REKLAMA

Moda w filmach Felliniego

2010-04-15 10:14
publikacja
2010-04-15 10:14

Historia lubi się powtarzać. Podobnie jest z modą. Ta wprost kocha powroty, liczne odniesienia czy inspiracje przeszłością. Wraz z nią można odbywać fascynujące podróże w czasie. Dla przykładu proponuję rewolucyjne lata sześćdziesiąte. To właśnie wtedy Federico Fellini nakręcił film, który na zawsze zmienił sposób, w jaki pokazywano na wielkim ekranie kobiecy szyk i elegancję

Mowa oczywiście o kultowym już dzisiaj filmie „Słodkie życie”, którego pojawienie się wywołało w katolickich Włoszech niemały skandal obyczajowy. Tym, co wzbudziło tyle kontrowersji była z pewnością między innymi odwaga reżysera w ukazywaniu kobiecego ciała oraz gloryfikacja nonszalancji i seksapilu. W wypadku „Słodkiego życia” śmiało możemy stwierdzić, iż mamy do czynienia z prawdziwą rewią mody.

W filmie tym pojawiają się zarówno stroje codzienne, wieczorowe czy koktajlowe, jak i plażowe czy nawet bieliźniane. Oglądając dziś „La Dolce Vita” można odnieść wrażenie, że żadna z pokazanych tam kreacji nie straciła swego uroku i wdzięku. A co najważniejsze, wszystkie one prezentują się niebywale nowocześnie. Dokładnie wbijają się we współczesne trendy i tendencje. Zachwycają doskonałym wyczuciem stylu, wyszukaną elegancją czy osobliwymi dodatkami. Zatem przyjrzyjmy się dokładniej strojom zaprezentowanym w tym legendarnym filmie.

Jedna z głównych bohaterek przykuwa uwagę widzów za sprawą eleganckiej „małej czarnej”, która ma mały dekolt, ale intryguje za to przezroczystymi wstawkami przy dekolcie oraz na plecach. Do tego czarne dodatki – duże okulary przeciwsłoneczne, szpilki i mała błyszcząca torebeczka na łańcuszku. Jak widzimy, czerń zdominowała tę stylizację. Pomimo tego ubrana w nią kobieta nie wygląda smutno czy nudno. Dzięki ciekawemu krojowi sukienki i klasycznym dodatkom bohaterka „Słodkiego życia” wygląda tak znakomicie, że ciężko oderwać od niej wzrok. Tym samym jej ubiór może być dla kobiet inspiracją do innego spojrzenia na kobiecość. Ta bowiem nie zawsze polega na odkrywaniu ciała, ale na wyczuciu stylu i niebanalnym podejściu do mody.



A skoro jesteśmy przy niebanalnym podejściu do mody, to nie sposób nie wspomnieć o paniach pojawiających się we włoskiej kawiarni. Felinii pragnął ukazać cały przepych i finezję kobiecych strojów i doskonale mu się to udało. We wspomnianej kawiarni widzimy kobietę ubraną w czarną sukienkę pod samą szyję, na jej głowie spoczywa fantazyjny kaptur od sukienki. Można by sądzić, że tak zakryta niewiasta nie specjalnie zrobi wrażenie swoim wyglądem. Tymczasem jest zupełnie inaczej, mamy bowiem zachowaną równowagę, gdyż sukienka jest na ramiączka i widać całe ręce, które zostały odziane w długie, kontrastujące białe rękawiczki. Do tego mocny akcent w postaci srebrnego diademu na czubku głowy. Dodatek, który notabene w tym sezonie lansuje dom mody Chanel. Pozostałe kobiety także nie pozostają w tyle i wśród kawiarnianego gwaru fascynują odważnymi i wytwornymi strojami. Tak jak jedna ze statystek, która do czarnej, krótkiej sukienki nałożyła naszyjnik z pereł, długie rękawiczki oraz czarny kapelusz z ogromną, biało-czarną kokardą.

Gdy Federico Fellini pokazuje nam zatłoczoną ulicę, widzimy całą plejadę wyszukanych kreacji. I tak, mamy białą „bombkową” sukienkę z pokaźnymi drapowaniami przy ramionach zestawioną z czarnymi rękawiczkami i czarnym toczkiem nałożonym na czubek głowy, jasną garsonkę w pionowe paski odważnie połączoną z apaszką w groszki i krótkimi rękawiczkami w dziurki czy czarną sukienkę w białe groszki w zestawie z białą, delikatną chustką na głowie. Jak łatwo zauważyć, dominującymi kolorami jest biel i czerń. Wśród motywów zaś prym wiodą groszki, paski, rzadziej kratka. Całość dopinają wytworne kapelusze, wyszukane nakrycia na głowę, długie rękawiczki i perły występujące niemalże w każdej postaci – w formie bransoletek, naszyjników, kolczyków czy nawet ozdób na sukienkach. Popularne były także kokardy i to nie tylko jako dodatek do kapeluszy, ale również jako dodatek do sukienek, żakietów czy ozdoba włosów. Innymi słowy, wszystko to, co święci obecnie triumfy na wybiegach mody i to, co proponują nam projektanci największych sieciówek.

Pisząc o modzie w „Słodkim życiu”, nie można nie wspomnieć o zjawiskowej Anicie Ekberg, której postać do dzisiaj utożsamiana jest z prawdziwą kobiecością i seksapilem, a sceny, które zagrała w tym filmie zalicza się do tych najbardziej niezapomnianych i definiujących esencję „La Dolce Vita”. Anita gra w tym filmie wielką gwiazdę filmową i jak na gwiazdę przystało, prezentuje się niezwykle elegancko. Ma na sobie czarną, długą suknię bez ramiączek z gorsetowym dekoltem i z dużym rozcięciem z boku. Do tego biała, futrzana narzutka na ramionach. Warto również zwrócić uwagę na makijaż bohaterki. Ma ona mocno podkreślone oczy. Głębi spojrzeniu nadaje czarna, gruba kreska na powiekach. Jakże charakterystyczna dla lat sześćdziesiątych. W większości filmów Felliniego kobiety umalowane są właśnie w taki sposób.

Równie ważną sceną w „Słodkim życiu” jest końcowy obraz szalonej imprezy, podczas której jedna z bohaterek robi striptiz. Nadia, bo o niej mowa, ma na sobie fikuśną, czarną sukienkę do kolan ozdobioną dwoma malutkimi kokardkami na ramionach. Do tego wspomniane już wcześniej perełki w uszach i na szyi. Gdy Nadia zrzuca z siebie ten szykowny strój, widz może podziwiać jej czarną, cieniutką, koronkową sukienkę. Jak widać, Fellini zadbał o najdrobniejsze elementy kobiecej garderoby.

W innym bardzo znanym filmie Felliniego –„Osiem i pół” – znajdujemy po raz kolejny potwierdzenie tezy, że kobiecość nie zawsze jest tożsama z odsłanianiem ciała. Jako przykład może nam posłużyć postać głównej bohaterki, która ma krótkie włosy i okulary. Czy taka kobieta może wyglądać szykownie i stylowo? Jak najbardziej! Reżyser ubrał ją w białą, długą koszulę zapinaną pod samą szyję z eleganckimi, pionowymi lamówkami oraz w czarną, przypasowaną spódnicę do kolan. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na rolę białych koszul i kołnierzy w filmach włoskiego mistrza. Kobiety nawet na nieoficjalnych przyjęciach czy prywatkach noszą czarne sukienki z dużymi, okrągłymi, białymi kołnierzami czy też dopasowane sweterki, spod których wystają białe kołnierzyki. Wszystkie one udowadniają, iż biała koszula jest niezwykle uniwersalna i kobieca. Ale to tylko jedna strona kobiecej natury. Niejako dla kontrastu Fellini pokazuje nam również przepych i frywolność. Znajdziemy bowiem w jego arcydziele wiele kobiet pragnących zwrócić na siebie uwagę i zamanifestować swoją kobiecość. Tak jak jedna z bohaterek o imieniu Carla, która przykuwa uwagę przechodniów dopasowanym, czarnym płaszczykiem z dużym dekoltem. Na szyi ma biały, futrzany kołnierz, a na głowie toczek, spod którego wystaje przezroczysta woalka w czarne kropki upięta z tyłu w stylową kokardę. Także jej torebka wykonana jest z białego futerka. Dodatkowo szyję i uszy aktorki zdobią perełki. Carla eksponuje też zgrabne nogi w czarnych szpilkach. Sama mówi o swym stroju, że jest trochę krzykliwy, po czym dodaje, że wypatrzyła go w Vogue i długo się go naszukała. Z pewnością było warto, gdyż efekt jest piorunujący.

Bez względu na to, czy Fellini pokazuje nam seksowną, dopasowaną sukienkę czy białą bluzkę zapiętą pod samą szyję, każda z tych stylizacji uwodzi wyszukaną elegancją. Znamienne jest również to, iż wiele kobiet w jego filmach, bez względu na wiek, chętnie nosi rozmaite nakrycia głowy. Od najprostszych w formie kapeluszy zaczynając, kończąc na woalkach z haftowanymi błyskotkami. Aktorki odważnie eksponują osobliwe ozdoby z piór noszone z boku głowy czy stylowe toczki umieszczone na jej czubku. Skoro omawiamy nakrycia głowy, nie możemy zapomnieć o opaskach, które były niezwykle popularne w latach sześćdziesiątych. Wdzięcznie prezentują się zarówno najprostsze białe, jak również srebrne czy ozdobione kamieniami.

W pozostałych filmach Felliniego dostrzegamy wiele wspólnych elementów, tak charakterystycznych dla tego okresu, jak chociażby wspomniane biało-czarne paski. Właśnie bluzkę w taki deseń nosi Giulietta Masina w filmie „Noce Cabirii”. Jest ona nonszalancko zestawiona z krótkim futerkiem i czarną spódnicą. Pozostałe aktorki lansują biało-czarną kratkę, kostiumy ze spodniami pumpami oraz paski przeplecione w talii.

Jak widać, kobieca moda w filmach autora „La Strady” zachwyca bogactwem i elegancją. Bez obaw możemy się nią inspirować. Nawet jeśli nie przypadnie nam do gustu jakiś zestaw, bądź gdy nie mamy odwagi na jakąś bardziej odważną stylizację, zawsze warto wykorzystać poszczególne elementy danego stroju. Fellini udowadnia, że każda kobieta może być szykowna i intrygująca. Jako wielki pasjonat płci pięknej starał się ukazać jej różnorodną naturę, a co za tym idzie, rozmaite podejścia do mody i własnego wyglądu. Tymczasem my kończymy już naszą podróż po włoskiej krainie elegancji, mam nadzieję bogatsze o pewne modowe spostrzeżenia, które postaram się w skrócie przypomnieć. Przede wszystkim pamiętajmy, by zachować umiar i równowagę, często mniej oznacza więcej. Co nie znaczy rzecz jasna, że nie powinnyśmy być odważne, eksperymentować i stale poszukiwać. Ponadto nie bójmy się dużych dodatków. Klasyczny kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, długie rękawiczki czy perły są zawsze na czasie. Podobnie z bielą i czernią. Warto je ze sobą łączyć lub zdecydować się na jeden z tych kolorów. Co więcej, kobiecości nie musimy ostentacyjnie manifestować, odkrywając kolejne części ciała. Wystarczy, że postawimy na ciekawy fason, oryginalny motyw czy powabne dodatki. Zatem drogie panie, nie obawiajmy się inspiracji klasyką!

tekst: Magdalena Kostecka

Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki