REKLAMA
TYLKO U NAS

Marcin Jastrzębski odwołany ze stanowiska prezesa Lotosu, pełniącym obowiązki Mateusz Bonca

2018-03-19 18:16
publikacja
2018-03-19 18:16

Marcin Jastrzębski został odwołany z funkcji prezesa Grupy Lotos - poinformowała rada nadzorcza w komunikacie. Jednocześnie powierzyła pełnienie obowiązków prezesa zarządu Mateuszowi Aleksandrowi Boncy, dotychczasowemu wiceprezesowi Grupy Lotos ds. strategii i rozwoju. Rada oddelegowała ponadto Piotra Ciacha, swojego wiceprzewodniczącego, do czasowego wykonywania czynności członka zarządu, nie dłużej jednak niż przez 3 miesiące.

fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Dr Mateusz Aleksander Bonca ma wieloletnie doświadczenie w międzynarodowym zarządzaniu i doradztwie strategicznym dla wiodących koncernów przemysłowych i finansowych w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, studiował również w Al Akhawayn University w Maroku. Jest doktorem nauk ekonomicznych w zakresie ekonomii na Akademii Leona Koźmińskiego w 2009 r. oraz autorem publikacji i referatów wygłaszanych na konferencjach międzynarodowych.

W latach 2004-2010 pracował w McKinsey & Company. W latach był 2010-2012 menedżerem w Peppers and Rogers Group Middle East w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W latach 2012-2016 dyrektor w Deutsche Bank AG we Frankfurcie nad Menem. Wcześniej praktykował także w Deloitte & Touche i MARSH.

Przygotowywał i realizował strategiczne zmiany w korporacjach m.in. w Polsce, Czechach, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Belgii, Republice Południowej Afryki i Turcji.

Jastrzębski został powołany na stanowisko 12 stycznia 2017 roku. Wcześniej pełnił obowiązki prezesa od listopada 2016 roku, po odwołaniu poprzedniego szefa Grupy Roberta Pietryszyna, który z kolei zarządzał gdańską grupą przez pół roku.

Lotos jest koncernem naftowym zajmującym się wydobyciem i przerobem ropy oraz sprzedażą hurtową i detaliczną produktów naftowych. Pod koniec września 2017 roku w sieci Lotos działało 485 stacji. Głównym akcjonariuszem przedsiębiorstwa jest Skarb Państwa, który ma 53,19 proc. udziałów. (PAP)

autor: Małgorzata Dragan

edytor: Dorota Skrobisz

drag/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ajwaj
Moze chcial za duzo dla firmy, a za malo dla sekty-lozy PISy & Co. :)
Szefy firm panstwowych maja "zadania specjalne", które rzadko pokrywaja sie potrzebami wlascicieli = narodu
charubinw
Platforma przy nich to cieniasy. Oni robią wymiany co 6-12 miesięcy. Można ustawić wielu kolesi. To widać we wszystkich spółkach SP. W końcu Obajtek zajmie. Obajtek kojarzy mi się z majtkami, może robi laskę prezesowi lub byłemu ministrowi MON, bo coś tu nie gra.
antonicaracal
TKM
KARUZELA stanowisk !
A więc "odszkodowania+", "odprawy+" i kaska leci do partyjnego wora sekty PiC !
Bo nikt mi nie powie, że Miśki=półgłówki lądują na dojnych stanowiskach ...
NIE, to są "swoi" : wierni i mierni dzielący się kaską ! I o to tu chodzi.
mhm
„studiował również w Al Akhawayn University w Maroku”
rekin1986
Karuzela ze stołkami prezesów ciągnie się w najlepsze 12 miesięcy zajmuj stołek po czym weż odprawę i znowu kolejny do obsadzenia i tak do wiwatu i ludzie mają kupować papiery wartościowe jak wszyscy walą ich w czachę aż się gotuje
_xyz
Najgorsze jest to, że w spółkach skarbu państwa bardzo często na stanowiskach dyrektorskich czy w zarządach są ludzie, którzy nie mieli wcześniej styczności z biznesem. Teraz dużo jest w tego typu spółkach np. archiwistów, muzealników, historyków, wuefistów i podobnych.

Za czasów PO było to samo, ale skala przypadkowych osób
Najgorsze jest to, że w spółkach skarbu państwa bardzo często na stanowiskach dyrektorskich czy w zarządach są ludzie, którzy nie mieli wcześniej styczności z biznesem. Teraz dużo jest w tego typu spółkach np. archiwistów, muzealników, historyków, wuefistów i podobnych.

Za czasów PO było to samo, ale skala przypadkowych osób była mniejsza. PiS nie ma po prostu kadr. A 8 lat niebycia przy korycie robi swoje - każde chce swoje chapnąć. I tak przychodzą kolesie na 12-18 miesięcy, następnie "wywalają" ich, biorą 6-9- miesięczną odprawę i idą do kolejnej spółki skarbu państwa.
I tak karuzela zmiany kadr kręci się dalej.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki