Notowany na GPW Mercator Medical poinformował, że przekazał nieodpłatnie 50 000 jednorazowych masek ochronnych na rzecz rządowej Agencji Rezerw Materiałowych w Zduńskiej Woli.


Spółka podała, że ruch ten jest odpowiedzią na rosnące zagrożenie epidemią i wynika z troski o bezpieczeństwo Polek i Polaków. Mercator już wcześniej informował, że odczuwa zwiększony popyt na swoje produkty w związku z koronawirusem.
- Widzimy bardzo duże poruszenie w branży medycznej, jest bardzo wiele zapytań. Dotychczasowi klienci nadal kupują, pojawiają się nowi klienci, którzy są w stanie kupić każdą ilość rękawic, czy maseczek. (...) Myślę, że w tej chwili możemy mówić o kilkudziesięcioprocentowym wzroście popytu - poinformował na początku lutego dziennikarzy członek zarządu ds. finansowych Witold Kruszewski.
Mercator Medical to producent i dystrybutor jednorazowych rękawic medycznych, ochronnych i gospodarczych, opatrunków medycznych oraz medycznych produktów z włókniny. Grupa posiada obecnie dwie fabryki w Tajlandii. Moce produkcyjne wynoszą obecnie 250 mln sztuk rękawic miesięcznie i są w pełni wykorzystane. Wraz z dystrybucją rękawic kupowanych od zewnętrznych dostawców łączny potencjał sprzedażowy grupy Mercator Medical można szacować na około 5 mld rękawic rocznie. Rękawice jednorazowe stanowią 97 proc. przychodów grupy.
Firma prowadzi dystrybucję bezpośrednią w Polsce, Rosji, Rumunii, Czechach, na Ukrainie, Węgrzech oraz na Słowacji, jak również w Niemczech i we Włoszech. Działalność Mercator Medical ma zasięg globalny – sprzedaż przez lokalnych dystrybutorów odbywa się w blisko 70 krajach na pięciu kontynentach, w tym na rynku USA.
Taki profil działalności sprawił, że w związku z koronawirusem znacząco wzrosły oczekiwania inwestorów, co do wyników Mercatora. Akcje społki zaczęły gwałtownie drożeć i w 2020 roku zyskały one już 70 proc. Notowania spółki charakteryzują się jednak dużą zmiennością i naprzemiennym przypływem i odpływem pozytywnego sentymentu inwestorów. Otwartym pozostaje także kwestia czy kilkudziesięcioprocentowy wzrost popytu przełoży się na uzasadnienie 70 proc. wzrostu wyceny.
AT



























































