Spadkom ceny ropy sprzyja cieplejsza niż zwykle o tej porze roku zima w Stanach Zjednoczonych, co przekłada się na mniejsze zużycie oleju opałowego. Dodatkowo kraje wydobywające ropę nie zamierzają w najbliższym czasie redukować wydobycia.
Kurs kwietniowych kontraktów na ropę crude obniżył się wczoraj na New York Mercantile Exchange o 98 centów do 57,93 USD i był to najniższy kurs zamknięcia od 30 stycznia. Dziś w notowaniach azjatyckich kurs ropy wzrósł o 3 centy do 57,96 USD.
Analitycy oczekują, że Departament Energii poinformuje dziś o spadku zapasów benzyn w Stanach Zjednoczonych o 2,1 mln baryłek w tygodniu kończącym się 9 marca. Zapasy ropy crude, według prognoz, zwiększyły się o 1,4 mln baryłek.
Jutro w Wiedniu spotkają się przedstawiciele krajów należących do OPEC. Szczyt kartelu raczej nie będzie miał większego wpływu na rynek, gdyż ministrowie do spraw ropy większości krajów zapowiedzieli już, że nie zamierzają zmieniać limitów wydobycia.




























































