Pierwsza dama Melania Trump doprowadziła do powrotu rosyjskich i ukraińskich dzieci do ich rodzin - przekazał w czwartek w oświadczeniu Biały Dom. Żona prezydenta USA nie podała jednak szczegółów. Według Kremla do rodzin powróciło sześcioro dzieci, jedno rosyjskie i pięcioro ukraińskich.


„Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych Melania Trump z powodzeniem połączyła dziś rosyjskie i ukraińskie dzieci z ich rodzinami. Po raz trzeci Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych pomogła w powrocie dzieci do ich rodzin po ich rozdzieleniu z powodu konfliktu regionalnego” - czytamy w oświadczeniu Białego Domu.
Sama Melania Trump wyraziła wdzięczność obu stronom za współpracę i wezwała oba kraje do „zintensyfikowania wysiłków w celu zapewnienia bezpiecznego powrotu każdego dziecka do ich rodzin i opiekunów”. Wyraziła nadzieję, że dojdzie do kolejnych przypadków powrotu dzieci.
Biały Dom nie podał żadnych szczegółów dotyczących porozumienia i okoliczności powrotu dzieci. Tymczasem rosyjska rzeczniczka praw dziecka Maria Lwowa-Biełowa poinformowała we wpisie na Telegramie, że do rodzin powróciło łącznie sześcioro dzieci, pięcioro ukraińskich i jedno rosyjskie. Lwowa-Biełowa została oskarżona przez Międzynarodowy Trybunał Karny razem z Władimirem Putinem o zbrodnię przeciwko ludzkości za swoją rolę w wywozie dzieci z okupowanej Ukrainy do Rosji i próbach ich rusyfikacji.
Pierwsza dama rozpoczęła swoje starania o powrót wywiezionych dzieci w ubiegłym roku. Podczas sierpniowego spotkania na Alasce Donalda Trumpa i Władimira Putina rosyjskiemu przywódcy został przekazany jej list w tej sprawie. W październiku Melania Trump ogłosiła, że dzięki współpracy z Rosją w odpowiedzi na jej list ośmioro dzieci z obydwu krajów powróciło do rodzin. Małżonka prezydenta USA oceniła wtedy, że Putin wykazał gotowość do współpracy w tej kwestii.
Na początku grudnia pierwsza dama poinformowała o powrocie do domów kolejnych siedmiorga dzieci.
Według władz w Kijowie Rosja nielegalnie deportowała i przemieściła z tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy ponad 19 tys. ukraińskich dzieci.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kar/











































