REKLAMA

Open Wymiatacze

2011-03-11 08:00
publikacja
2011-03-11 08:00
Szukając nowych idei biznesowych przedsiębiorcy sięgają czasem po bardzo nowatorskie podejście idące pod prąd sprawdzonym kierunkom.

Przykładem takiego podejścia jest „otwarty” model biznesowy, gdzie twórcy produktu są jednocześnie jego odbiorcami. Stale usprawniają narzędzia, szukają błędów, rozwijają nowe funkcjonalności, formy i warianty stworzonego przez nich produktu.  Dzieje się to jednocześnie w opozycji do głównego nurtu rynkowego, do głównych graczy i ich strategii.

Flagowym przykładem jest oczywiście open source i Linux, któremu poświecono już mnóstwo opracowań.

Innym przykładem takiego podejścia jest  OpenMoko. OpenMoko to projekt informatyczny, którego celem jest stworzenie platformy, dla telefonów GSM typu smartphone, zgodnej z ideą FLOSS - Otwartego/Wolnego Oprogramowania. Dystrybucja powstaje w oparciu o platformę OpenEmbedded - systemu operacyjnego GNU/Linux. Osoby zaangażowane w ten projekt zakładają, że dzięki OpenMoko będzie można instalować nowe, pojawiające się na rynku oprogramowanie do starego telefonu, by go sobie w pełni spersonalizować i dostosować do specyficznych potrzeb.
 
undefined 

Podejście Open Source zawitało też  do branży motoryzacyjnej. Mowa o OScar. OScar (Open Source car) to pierwsza próba stworzenia projektu kompletnego samochodu opartego na zasadach open source. Nie chodzi o stworzenie  złożonego, wyrafinowanego technologicznie samochodu,  ale raczej o prosty i funkcjonalny pojazd. Zgodnie z zasadą open source - bez patentów, każda fabryka będzie mogła wytwarzać go niskim kosztem, bez żadnych opłat licencyjnych.

Szczególnie ciekawie wygląda projekt OpenCola

Wiadomo jak bardzo zarówno Coca Cola jak i Pepsi chronią recepturę swoich napojów. Tymczasem OpenCola to pierwszy na świecie napój gazowany na licencji GPL, smakiem przypominający Coca-Colę lub Pepsi. Tak jak to jest w świecie open source - producent udostępnia każdemu zainteresowanemu recepturę napoju. Każdy może też wyprodukować ten napój, dowolnie modyfikować recepturę pod warunkiem, że sam przepis pozostanie jawny.

Pierwotnie chodziło o akcję promującą ideę oprogramowania open source, ale potem OpenCola zaczęła żyć własnym życiem, a firma zasłynęła jako producent właśnie napoju, a nie oprogramowania.

Siłą samej idei, poza tym, co stanowi o sensie open source, są ludzie, którzy kładą nacisk na swobodę wymiany idei, a negatywnie oceniają ideę "własności intelektualnej" i prywatnego dostępu do wiedzy. Podejście to oczywiście zyskuje też uznanie wśród przeciwników polityki wielkich korporacji.

Oczywiście OpenCola nie jest żadnym zagrożeniem dla takich potentatów jak Coca-Cola czy Pepsi. Jak dotąd sprzedano około 150 000 puszek napoju. Ciekawa jest jednak sama idea, która otworzyła drzwi do nowych dróg dla innowacyjności, zarządzania wiedzą i promocji produktu.

/Wymiatacze.pl

Źródło:
Tematy
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki