REKLAMA
ASY BANKIERA 2026

Losy 500+

Ignacy Morawski2018-08-06 08:44główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2018-08-06 08:44

Przed tygodniem napisałem, że jeżeli program 500+ nie doprowadzi do trwałego wzrostu dzietności, to jego losy są przesądzone. W odpowiedzi dostałem wiele głosów sprzeciwu, które wskazywały, że beneficjenci tak mocno przyzwyczaili się do tego programu, że jego likwidacja jest absolutnie niemożliwa, bez względu na jego efekty. Należą się zatem z mojej strony pewne wyjaśnienia.

Losy 500+
Losy 500+
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Co oznacza, że losy 500+ są przesądzone w razie porażki programu na froncie demograficznym? Nie to, że transfer pieniężny zostanie zlikwidowany. Ale to, że jego rola jako głównego narzędzia, które miało odwrócić negatywny trend demograficzny, zostanie zanegowana, a program wtopi się w politykę społeczną zmierzającą do redukcji ubóstwa. Będzie ulegał przeobrażeniom w taki sposób, by tę ogromną sumę pieniędzy można było wykorzystać efektywniej do celów społecznych.

To, że głównym celem 500+ było pobudzenie dzietności, nie podlega żadnym wątpliwościom, mimo że dziś wielu polityków i publicystów próbuje stawiać inną tezę. W programie z 2014 roku, czyli roku przedwyborczego, Prawo i Sprawiedliwość otwarcie pisało: „Polska ma jeden z najniższych wskaźników dzietności w krajach UE. Chcąc to zmienić, musimy wspierać rodziny z dziećmi, szczególnie rodziny wielodzietne. Wprowadzimy zatem comiesięczny dodatek rodzinny w kwocie 500 złotych na każde drugie, trzecie i kolejne dzieci w rodzinie”. Dyskusja o tym, co było celem programu, nie ma zatem sensu, bo to jest oczywiste.

Prawdą jest natomiast, że transfer pieniężny przyczynił się do obniżenia ubóstwa. W 2017 roku stopa ubóstwa i wykluczenia społecznego wśród osób do 16 roku życia wyniosła tylko 17 proc. i należała do najniższych w Unii Europejskiej. Widać to na wykresie poniżej. Spadek stopy ubóstwa jest wynikiem zarówno dobrej koniunktury i niższego bezrobocia, jak też programu 500+. Ogromną zaletą tego programu jest to, że dał wielu rodzinom szanse na podniesienie standardu życia i możliwość inwestycji w rozwój dzieci. Trudno negować, że transfer ma ogromne zalety.

fot. / / SpotData

Jeżeli jednak okaże się, że główną zaletą 500+ jest podniesienie standardu życia i inwestycji w dzieci, a prawie zupełnie nie odgrywa on roli w pobudzaniu dzietności (słowo „jeżeli” jest tutaj bardzo ważne), to otwarta zostaje droga do głębokich zmian programu, przede wszystkim rozszerzenia go na każde dziecko, co w długim okresie może wymagać niewaloryzowania transferu (inflacja obniży realny ciężar fiskalny, pozwalając na wprowadzenie transferu również na pierwsze dziecko). Otwarte pozostanie też pytanie, czy jakaś część z kwoty transferów nie powinna być przeznaczona bezpośrednio na cele związane ze służbą zdrowia lub edukacją, które również mają ogromny wpływ na standard życia dzieci.

Co z tego wynika? Moja teza sprzed tygodnia, że w razie braku wpływu programu 500+ na dzietność jego losy będą przesądzone, mogła być postawiona zbyt kategorycznie. Tu przyznaję moim krytykom rację. Ale głębokie przeobrażenia w tym programie, zmieniające jego społeczny i polityczny wydźwięk, są w perspektywie dekady jak najbardziej możliwe.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (20)

dodaj komentarz
dziadek_mroz
Jakie śmieszne pisie trolle rozbawiły mnie na wieczór. Zrobiłem wczoraj do południa dwa wpisy i obserwowałem kciuki, jeszcze dziś około południa przy prawie wszystkich komentarzach negatywnie wypowiadających się o pisim pomyśle 1000+ przeważały zielone i to w znacznym stopniu. Zaglądam teraz i ze zdziwienia przecieram oczy ile czerwonych Jakie śmieszne pisie trolle rozbawiły mnie na wieczór. Zrobiłem wczoraj do południa dwa wpisy i obserwowałem kciuki, jeszcze dziś około południa przy prawie wszystkich komentarzach negatywnie wypowiadających się o pisim pomyśle 1000+ przeważały zielone i to w znacznym stopniu. Zaglądam teraz i ze zdziwienia przecieram oczy ile czerwonych się pojawiło, koniecznie więcej niż zielonych. Nawet nie wpiszą odpowiedzi lub nie spróbują napisać swojego komentarza tylko klikają czerwone. Pisie komuszki przyzwyczajone do czerwonego. Przyszedł prikaz od prokuratora Piotrowskiego, czy Bielan nie zdzierżył ( nie kojarzyć z Dzierżyńskim) i uruchomił maszynkę?
karbinadel
Nihil novi. Takie zorganizowane akcje "społecznej dezaprobaty" dość często mają tu miejsce. I zapewne nie tylko tu.
histeryk
wątpię, aby wygrali. Myślę, że wynik 36-37% to maksimum ich możliwości. Gdy odejdzie strach przed imigrantami z Afryki to dodatkowo to poparcie spadnie o 2-3%. 37% w sytuacji gdy do Sejmu wchodzi lewica z poparciem rzędu 8-10% oznacza, że PiS jest w mniejszości, a to początek końca. No chyba że sfałszują wybory - a mają taką możliwość.wątpię, aby wygrali. Myślę, że wynik 36-37% to maksimum ich możliwości. Gdy odejdzie strach przed imigrantami z Afryki to dodatkowo to poparcie spadnie o 2-3%. 37% w sytuacji gdy do Sejmu wchodzi lewica z poparciem rzędu 8-10% oznacza, że PiS jest w mniejszości, a to początek końca. No chyba że sfałszują wybory - a mają taką możliwość. Dodatkowo chęć utrzymania lukratywnych tysięcy stołków i strach przed odpowiedzialnością za niektóre decyzje może sprzyjać fałszerstwu.
search
sfalszowac jest trudno, gdyz musieli by w kazdym okregu obsadzic ludzi z proterianow z PIS, ludzi ktorzy licza glosy lub ludzi co dostawiaja po xxx krzyzykow dajac glos niewazny. Ruch ojca Olygarchy tez jest wazny, gdyz moze poruszyc mochery choc na chwile, tlumaczac wszyskim w TVP ze suweren sie domaga i nieakceptuje. Wowczas pojawia sfalszowac jest trudno, gdyz musieli by w kazdym okregu obsadzic ludzi z proterianow z PIS, ludzi ktorzy licza glosy lub ludzi co dostawiaja po xxx krzyzykow dajac glos niewazny. Ruch ojca Olygarchy tez jest wazny, gdyz moze poruszyc mochery choc na chwile, tlumaczac wszyskim w TVP ze suweren sie domaga i nieakceptuje. Wowczas pojawia sie nacisk na SN by albo uniweaznil wybory bo zostaly sfalszowane i dla paleczke dla rzadzacych by dalej sobie porzadzili z opcja wladzy absolutnej na Kaczynskiego. Gdy to mialo miejsce wowczas moglo by dojsc do wojny domowej i po jednej stronie krzyzowcy z Olygarcha torunskim i Ankiem ze swoim samolotem i oddzialmi Obrony terytorialnej wspomaganych bojowkami ONR i po drugiej stronie II sort. Choc tzreba zaznaczyc, do czasu kiedy wszysko w sklepach jest i ciepla woda w kranie to ludzie na ulice nie wyjda. Choc uwazam ze tylko katastrofa ekonomiczna moze odebrac wladze dylatantom wstajacym z kolan.
niedziela16
Zgadzam się, że 500+ ma swój wydźwięk populistyczny, ale jego wpływ na życie prostych obywateli jest nie do przecenienia i ci obywatele oceniają program nie pod kątem populizmu a pomocy jaką im zaserwowano. Właśnie dlatego PiS wygra wybory, bo niesie ludziom pomoc, a że przy okazji wpienia przeciwników?...
histeryk
większość 500+ zostaje w miastach, tam gdzie rodzą się dzieci. Większość beneficjentów tego programu nie popiera PiS. Większość tych środków jest wydawana w detalu, który jest własnością kapitału zagranicznego.
bamboocza2 odpowiada histeryk
Nikt nie ogarnia widzę że 500+ wpływa na spadek bezrobocia. Firmy mają zamówienia bo ludzie mają kasę by kupować.
karbinadel odpowiada bamboocza2
Nie należy zapominać, że rząd żeby dać, najpierw musi komuś zabrać. Zaś najwięcej zabiera nie bogatym, lecz milionom przeciętniaków. Ponieważ pobór i dystrybucja też kosztują. bardziej ekonomicznie byłoby po prostu nie zabierać. Tylko wtedy nie można by zgrywać dobrego wujka
mim003
program 500 plus napedził obroty dyskontom, jakby było 2000+ to może na 2 dziecko bym sie zdecydował
dziadek_mroz
Za politykiem pis "Te pieniądze zżera dziś trochę inflacja, więc musimy pójść dalej i zaproponować 1000 plus. W/g GUS inflacja 1,5-2,0%. pomysł na podwyżkę świadczenia 100%. Jak to nazwać? Może skur...........stwo? A może strategia zrównoważonego rozwoju mateuszka krzywoustego. Na garbie ciężko pracujących po 12-14 godzin samozatrudnionych,Za politykiem pis "Te pieniądze zżera dziś trochę inflacja, więc musimy pójść dalej i zaproponować 1000 plus. W/g GUS inflacja 1,5-2,0%. pomysł na podwyżkę świadczenia 100%. Jak to nazwać? Może skur...........stwo? A może strategia zrównoważonego rozwoju mateuszka krzywoustego. Na garbie ciężko pracujących po 12-14 godzin samozatrudnionych, małych i średnich przedsiębiorstwach do kolejnego zwycięstwa w wyborach

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki