W Arabii Saudyjskiej od początku 2025 roku stracono 340 osób - wynika z analizy agencji AFP opartej na oficjalnych komunikatach. To najwyższa liczba egzekucji w tym kraju w jednym roku.


Dotąd rekordowym pod tym względem rokiem był 2024, kiedy stracono 338 osób. Według organizacji praw człowieka Amnesty International, która od początku lat 90. XX wieku śledzi egzekucje przeprowadzone w Arabii Saudyjskiej, w 2024 roku więcej było ich tylko w Chinach i Iranie.
Rekord został pobity w poniedziałek, kiedy Saudyjska Agencja Prasowa (SPA) opublikowała oświadczenie ministerstwa spraw wewnętrznych informujące o egzekucji przeprowadzonej w Mekce na trzech Saudyjczykach, skazanych za zabójstwo obywatela Sudanu.
Według ekspertów rosnąca liczba egzekucji w kraju związana jest z rozpoczętą w 2023 r. walką z narkotykami. Z danych ONZ wynika, że Arabia Saudyjska jest jedynym z głównych rynków zbytu dla Captagonu, leku poprawiającego koncentrację i przepisywanego osobom z ADHD lub chorych na depresję. Ten silnie uzależniający lek jest bardzo popularny na Bliskim Wschodzie - podkreśliła AFP. Według amerykańskiej stacji ABC News w ostatnich latach wyszło na jaw, że Captagon często zażywali terroryści z organizacji dżihadystycznej Państwo Islamskie (IS).
Od początku 2025 roku w Arabii Saudyjskiej za przestępstwa związane z narkotykami stracono 232 osoby. Większość z nich (182) stanowili cudzoziemcy, którzy w kraju są licznie zatrudniani na budowach, w sektorze usług oraz jako pomoc domowa.
Obrońcy praw człowieka zauważają, że stosowanie kary śmierci jest sprzeczne z promowanym przez Rijad wizerunkiem Arabii Saudyjskiej jako kraju tolerancyjnego i nowoczesnego. Władze twierdzą jednak, że kara śmierci jest konieczna dla utrzymania porządku publicznego i jest stosowana dopiero po wyczerpaniu wszystkich środków odwoławczych.(PAP)
ek/ akl/























































