możliwość rozmowy z ambasadorem", jednak nikt dotąd nie wyjaśnił tej sprawy.

Pojawiły się również odniesienia do przyjętej niedługo po rosyjskiej agresji na Ukrainę ustawy o obronie Ojczyzny, która obecnie jest podstawowym aktem regulującym m.in. działanie Wojska Polskiego. Zgodnie z raportem, efektem jej przyjęcia było zlikwidowanie obrony cywilnej.

Z raportu wynika też, że od 2016 r. nastąpił wysyp umów zawieranych z podmiotami świadczącymi usługi na rzecz reprezentowania polskich interesów w Stanach Zjednoczonych, na co przeznaczono kilkanaście mln zł. ze środków: Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Ministerstwa Obrony Narodowej, spółek Skarbu Państwa: PKN Orlen, KGHM, PGNiG, Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Agencji Rozwoju Przemysłu. Gen. Stróżyk poinformował, że komisja nie znalazła jednak śladów działalności tych firm na rzecz Polski, "zapewne dlatego, że były zajęte działaniami na rzecz Rosji".

Macierewicz, pytany o ustalenia komisji na środowej konferencji prasowej i zarzuty wobec niego, ocenił, że na razie "mamy do czynienia wyłącznie z propagandą". Jak powiedział, jego "przestępstwem" jest to, czego żaden inny minister obrony narodowej miał nie zrobić, czyli zagwarantowanie, że Polska jest bezpieczna sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi. "Drugim +skandalem+, jaki wówczas zrobiłem, jest zwiększenie wojska z niecałych 90 tys. do 125 tys." - dodał.

Według polityka PiS jego działania jako szefa MON pod koniec 2015 r. i 2016 r. "przyniosły to, że od tego momentu, od naszych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi i z NATO, także USA sprowadziły na trwałe wojska do Polski".

Odnosząc się do wycofania się z programu Karkonosze, ocenił, że było to "absolutnie konieczne". "Ze względu na cenę, jak i na to, że w konsekwencji tą strukturą decydowaliby nasi sojusznicy, a nie my. My byśmy tylko mogli dodatkowo z niej korzystać. Bez sensu. Taka była moja decyzja w tamtej sprawie i uważam, że była absolutnie słuszna" - dodał.

Według posłów Prawa i Sprawiedliwości, raport komisji nie może być traktowany jako poważna praca i rzetelny efekt badań, a podane przez gen. Stróżyka informacje są "działaniem na szkodę państwa polskiego".

Politycy koalicji rządzącej, komentując w środę ustalenia komisji, ostro komentowali działalność Macierewicza. Szef klubu KO Zbigniew Konwiński ocenił, że za czasów PiS mieliśmy zainstalowaną "moskiewską agenturę" nad Wisłą, a podejmowanie decyzji osłabiających zdolności obronne, to nie tylko zdrada dyplomatyczna, tylko po prostu zdrada.

Zdaniem Ewy Schädler (Polska 2050-TD) ustalenia komisji są przerażające i "mrożą krew w żyłach". Podkreśliła, że prokuratura oraz służby wyjaśnią, na czyją rzecz działał Macierewicz. Z kolei poseł Jarosław Rzepa (PSL-TD) przyznał, że jest mu wstyd, że w parlamencie zasiada taki człowiek, jak Macierewicz.

Posłanka Anita Kucharska-Dziedzic oceniła, że działania Macierewicza skutkowały osłabieniem armii, nie tylko jej zdolności bojowych, ale i zaufania do niej sojuszników. Jej zdaniem były szef MON "uderzał w powagę" armii. Takie sytuacje - jak mówiła - nie powinny mieć miejsca w kraju członkowskim NATO.

Szef MS Adam Bodnar powiedział w środę, że liczba zawiadomień do prokuratury dotyczących byłego szefa MON Antoniego Macierewicza (PiS) może oznaczać konieczność stworzenia nowego zespołu śledczego w prokuraturze. Zastrzegł jednak, że nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.

Komisja do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich w latach 2004-2024 jest organem pomocniczym premiera. W jej skład, oprócz przewodniczącego, wchodzi 11 specjalistów zarekomendowanych przez premiera i szefów kluczowych w tej sprawie resortów. Do tej pory odbyło się 38 spotkań komisji ds. badania wpływów rosyjskich oraz powołanych przez nią zespołów problemowych. Komisja otrzymała informacje m.in. z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, ABW, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i NASK.

Przedstawiony w środę dokument jest pierwszym raportem powołanej w maju komisji. Raport roczny ma być przedstawiony w marcu przyszłego roku. (PAP)

dk/ sdd/ jpn/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (1)

dodaj komentarz
simonsoft8
kłotnia bout nic. pon Antoni może mieszać. tak agent bolek and solidarnoś. wpływ ma and wypływ. trzeba uwagać

Powiązane: Komisja weryfikacyjna ds. rosyjskich wpływów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki