REKLAMA

Nauczyciele wyjdą na ulice

2019-10-29 14:04
publikacja
2019-10-29 14:04

Okazuje się, że protest włoski nie przynosi zamierzonych efektów. Nauczyciele podejmą więc kolejne kroki, które będą miały na celu zwrócenie uwagi na sytuację w oświacie – donosi "Głos Wielkopolski". Już w listopadzie wyjdą na ulice największych miast. 

fot. Anatol Chomicz / / FORUM

Ósmego listopada demonstracje mają odbyć się w Krakowie, później  8 grudnia - w Gdańsku, a w styczniu – protestować będą Katowice. Ósmy dzień miesiąca został wybrany nieprzypadkowo, tego dnia w kwietniu rozpoczęto strajk, który był wynikiem braku porozumienia między Związkiem Nauczycielstwa Polskiego a rządem. 

 To inicjatywa, która narodziła się w Krakowie, ale prawdopodobnie będą w niej brały udział kolejno również inne miasta. To świeża sprawa, więc szczegółów jeszcze nie znamy, pracujemy nad kalendarzem tych manifestacji dla poszczególnych miast  mówi Magdalena Kaszulanis, rzecznik ZNP.

–  Chcemy w ten sposób pokazać, że postulaty nauczycieli i sprawy polskiej szkoły są bardzo ważne. Nie zapominamy o nich. 8. dnia każdego miesiąca chcemy więc upamiętniać ten wielki kwietniowy strajk – powiedziała rzecznik ZNP w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”.

W międzyczasie Związek Nauczycielstwa przypomina, że strajk włoski trwa, a nauczyciele nie mają obowiązku np. bezpłatnie prowadzić kół zainteresowań, wyjeżdżać na konkursy z uczniami, sporządzać sprawozdań z pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej, dokonywać wewnętrznej ewaluacji szkoły, pisać i koordynować projektów unijnych, ani też sporządzać inwentaryzacyjnego spisu z natury. 

WSZ

Źródło:
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (22)

dodaj komentarz
forfun
jak widać nawet na ulicy lepiej płacą niż w szkole
zenet
Jest sposób na zażegnanie protestu nauczycieli. Rząd podaje sie do dymisji i PIS rezygnuje z dalszego rządzenia , oddaje władzę opozycji. Wtedy nauczyciele wracają do pracy , przez 4 lata nie dostaja podwyżek , ale są bardzo szczesliwi.
mknowak
Opozycja władzy teraz nie przejmie bo byliby skończonymi głupcami, teraz nikt władzy nie chce bo wszyscy co są przy władzy wiedzą co się wydarzy. Jeśli ty nie wiesz to idź po zakupy i się domyślisz o czym piszę. Miał być budżet bez deficytu to im "przyjaciele" z amerykańskiego banku wytknęli brak kasy Opozycja władzy teraz nie przejmie bo byliby skończonymi głupcami, teraz nikt władzy nie chce bo wszyscy co są przy władzy wiedzą co się wydarzy. Jeśli ty nie wiesz to idź po zakupy i się domyślisz o czym piszę. Miał być budżet bez deficytu to im "przyjaciele" z amerykańskiego banku wytknęli brak kasy na dodatkowe 13 i 14 emerytury pytanie co by było gdyby tam usiadł taki księgowy który nie jest ich przyjacielem i co by znalazł...
rimet1 odpowiada mknowak
Balcerowicz to ty ?
sammler
Dokładnie. przypomnijmy, że pensje nauczycielom zamroziła na lata minister Joanna Kluzik-Rostkowska, protegowana Tuska z PO (ile to ministerstw zdążyła pod skrzydłami tego pana zaliczyć)...
mknowak
PiS trolle widać w akcji, może ktoś napisze jaka stawka ?
sammler
Czy u ciebie aby na pewno wszystko z głową w porządku? PiS to partia, która właśnie wygrała wybory wynikiem bliskim 45%. Oni nie rządzą, bo dokonali zamachu, tylko dlatego, że wygrali wybory. Jeżeli warstwy w populacji wyborców oraz komentatorów Bankiera rozkładają się podobnie, to stosunek komentarzy pro-PiS-owskich Czy u ciebie aby na pewno wszystko z głową w porządku? PiS to partia, która właśnie wygrała wybory wynikiem bliskim 45%. Oni nie rządzą, bo dokonali zamachu, tylko dlatego, że wygrali wybory. Jeżeli warstwy w populacji wyborców oraz komentatorów Bankiera rozkładają się podobnie, to stosunek komentarzy pro-PiS-owskich vs pro-PO-wskich powinien się mieć jak 5:3.

Pisanie o "PiS-owskich trollach" to przejaw choroby czy zwykłej niewiedzy? Możesz mi odpowiedzieć?
aerk
Tylko nie bierzcie znowu moich dzieci za zakładników. Poza tym jestem przeciw kosmicznym żądaniom placowym.
sammler
Ja mam podejście wypośrodkowane: możemy powiązać ich pensje z przeciętnym wynagrodzeniem (BEZ dodatkowego, jednorazowego impulsu w postaci ich podwyższenia, czyli mnożniki muszą być tak dobrane, by zachować status quo) pod jednym i tylko jednym warunkiem: likwidacją "Karty nauczyciela" i przejściem przez nich Ja mam podejście wypośrodkowane: możemy powiązać ich pensje z przeciętnym wynagrodzeniem (BEZ dodatkowego, jednorazowego impulsu w postaci ich podwyższenia, czyli mnożniki muszą być tak dobrane, by zachować status quo) pod jednym i tylko jednym warunkiem: likwidacją "Karty nauczyciela" i przejściem przez nich na normalny etat pracowniczy 40 h tygodniowo w miejscu pracy (pod nadzorem pracodawcy). Godzin zegarowych, dodam (bo to towarzystwo lubi rozumieć godzinę jako 45 minut). A co będą robili w domu, to już nikogo nie obchodzi - jak w przypadku każdego normalnego pracownika. Im się wydaje, że tylko oni muszą się przygotowywać do pracy po godzinach - bezczelni tupeciarze.
grzegorzkubik
Jacy nauczyciele? Mądrzy? Na pewno nie. Nic lepszego na razie niż obecne rządy ich nie spotka.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki